Historia motoryzacji we Wrocławiu

W miejscu gdzie w Breslau robiono luksusowe auta – będą mieszkania

fot. źródło: fotopolska.eu

Najpierw była „Erste Schlesiche Velociped Fabrik”, czyli pierwsza śląska fabryka rowerów, później słynny zakład produkujący samochody Beckmann Otto & Co – teraz przy ul. Kościuszki i Pułaskiego rusza budowa Nowej Manufaktury. W miejscu gdzie w Breslau robiono luksusowe limuzyny i sportowe coupé, będą mieszkania i lokale usługowe.

Jarek Ratajczak 2020-01-19 19:36:34

Na przełomie 2019 i 2020 r. rozpoczęło się wyburzanie tego, co zostało z fabryki samochodów Beckmann Otto & Co przy ul. Kościuszki 124. Inwestor podkreśla, że słynne w czasach Breslau zakłady przestały istnieć po I wojnie światowej. Pozostałe po nich budynki nigdy nie zostały wpisane ani do gminnej ewidencji, ani do rejestru zabytków. W 2015 r. wrocławski magistrat wydał pozwolenie na rozbiórkę budynków warsztatowych i biurowych, przeniesioną dwa lata później na obecnego inwestora – firmę IMS Budownictwo z Krakowa.

– W uzasadnieniu decyzji napisano, że obiekty nie mają wartości gospodarczej i architektonicznej. Rozbiórka jest konieczna z uwagi na ich zły i pogarszający się stan techniczny, a także ze względu na nową inwestycję – informuje inwestor, który u zbiegu ul. Kościuszki i Pułaskiego rozpoczyna budowę Nowej Manufaktury. W budynku znajdzie się ponad 300 mieszkań i lokale usługowe.

Beckmann Otto & Co – Nowa Manufaktura

Styczeń 2020 r., u zbiegu ul. Kościuszki i Pułaskiego, fot. Janusz Krzeszowski. Wizualizacja: AP Szczepaniak

Wybudują Nową Manufakturę

Po rozbiórce niszczejących obiektów i zagospodarowaniu nieuporządkowanego terenu rozpocznie się budowa Nowej Manufaktury.

– Po pierwsze, ten nowoczesny budynek uzupełni lukę w śródmiejskiej zabudowie. Wypełnienie pustego miejsca w pierzei u zbiegu ulic Kościuszki i Pułaskiego i domknięcie ośmiokątnego placu było głównym założeniem projektu. Po drugie, budynek uporządkuje kwartał ulic, otaczający teren pomiędzy: Kościuszki, Pułaskiego, Komuny Paryskiej i Prądzyńskiego – wyjaśnia Artur Szczepaniak, projektant główny z pracowni AP Szczepaniak.

Projektant dodaje, że w miejscu gdzie produkowano słynne beckmanny, pojawią się tablice z informacyjnymi o dawnej manufakturze. Będą też inne nawiązania do historii, m.in. czerwień na elewacji (jak lakier samochodu) oraz rzeźba pojazdu.

Pierwsza wrocławska fabryka samochodów

Wrocław doczekał się własnej wytwórni samochodów na początku XX w., ale historia motoryzacji w Breslau rozpoczęła się kilka lat wcześniej.

– Pionierami motoryzacji była grupa niemieckich konstruktorów na czele z Gottliebem Daimlerem, Augustem Maybachem i przede wszystkim Carlem Benzem, który w 1885 r. zbudował swój pierwszy automobil. Do tego grona zaliczyć można także wrocławskiego inżyniera Paula Beckmanna – mówi historyk Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia, który historię pierwszej wrocławskiej fabryki samochodów opisał w swojej książce „Wrocław. Wędrówka przez wieki”.

– Paul Beckmann – syn Ottona, założyciela fabryki w samochodzie Doppel-Phaeton z roku 1906, z silnikiem o mocy 40 KM, który rozwijał zawrotną wtedy prędkość 95 km/h.

