We Wrocławiu powstał charytatywny second-hand

We Wrocławiu powstał charytatywny butikowy second-hand. Sklep nazywa się „Na dobrą sprawę” i jest częścią Fundacji Go’n’Act, a zysk ze sprzedaży przeznaczony jest na wsparcie jej działań. Obecnie butik działa w sieci, więc wszystkie ubrania można nabyć, nie wychodząc z domu.


  • źródło: Fundacja Go'n'Act


Coraz więcej osób decyduje się na ekologiczne rozwiązania, nawet jeśli chodzi o modę. Second-handy cieszą się w ostatnim czasie dużym zainteresowaniem i mają wielu zwolenników. Sklep „Na dobrą sprawę” łączy ze sobą dwa szczytne cele, daje ubraniom drugie życie, wspierając przy tym środowisko, a przede wszystkim niesie pomoc potrzebującym dzieciom i młodzieży.

– Zdecydowałyśmy się na założenie butikowego second-handu w wersji online, w którym – bez wychodzenia z domu – można znaleźć piękną damską odzież z drugiego obiegu. Dzięki temu realizujemy bliską nam ideę „less waste” i promujemy etyczną modę w duchu „slow”, a uzyskane w ten sposób pieniądze inwestujemy w nasze fundacyjne działania – mówi Aleksandra Stachura, wiceprezeska Fundacji Go'n'Act i dodaje:

– Ceny wahają się od 20 do 100 zł, w zależności od tego, co sprzedajemy. Trafiają nam się nieużywane ubrania lub perełki, jak choćby kilka sukienek z butiku z Tel Awiwu, które przekazała nam fundacyjna przyjaciółka z Izraela. Nowe dostawy pojawiają się w każdą środę. Wystarczy wejść na stronę internetową nadobrasprawe.pl i poszukać czegoś dla siebie. Każdy zakup jest niezwykły, bo wspiera działania Fundacji Go'n'Act. 

Z sieci do rzeczywistej przestrzeni

W sklepie internetowym można znaleźć ubrania i biżuterię oraz zrobić zakupy bez wychodzenia z domu. Jednak już niedługo asortyment tego wyjątkowego sklepu będzie można dotknąć i kupić stacjonarnie.

– „Na dobrą sprawę” działa obecnie w formie sklepu internetowego, ale nie wykluczamy, że wkrótce otworzymy we Wrocławiu również butik stacjonarny. Klasyczna sukienka lub boho kombinezon? Elegancka marynarka, stylowa koszula lub sweter vintage? Piękna letnia sukienka lub elegancki jesienny płaszcz? Żaden problem! Asortyment sklepu charytatywnego „Na dobrą sprawę"” jest bardzo szeroki. W sklepie często można znaleźć modę marek premium lub ubrania pochodzące od znanych projektantów. Wszystkie ubrania są używane, ale w znakomitym stanie – informuje Aleksandra Stachura

Już niebawem założycielki „Na dobrą sprawę” planują ruszyć ze sprzedażą części ubrań stacjonarnie, korzystając z gościnności Bazaru „Proste Przyjemności”. Bazar powstał w Recepcji w podwórku Ruska 46. Pub, miejsce spotkań oraz wydarzeń, które na co dzień tam działa, na czas ograniczeń związanych z koronawirusem zamienił się w wielobranżowy, samopomocowy kram, który wspiera wrocławskie marki.

Jak wspierać sklep „Na dobrą sprawę”?

Każdy zakup to nie tylko ubranie, które zyska nowe życie, to również wsparcie działań fundacji. Pomóc można również, przekazując ubrania, których już nie potrzebujemy. Jeśli po porządkach w szafie znajdziemy ubrania, których więcej nie założymy i są w dobrym stanie, wystarczy napisać  e-maila na adres: nadobrasprawe.sklep@gmail.com. 

Czym zajmuje się Fundacja Go'n'Act?

Fundacja Go'n'Act powstała z myślą o dzieciach i młodych ludziach. Skupia się na wspieraniu w szczególności poprzez działalność edukacyjną, kulturalną i pomocową. Organizują warsztaty, szkolenia, wymiany młodzieżowe, projekty z lokalną społecznością.

Inicjatywy mają na celu aktywne zaangażowanie dzieci i młodzieży. Właśnie na takie działania są przeznaczone środki ze sprzedaży ubrań w sklepie „Na dobrą sprawę”.

– Warto podkreślić, że pandemia COVID-19 odbiła się negatywnie również na wielu organizacjach pozarządowych. Nasza działalność w dużej mierze opiera się na bezpośredniej pracy z dziećmi w szkołach czy przedszkolach, w których prowadzimy różnego rodzaju zajęcia edukacyjne. Teraz, w dobie zagrożenia koronawirusem, placówki oświatowe są zamknięte, dlatego musiałyśmy pomyśleć o alternatywnym źródle w miarę regularnego dochodu Fundacji. To pozwala nam na bieżąco działać i przygotowywać kolejne przedsięwzięcia – podkreśla Aleksandra Stachura, wiceprezeska Fundacji Go'n'Act



Zgłoś uwagę