Raport smogowy

wizualizacja

Smog to jedno z największych zagrożeń dla mieszkańców miast. Na Zachodzie od lat zabiega się o jego ograniczenie.

W Polsce o szkodach, jakie powoduje zanieczyszczone powietrze, głośno mówi się dopiero od kilku lat. W największych miastach, także we Wrocławiu – wprowadza się programy i rozwiązania infrastrukturalne, które mają wyeliminować źródła smogu.

W Londynie prawie 60 lat temu wprowadzono zakaz palenia węglem. Była to reakcja na wydarzenia z grudnia 1952 r., kiedy w wyniku smogu zmarło około czterech tysięcy mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii. Władze Paryża działają akcyjnie – w okresie, gdy smog jest najbardziej dokuczliwy, wprowadzają ograniczenia w ruchu samochodów, a przejazd komunikacją publiczną jest darmowy. W największych niemieckich miastach do centrum mogą wjechać pojazdy spełniające wyśrubowane normy ekologiczne.

W Polsce smog także dokucza, nie tylko mieszkańcom największych miast. Największe zagrożenie związane jest z tzw. niską emisją. To zanieczyszczenia pochodzące z pieców i małych kotłowni, zawierają do 95 proc. rakotwórczego benzo[a]pirenu oraz pyły zawieszone PM 10 i PM 2,5, te ostatnie są przyczyną chorób układu oddechowego i krwionośnego.

W Krakowie – znajdującym się na czele listy miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem – stężenie PM 10 (w 2011 r.) było przekroczone 151 dni w roku. Podczas gdy europejska norma wynosi maks. 35 dni. Takie dane podaje Krakowski Alarm Smogowy. Dlatego władze miasta i regionu wprowadzają kolejne rozwiązanie, które ograniczą niską emisję.

Chcąc skutecznie walczyć z wrogiem, należy go dobrze poznać. Wiedza na temat niskiej emisji jest zwykle ogólnikowa i sprowadza się do utartych frazesów, które niekoniecznie są prawidłowo rozumiane. (Sprawdź co wiesz o niskiej emisji)

Wrocławianie też są narażeni na działanie smogu. Zgodnie z Oceną Jakości Powietrza na terenie Województwa Dolnośląskiego, opracowaną w kwietniu 2014 r. przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu na stacjach pomiarowych przy Wybrzeżu Conrada-Korzeniowskiego oraz przy ul. Orzechowej w 2013 r. przekroczony został dopuszczalny poziom 24 godz. pyłu zawieszonego PM10 odpowiednio 77 dni i 78 dni w roku – wynika z danych Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. Średnioroczne stężenie benzo[a]pirenu (za rok 2013) we Wrocławiu wynosi 390 proc. w stosunku do standardu wyznaczonego przez Unię Europejską.

Dlatego władze Wrocławia oraz Dolnego Śląska także wprowadzają rozwiązania, których celem jest ograniczenie smogu.