Weekend w Centrum Kultury Zamek. Wystawa Rosińskiego i Festiwal Herbaty

Jeszcze tylko w weekend można obejrzeć wystawę jednego z najważniejszych na świecie rysowników – Grzegorza Rosińskiego, który przez 40 lat zachwycał fanów przygodami Thorgala. A w sobotę do późnego wieczora na dziedzińcu Centrum Kultury „Zamek” Festiwal Herbaty „Czaisz?”. Można napić się pysznego napoju, kupić rzadkie gatunki, posłuchać wykładów specjalistów i wybrać się na tea party.

  • Wystawa Grzegorza Rosińskiego w Centrum Kultury „Zamek”/fot. mat. org.

  • Wystawa prac Grzegorza Rosińskiego tylko do końca weekendu

  • Wystawa prac Grzegorza Rosińskiego tylko do końca weekendu

  • Wystawa prac Grzegorza Rosińskiego tylko do końca weekendu

  • Wystawa Grzegorza Rosińskiego w Centrum Kultury „Zamek”/fot. mat. org.

  • Wystawa Grzegorza Rosińskiego w Centrum Kultury „Zamek”/fot. mat. org.

  • Święto herbaty na dziedzińcu Centrum Kultury „Zamek” w sobotę 14 września


Słówko o Thorgalu

Na początek pewna związana z Grzegorzem Rosińskim historia, która mnie prześladuje od lat. Kiedy w 2000 roku był gościem wrocławskiego Empiku w Rynku (dziś już nieistniejącego) ustawiłam się w kolejkę po autograf razem z rzeszą jego fanów. Każdy z nich (głównie zresztą chłopaków) miał w swoim plecaku przynajmniej dziesięć ulubionych tomów przygód Thorgala.

Jakąś chwilę wcześniej zgubiłam ulubioną część serii – „Ponad krainą cieni” – zabrałam więc tylko swój specjalny zeszyt na autografy i plakat z wizerunkiem Thorgala, bodaj z „Nowej Fantastyki”, który przytomnie wsunął mi do torby redakcyjny kolega. Ku uciesze wszystkich okazało się, że w Empiku Grzegorz Rosiński będzie rysował ulubioną postać lub detal fanów (na białej, wewnętrznej stronie okładki komiksu).

Najczęściej proszono o Thorgala, albo jego ukochaną Aaricię, czasem o miecz, czy inny element uzbrojenia bohaterów. Kiedy po „odstaniu” dobrej pewnie godziny nadeszła moja kolej poprosiłam o Aaricię i usłyszałam, że...autor nie narysuje jej w moim zeszycie na autografy, a wyłącznie w oryginalnej książce.  Czas naglił, rozpacz rosła, wreszcie przypomniałam sobie o plakacie z Thorgalem, ale tu Grzegorz Rosiński złożył wyłącznie swój autograf.

Chyba wszyscy poza mną wyszli z Empiku z oryginalnym rysunkiem autora. Miałam wprawdzie autograf, ale pozostał żal. Potem do historii o wojowniku nie wracałam przez lata.

Teraz przemogłam się, bo zwyciężyła miłość do pięknej kreski Grzegorza Rosińskiego, a że wystawę w Centrum Kultury „Zamek” przygotował, jako kurator, syn rysownika, Piotr Rosiński, wybrał plansze m.in. z „Thorgala”, „Szninkiela”, „Yansa”, więc gratka dla fanów stuprocentowa.

Wystawa Grzegorza Rosińskiego do końca weekendu

Ekspozycja jest dowodem na to, jak Grzegorz Rosiński doskonalił warsztat – kreskę, kolorystykę, kompozycję, kiedy zmienia piórko i tusz na pędzel i gwasz w ostatnich pracach. Śledzimy jego dokonania z lat 70., kiedy rysował „Najdłuższą podróż” dla magazynu „Relax”, bardzo ciekawe próby współpracy z Erichem von Dänikenem, wreszcie prace nad Thorgalem, prawdziwym opus magnum, bo przygody gwiazdnego dziecka Polak rysował przez 40 lat (pierwszy tom ukazał się w 1980 roku, ostatni w 2019)!

Gratką są naprawdę wczesne ilustracje i plansze komiksowe z młodości autora, świetne szkice, czy rozsryzowany plan komiksu na wielkich kartach.

Wystawa: Rosiński Fantastyczny - wystawa Grzegorza Rosińskiego

Wystawa: Rosiński Fantastyczny - wystawa Grzegorza Rosińskiego

Wystawa
Termin od 5 lipca 2019 do 15 września 2019

Miejsce Centrum Kultury „Zamek”

Zobacz

Święto dla herbaciarzy

Już po raz czwarty spotykają się na dziedzińcu CK „Zamek” fani picia herbaty podczas Festiwalu "Czaisz?". Od południa można na dziedzińcu nie tylko kupić herbatę z wielu krajów i z zaufanych źródeł od dystrybutorów z całej Polski, którzy zaopatrują się m.in. w Nepalu, napić się złocistego naparu, posłuchać wykładów o tym, jak przyjemnie jest pić herbatę (17.30-18.20), zobaczyć, czym jest prawdziwy czaj z samowaru (18.30-19.30) i wziąć jeszcze udział w Tea Party (od 20.00).

Obok herbaty zjemy pyszne ciasta i pierniki wrocławskie, czekoladę aż z Kazimierza Dolnego nad Wisłą, a także napić się piwa 2Władca czasu” uważonego na bazie herbaty właśnie.  



Zgłoś uwagę