Sportowe podsumowanie weekendu [23.11-24.11]

Za nami kolejny emocjonujący weekend w wykonaniu wrocławskich drużyn. Sprawdźcie, jak poradzili sobie przedstawiciele stolicy Dolnego Śląska.


Śląsk wskoczył na fotel wicelidera tabeli

Piłkarze Śląska po raz kolejny udowodnili, że o zdobycie choćby jednego punktu przez przeciwników we wrocławskiej twierdzy jest niezwykle trudno. W niedzielny wieczór podopieczni Vitezslava Lavićki po emocjonującym i ciekawym spotkaniu pokonali na Stadionie Wrocław 2:1 krakowską Wisłę i wskoczyli na fotel wicelidera PKO Ekstraklasy.

fot. slaskwroclaw.pl

Choć jako pierwsi gola zdobyli goście. A dokładnie w 9. minucie uczynił to Kuba Błaszczykowski, posyłając futbolówkę do siatki po precyzyjnie wykonanym rzucie karnym, to jednak odpowiednio zmobilizowani Trójkolorowi jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. Wojciech Golla, który wcześniej sprokurował karnego, tym razem zrehabilitował się za swoją bezmyślną wpadkę i w 45. minucie wpisał się na listę strzelców.

Podopieczni Vitezslava Lavićki wiedzieli jednak, że muszą pójść za ciosem, aby odprawić z kwitkiem Wisłę i zapisać na swoim koncie kolejne trzy punkty. Ich ciężka praca na szczęście przyniosła pozytywny skutek. W 77. minucie kapitan Krzysztof Mączyński wykorzystał niemałe zamieszanie w polu karnym i szczęśliwie skierował piłkę do siatki bezradnie interweniującego golkipera przyjezdnych. 

Tym samym wrocławianie po raz 8. w tym sezonie zdobyli komplet punktów, dzięki czemu z dorobkiem 30 oczek awansowali w ligowej tabeli na 2. pozycję - tracąc do liderującej Pogoni wyłącznie 1 punkt. 

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 2:1 (1:1)

Koszykarze WKS-u nie sprostali Anwilowi

Niestety, koszykarze Śląska Wrocław tym razem nie sprawili swoim kibicom niespodzianki. W tzw. „Świętej Wojnie” Wojskowi nie sprostali warunkom jakie postawili im zawodnicy odwiecznego rywala Anwilu Włocławk i po zaciętym wyjazdowym spotkaniu przegrali z rywalami 85:96.

fot. wks-slask.eu

Warto zaznaczyć, że wrocławianie do niedzielnego spotkania z mistrzem Polski przystępowali po dwóch porażkach w hali Orbita, bez kontuzjowanego Devoe Josepha i bez trenera Andrzeja Adamka, który został odsunięty od prowadzenia pierwszej drużyny. 

– Możemy opuszczać halę Mistrzów z podniesioną głową. Każdy kto był na boisku, dawał z siebie maksimum sił, energii, możliwości i umiejętności. Tego trzeba nam w każdym meczu. Wiemy, jaka była stawka tego spotkania. Przegraliśmy trzeci mecz z rzędu i nie ma się z czego cieszyć. Musimy zebrać się w sobie i przepracować kolejny tydzień tak dobrze, jak ten. Jeśli ze Startem Lublin zagramy mądrą koszykówkę, z taką samą determinacją, możemy być dobrej myśli – mówił po meczu rozgrywający WKS-u Kamil Łączyński.

Wśród przegranych aż czterech zawodników zakończyło pojedynek z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Po 14 oczek zapisali na swoim koncie Torin Dorn i Kamil Łączyński, 12 punktów zgromadził Mathieu Wojciechowski, a 11 Michael Humprey.

Anwil Włocławek - WKS Śląsk Wrocław 96:85

Gwardziści górą w starciu z Norwidem

Najpierw siatkarze Gwardii Wrocław pokonali zespół Mickiewicza, a teraz rozprawili się z Norwidem - żartobliwie pisząc, podopieczni Krzysztofa Janczaka ustrzelili tym samym poetycki dublet.

fot. gwardiawroclaw.pl

W niedzielny wieczór, w ramach 11. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn wrocławianie po zaciętym, ale szczęśliwie zakończonym pojedynku w hali Orbita pokonali 3:0 Exact Systems Norwida Częstochowa 3:0 (25:22, 25:22, 25:19), inkasując komplet punktów i udowadniając drzemiący w zespole ogromny potencjał.

Starcie z Norwidem było z gatunku tych, które pozwoliły wrocławianom powrócić do ligowej czołówki i nadal marzyć o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej. W niedzielę Gwardziści byli jednak bezlitośni dla rywali, raz za razem wykorzystując popełniane przez nich błędy.

– To był mecz, który po prostu trzeba było wygrać. Celem były trzy punkty i cieszymy się, że zrealizowaliśmy założenia w 100%. Może spotkanie nie stąło na tak spektakularnym poziomie, jak choćby to z Bielskiem sprzed tygodnia, ale trzy punkty są nasze. Cały czas się rozwijamy. Wciąż nam jednak trochę brakuje do najlepszej gry, ale myślę, że to nadejdzie – podsumował spotkanie Krzysztof Janczak, trener KFC Gwardii Wrocław.

KFC Gwardia Wrocław - Norwid Częstochowa 3:0

23 listopada, sobota

  • Ślęza Wrocław – Ruch Zdzieszowice 1:1 (III liga)
  • Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 3:1 (CLJ)
  • Rysy Bukowina Tatrzańska – AZS Wrocław 1:3 (PP Kobiety)
  • KS Hes BasketBall Wrocław – Ogniwo Piratesports Szczecin 66:62 (II liga koszykówka)
  • LZS Starowice Dolne – Śląsk II Wrocław 1:4 (III liga)
  • Piast Nowa Ruda – Piast Żerniki (Wrocław) 1:1 (IV liga)
  • MKP Wołów – Orzeł Pawłowice (Wrocław) 2:0 (kl. okręgowa)
  • Mechanik Brzezina – Parasol Wrocław 4:1 (kl. okręgowa)
  • AZS Uniwersytet Gdański – 1KS Ślęza Wrocław 55:77 (EBL K)
  • WKS Grunwald Poznań – WKS Śląsk Forza Wrocław 25:23 (I liga piłka ręczna)
  • Roben Gimbasket Wrocław – KS Kosz Pleszew 62:66 (II liga koszykówka)

24 listopada, niedziela

  • Górnik Wałbrzych – WKK Wrocław 80:82 (I liga koszykówka)
  • Berland OSiR Komprachcice – AZS Wrocław 3:1 (I liga futsal)
  • Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 2:1 (Ekstraklasa)
  • Anwil Włocławek – WKS Śląsk Wrocław 96:85 (EBL)
  • KFC Gwardia Wrocław – Norwid Częstochowa 3:0 (I liga siatkówka)


Zgłoś uwagę