Zaczęło się od welocypli

Maciej Łagiewski opowiada, że ojciec inżyniera Paula Beckmanna – Otto Beckmann – produkował urządzenia gazowe i wodociągowe w niewielkim zakładzie przy obecnej ulicy Traugutta.

– Jednak w 1885 roku postanowił zająć się czymś zupełnie nowym – produkcją welocypli, poprzedników dzisiejszych rowerów. W tej dziedzinie był lokalnym prekursorem, co dumnie podkreślał w nazwie firmy „Pierwsza Śląska Fabryka Welocypli” (Erste Schlesiche Velociped Fabrik). Ten zakład działał już przy dzisiejszej ulicy Kościuszki 58 – mówi historyk.

źródło: fotopolska.eu

– Próba zimowego wjazdu samochodem Beckmann na Ślężę.

Wizjoner przewiduje erę automobili

Otto Beckmann zmarł w 1889 r. w wieku 48 lat. Fabrykę odziedziczył wówczas jego syn Paul, który w chwili przejęcia rodzinnej fabryki miał zaledwie 23 lata.

Paul Beckmann od najmłodszych lat towarzyszył ojcu przy konstruowaniu urządzeń gazowych, a później welocypli. Był też wizjonerem przewidującym nadejście ery automobili.

Maciej Łagiewski zaznacza, że Paul Beckmann, wprowadzając nowe rozwiązania techniczne, eksperymentował z pojazdami silnikowymi. 

Na zdjęciu poniżej: jeden z 20 modeli wrocławskiej Otto Beckmann & Co. Samochód sportowy Sport-Phaeton 10/30 PS z roku 1912.

Pierwszy wrocławski samochód

Produkcję automobili rozpoczął już w nowym zakładzie przy obecnej ulicy Kościuszki pod numerem 124. Stąd w 1898 r. wyjechał pierwszy wrocławski samochód.

– Był to niewielki pojazd z jednocylidrowym silnikiem francuskiej produkcji, w którym pasażerowie siedzieli naprzeciw siebie. Osiągał „zawrotną” prędkości 35 km/h – dodaje historyk.

Łagiewski zauważa, że Beckmann, zachęcony sukcesem swojego pierwszego automobilu, projektował kolejne pojazdy, za każdym razem ulepszając ich konstrukcje i dodając im mocy.

W 1904 r. zmienił nazwę firmy na „Fabryka samochodów Otto Beckmanna” (Otto Beckmann & Co, Motorwagen-Fabrik) i zaczął montować silniki własnego projektu.

– W 1904 r. wyprodukowano limuzynę coupé, która osiągała prędkość 75 km/h. Z fabryki wyjeżdżały samochody dostosowane dla odbiorców o różnych gustach i możliwościach finansowych. Były wśród nich małe auta w dostępnej cenie, wozy dostawcze, luksusowe limuzyny, a nawet samochody sportowe, z których model SL 40 osiągał prędkość 115 km/h – zaznacza historyk.

Beckmann wystawiał swoje pojazdy na wielu targach motoryzacyjnych, gdzie nieustannie zbierały pochlebne recenzje. Firma sprzedawała samochody głównie na Śląsku i w Prusach Wschodnich, posiadała też przedstawicielstwa w bardziej odległych miastach jak na przykład w Moskwie, gdzie zakupiono je dla tamtejszych sądów. Niektóre modele miały duży popyt w krajach skandynawskich.

Pasy bezpieczeństwa wymyślono we Wrocławiu?

Na zdjęciu poniżej: dzieci Paula Beckmanna: Otto, Erna i Ilse. Ta ostatnia została niebywałą miłośniczką motoryzacji, mistrzynią wielu rajdów samochodowych. Zdjęcie z 1903 r. Źródło: fotopolska.eu

Zdaniem Macieja Łagiewskiego Paula Beckmanna można uznać za wynalazcę pasów bezpieczeństwa.

– Aby chronić trójkę swoich dzieci przed ewentualnymi urazami, które mogły powstać w trakcie jazdy po brukowanych drogach, przywiązywał je do siedzeń specjalnie uszytymi, skórzanymi pasami – zaznacza historyk.

