Sportowe podsumowanie weekendu [17-18.08]

Za nami kolejny sportowy weekend. Bardzo ważne zwycięstwo odnieśli piłkarze Śląska Wrocław, którzy na własnym boisku pokonali Cracovię i pozostali liderem PKO Ekstraklasy. Nie gorzej zaprezentowała się druga drużyna WKS-u, która w Legnicy pokonała 2:0 rezerwy Miedzi. Niestety, bez punktów z Zielonej Góry wrócili piłkarze Ślęzy Wrocław.


Śląsk pozostaje liderem PKO Ekstraklasy

Znakomite widowisko w sobotnie popołudnie mogli podziwiać kibice zgromadzeni na Stadionie Wrocław, a było ich przeszło 16 700 osób. Naprzeciw siebie stanęły dwie dobrze grające z tym sezonie drużyny, lider z Wrocławia oraz aspirująca do gry w europejskich pucharach Cracovia, która jednak w tym sezonie zaznała już smak porazki.

fot. slaskwroclaw.pl

Sobotnie starcie śmiało można rozgraniczać, w kontekście znakomicie napisanego thrillera, ze szczęśliwym zakończeniem na korzyść gospodarzy. Już od pierwszych minut tego pojedynku to Śląsk zepchnął Cracovię do defensywy, jednak swojej przewagi nie potrafił udokumentować celnym strzałem, po którym wrocławianie wyszliby na prowadzenie. W odpowiedzi dwukrotnie bramce Putnockiego zagrozili przyjezdni, jednak świetnie dysponowany tego dnia golkiper gospodarzy, a także blok defensywny, zniwelował zagrożenie.

Śląsk stwarzał kolejne okazje po rzutach rożnych, a jedną, tę z 30. minuty skrzętnie wykorzystał Robert Pich, któremu asystował nowy nabytek WKS-u Israel Puerto. Trzeba przyznać, że pomysł na rozegranie tego stałego fragmentu gry był dość nietypowy. Na przerwę podopieczni Vitezslava Lavićki schodzili z jednobramkowym prowadzeniem, choć wcześniej zarówno po stronie Śląska, jak i Cracovii mogły paść gole.

Drugie 45 minut rozpoczęły się od mocnego uderzenia WKS-u, który mógł podwyższyć prowadzenie, jednak strzały Płachety czy Musondy nie znalazły drogi do bramki. Sztuka zdobycia gola udała się za to gościom z Krakowa, którzy w 71. minucie po kapitalnym strzale Huseki zatrzepotała w siatce gospodarzy. Na szczęście, w końcówce spotkania Śląsk wykrzesał w sobie siłę i ruszył do ataku. 

W 82. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się rezerwowy Mateusz Cholewiak, lecz nie dał rady ominąć Peskovicia. Dobitki Szczepana i Płachety również nie dały pozytywnego efektu. Na szczęście Cholewiak dopiął swego w 88. minucie. Pomocnik odważnie ruszył prawą stroną, zszedł do środka i przepięknym strzałem w okienko pokonał Peskovicia. Trójkolorowi choć prowadzili, nadal atakowali i byli blisko podwyższenia prowadzenia, jednak....  w końcówce spotkania wrocławska publiczność zamarła. Sędzia Stefański posiłkował się VAR-em, aby upewnić się, że zawodnik Śląska nie zagrał piłki ręką we własnym polu karnym, co skutkowałoby podyktowaniem rzutu karnego przeciwko WKS-owi. Na szęście, po dokładnej weryfikacji arbiter zakończył spotkanie i to gospodarze mogli cieszyć się z kolejnych punktów w PKO Ekstraklasie.

Zwycięstwo z Cracovią pozwoliło WKS-owi zachować pozycję lidera Ekstraklasy, a potknięcia najgroźniejszych ligowych rywali spowodowały, że Śląsk powiększył przewagę nad resztą stawki. Oby ten sen się nie skończył!

WKS Śląsk Wrocław 2:1 Cracovia

Rezerwy Śląska także liderem

Miłe wieści dotarły do nas także z Legnicy, gdzie rezerwy Śląska Wrocław mierzyły się w meczu przyjaźni z drugim zespołem Miedzi. Podopieczni Piotra Jawnego, którzy w obecnym sezonie nie stracili nawet gola, tym razem także zachowali czyste konto, aplikując przeciwnikom dwie bramki (Gąska, Bergier). Warto poinformować, że w składzie Wojskowych mogliśmy oglądać kilku graczy, którzy na co dzień grają w pierwszej drużynie. W spotkaniu z Miedzią na placu boju zameldowali się m.in. Dankowski, Celeban czy Gąska.

Miedź II Legnica 0:2 Śląsk II Wrocław

Pozostałe wydarzenia:

  • Lechia Zielona Góra 3:1 Ślęza Wrocław (piłka nożna)
  • Maciej Janowski zajął 3. miejsce w GP Skandynawii
  • Śląsk Wrocław 6:6 Lechia Gdańsk (CLJ)
  • GKS Mirków/Długołęka 3:1 Polonia Trzebnica
  • Lechia Dzierżoniów 1:3 Piast Żerniki (Wrocław) 


Zgłoś uwagę