Sportowe podsumowanie weekendu [23-25.03]

Za nami czwarty weekend marca. Dla kibiców wrocławskiego sportu nie był to udany czas. Sami sprawdźcie.


Piątek pod znakiem reprezentacji Polski

Za niespełna trzy miesiące reprezentacja Polski rozpocznie swoją przygodę na mistrzostwach świata w Rosji. Mamy nadzieję, że potrwa ona bardzo długo, ale aby tak się stało podopieczni Adama Nawałki najpierw muszą pokonać bardzo silnych grupowych rywali: Senegal, Japonię oraz Kolumbię. Polacy chcąc odpowiednio przygotować się do tych pojedynków, najpierw sprawdzą swoje umiejętności na tle drużyn, które stylem bardzo przypominają czerwcowych, turniejowych rywali. Pierwszy krok zrobili w piątek, kiedy na Stadionie Wrocław zmierzyli się z naszpikowaną gwiazdami reprezentacją Nigerii.

Do piątkowego pojedynku podopieczni Adama Nawałki przystąpili w mocno osłabionym składzie. Z powodu urazu na boisku nie mógł pojawić się Bartosz Bereszyński, a  jego los podzielili także przeziębieni Michał Pazdan, Sławomir Peszko oraz Maciej Rybus. W związku z tak dużą absencją obrońców, na zgrupowanie zmuszony był powrócić Łukasz Piszczek, który w czwartkowy wieczór opuścił Wrocław ze względu na narodziny dziecka. 

Niestety, pomimo tak znacznego wzmocnienia w postaci prawego obrońcy Borussi Dortmund reprezentacja Polski w pierwszym tegorocznym sparingu uległa na Stadionie Wrocław Nigerii 0:1. Mecz był bardzo zacięty, a o porażce biało-czerwonych zadecydował drobny błąd Marcina Kamińskiego, który sprokurował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił gracz Chelsea Londyn Victor Moses. Co ciekawe, wcześniej reprezentacja Polski prawidłowo zdobyła gola, jednak sędzia spotkania uznał, że piłka ostatecznie nie przekroczyła linii bramkowej.

Relacja z meczu oraz galeria zdjęć dostępna jest TUTAJ.

Polska - Nigeria 0:1

Krok dalej od play-off

Koszykarze Śląska Wrocław zawiedli w przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego I ligi i zamiast postawić kropkę nad i, teraz muszą liczyć nie tylko na zwycięstwo w ostatniej kolejce, ale także na odpowiedni układ wyników bezpośrednich rywali. W sobotni wieczór wszystko szło zgodnie z planem, ale tylko do przerwy. Niestety w trzeciej i czwartej odsłonie meczu z Sokołem Łancut wrocławianie byli gorsi od przeciwników aż o... 30 punktów i w ostatecznym rozrachunku przegrali z przyjezdnymi 65:85.

fot. wks-slask.pl

Przegrana z PTG Sokołem Łancut znacznie skomplikowała sprawę awansu do fazy play-off. W tym momencie bilans Śląska to 15 zwycięstw i 16 porażek, co pozwala piastować 7. lokatę w tabeli. Podopieczni Radosława Hyżego mają do rozegrania już tylko jedno spotkanie w sezonie zasadniczym, co stawia ich w gorszej sytuacji na tle bezpośrednich rywali, którzy powalczą jeszcze w dwóch meczach. Mowa tutaj o druzynach z Pruszkowa, Poznania i Bydgoszczy. Jeśli ich wyniki w ostatniej kolejce nie będą na korzyść Śląska, nic straconego, gdyż należy pamietać, że w przypadku takiego samego bilansu, o miejscu w tabeli zadecyduje bezpośredni bilans w dwumeczu - a ten z poznaniakami i puszkowianami jest na korzyść WKS-u. 

WKS Śląsk Wrocław - PTG Sokół Łańcut 65:85

Ślęza nie dała rady Artego

Koszykarki Ślęzy Wrocław przegrały przed własną publicznością z Artego Bydgoszcz 53:66 i tym samym straciły szansę na zajęcie pierwszej lokaty w tabeli Energa Basket Ligi Kobiet przed play-offami. O tym, na którym miejscu mistrzynie Polski zakończą tę część sezonu, zdecyduje środowe spotkanie z Wisłą CanPack Kraków w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim (początek o godz. 18:00).

fot. slezawroclaw.pl

Wysoka przewaga już na samym początku meczu znacznie ułatwiła Artego grę w dalszej fazie spotkania. Co prawda w drugiej kwarcie wrocławianki poprawiły nieco grę w ataku, ale nie były w stanie zbliżyć się do rywalek. Co więcej, po zmianie stron przewaga przyjezdnych jeszcze wzrosła - do 17 oczek (36:53). Zagubiona Ślęza nie potrafiła znaleźć sposobu na perfekcyjnie grające przeciwniczki, co w konsekwencji dało skuteczność rzutów z gry na zaledwie 29,8 procent.

Wobec tego żółto-czerwone nie miały podstaw, aby poważnie myśleć o zwycięstwie. Ostatecznie Artego wygrało we Wrocławiu 66:53 i jeśli w ostatniej kolejce bydgoszczanki nie przegrają w Siedlcach z PGE MKK, to zakończą sezon zasadniczy na pierwszym miejscu. Ślęza może zająć miejsca od drugiego do piątego.

Ślęza Wrocław - Artego Bydgoszcz 53:66.

Kolejne zwycięstwo wrocławskich Panter

Pierwszy mecz wyjazdowy Panthers Wrocław w sezonie Ligi Futbolu Amerykańskiego nie przyniósł niespodzianki. Mistrzowie Polski pewnie pokonali Tychy Falcons 57:17 i awansowali na pierwsze miejsce w ligowej tabeli.

Pantery swój rytm narzuciły dopiero w drugiej części meczu, kiedy zdominowały swoich rywali, uzyskując tylko w tej kwarcie 21 punktów przewagi (28:7), co w konsekwencji po pierwszych dwóch odłonach pojedynku dało wynik 35:10 na korzyść wrocławskiej ekipy.

fot. facebook.com/pantherswroclaw

Po przerwie oglądaliśmy już spokojną grę i szybkie dwa przyłożenia Panthers. Falcons odpowiedzieli dopiero w czwartej kwarcie, kiedy wynik meczu był już rozstrzygnięty, a na boisku oglądaliśmy praktycznie samych zmienników.

Panthers po dwóch wygranych znajdują się na szczycie Ligi Futbolu Amerykańskiego. Teraz przed nimi przerwa związana z Wielkanocą, a tuż po świętach wyjazd nad morze, gdzie 8. kwietnia Pantery zmierzą się ze swoimi odwiecznymi rywalami Seahawks Gdynia.

Panthers Wrocław - Tychy Falcons 57:17

Pozostałe wydarzenia:

  • Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 4:1 (CLJ piłka nożna)
  • Chemik Police - Impel Wrocław 3:0 (siatkówka kobiet)
  • AZS UJ Kraków - AZS Wrocław 1:2 (piłka nożna kobiet)
  • AZS II Wrocław - Miedź Legnica 4:2 (piłka nożna kobiet)
  • Ślęza Wrocław - Chrobry Głogów 2:1 (piłka nożna kobiet)
Zgłoś uwagę