Mimo, że w mieście działali wówczas dostawcy innych marek, jak choćby Adlerów czy Daimlerów, Paul Beckmann nie musiał bać się konkurencji. Jego samochody uważano za pojazdy o wysokiej jakości odznaczające się niezawodnością, a stosowana w nich 3-biegowa skrzynia biegów była chwalona przez prasę jako wzorcowa, szczególnie przy jeździe w górzystym terenie.

Beckmanny triumfują w rajdach

M. Łagiewski zaznacza, że w rajdach, często za kierownicą zasiadał sam Paul Beckmann, który był zapalonym kierowcą i propagatorem sportów motorowych na Śląsku.

W 1902 r. w rajdzie Wrocław – Wiedeń jego auta zajęły trzy pierwsze miejsca. W samochodach tej marki startował również Georg Haase, właściciel słynnego wrocławskiego browaru, a prywatnie znajomy Beckmanna z klubu automobilowego.

Rodzina Beckmann nie zrezygnowała ze swojej motoryzacyjnej pasji. Paul Otto do 1945 r. prowadził warsztat naprawy samochodów przy dzisiejszej ulicy Pułaskiego 21 oraz salon sprzedaży przy obecnym Placu Grunwaldzkim. Drugą wojnę przetrwały lokale firmowe przy ulicy Kościuszki 124.

– Zachował się jeden oryginalny pojazd z wrocławskiej fabryki – Phaeton 21/45 PS z 1911 roku, który wówczas kosztował ponad 12 tys. marek, prawie tyle, co limuzyna Mercedesa, i osiągał prędkość 95km/h. Obecnie znajduje się on w prywatnej kolekcji w Norwegii – dodaje dyrektor muzeum.

Na zdjęciu: Ilse Beckmann, córka Paula w samochodzie Sportwagen SL 40 z 1925 r., źródło: fotopolska.eu

Hotel dla kierowców

Kilkadziesiąt metrów obok dawnej fabryki beckmannów, na budynku przy ul. Kościuszki 135, do dziś można zobaczyć dwa charakterystyczne detale przedstawiające samochody – ciężarowy i osobowy. 

Fot. Janusz Krzeszowski

– Przed 1945 r. pod tym adresem znajdowały się m.in. związek motorowy, szkoła nauki jazdy i hotel Tauentzien dla kierowców.

Opel kupił Beckmanna

Maciej Łagiewski zaznacza, że dobra passa fabryki samochodów Otto Beckmanna skończyła się wraz z wybuchem pierwszej wojny. W 1914 r. zmarł Paul Beckmann, a ponieważ żadne z jego dzieci nie było wówczas pełnoletnie, zarządzana przez powiernika firma wyjątkowo mocno odczuła wojenny kryzys.
Kolejny właściciel – Paul Otto Beckmann, musiał znacznie ograniczyć produkcję. W 1926 r. zakład wraz z 150 pracownikami wykupiła spółka Opel.

Kamienica przy Kościuszki 124 w 1936 r. Źródło: Archiwum Budowlane Miasta Wrocławia/fotopolska.eu. 17 stycznia 2020 r. fot. Janusz Krzeszowski. 

Motoryzacyjna tradycja na Kościuszki

Po luksusowych limuzynach Beckmanna przy Kościuszki dawno nie ma już śladu, ale „motoryzacyjny duch” nie zginął.

Ul. Kościuszki 124, źródło: google/maps

– Od lat działają tam liczne warsztaty samochodowe. Można wyprostować felgę, sprawdzić klimatyzację czy wymienić opony lub tłumik. Niby branża ta sama, ale różnice widać gołym okiem.

Rok 2019/ 2020 u zbiegu ulic Pułaskiego i Kościuszki

8 kwietnia 2019 r., źródło: Corvus monedula / fotopolska.eu. Styczeń 2020 fot. Janusz Krzeszowski