Unikalne żółwie argentyńskie nowymi mieszkańcami zoo

Pod koniec stycznia do wrocławskiego zoo przyjechały cztery osobniki żółwia argentyńskiego. W Europie żyją jeszcze tylko dwaj przedstawiciele tego gatunku – w Barcelonie oraz w norweskim Hausegund. Wkrótce wyjątkowe żółwie będą mogli oglądać zwiedzający wrocławskie zoo.

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław

  • Fot. Zoo Wrocław


Argentyńskie żółwie należą do szczególnie zagrożonych w środowisku naturalnym. Zwane również chilijskimi pochodzą z regionu Chaco w Argentynie oraz z Paragwaju. Należą do jednych z rzadszych żółwi przebywających w hodowlach zachowawczych.

– Ze względu na to, że jest ich tak mało, są też mało znane w Europie pod względem hodowlanym. Dlatego, przed ich przyjazdem dosłownie „przekopaliśmy” literaturę fachową, a nawet konsultowaliśmy się z kolegami z Europy i Ameryki Południowej, aby wiedzieć jakie warunki im stworzyć i jak skonstruować dietę, aby czuły się u nas dobrze. Teraz musimy poczekać jeszcze dwa tygodnie, aby być pewnym, że żółwie się aklimatyzują – mówi Karolina Mól-Woźniak, opiekunka żółwi we wrocławskim zoo.

O żółwiach argentyńskich

Żółwie argentyńskie chętnie jedzą jarmuż, rukolę, roszponkę i cykorię, a także owoce. Na razie mieszkają na zapleczu Terrarium, gdzie odbywają kwarantannę. Kiedy minie okres ochronny, trafią na pawilon, gdzie będą mogli zobaczyć je zwiedzający.

Fot. Zoo Wrocław

– Najprawdopodobniej zamieszkają na parterze, obok żółwi birmańskich i gwieździstych, bo jest to odpowiedniej wielkości terrarium. W dodatku jest tam ciepło, więc powinny się dobrze czuć w takim środowisku – tłumaczy Marek Pastuszek, kierownik Terrarium.

Żółwie argentyńskie są najmniejszymi z żółwi rodzaju Geochelone. Ich pancerz osiąga zwykle długość około 25 cm. Zamieszkują suche, pustynne zarośla, sawanny i lasy bukowe. Prowadzą dzienny tryb życia. Są roślinożerne, więc chętnie sięgają po trawy, sukulenty i owoce dostępne w ich środowisku. Mają bardzo silne kończyny, którymi kopią legowiska w twardej glebie, na głębokości nawet 2 metrów. W niesprzyjającym, zimnym środowisku Patagonii wykopują dodatkowo mniejsze nory (50 cm), w których szukają schronienia w nocy i podczas upałów. A jeszcze dalej na południe, gdzie jest zimniej, potrafią zapaść w stan hibernacji nawet na okres 5 miesięcy.

Gody występują w listopadzie i grudniu, a gniazdowanie odbywa się od stycznia do marca. W okresie lęgowym samce agresywnie bronią swoich terytoriów przed rywalami, gryząc swojego wroga po kończynach przednich, czasami zadając krwawe rany.

Fot. Zoo Wrocław

Gatunek zagrożony wyginięciem

W środowisku naturalnym żółwie te stanowią pożywienie dla innych zwierząt, jednak to głównie z powodu działalności człowieka umieszczono je na Czerwonej Liście IUCN jako zagrożone. Od lat 50. XX w. stały się one w Ameryce Południowej pupilami domowymi, a w latach 90. gwałtownie wzrosło zainteresowanie tym gatunkiem na skalę międzynarodową. Trudno w to uwierzyć, ale co roku nawet 75 tys. żółwi argentyńskich zostaje odłowionych na handel. Spośród sprzedawanych w Argentynie osobników, aż 32% umiera w niewoli, w pierwszym roku.

Chcąc je chronić, zwierzęta wpisano do II załącznika CITES, ograniczając międzynarodowy handel tym gatunkiem. Żółwie argentyńskie dojrzałość płciową, a tym samym zdolność do rozrodu osiągają dopiero po 12 latach. Każdy odłów wpływa zatem drastycznie na liczebność ich populacji. Dodatkowym powodem tych zmian jest niszczenie siedlisk naturalnych, związane z działalnością człowieka.

Zgłoś uwagę