Śniadanie Wolności: 4 czerwca 1989 roku Polska się odmieniła

- Zmiany, które następowały w 1989 roku w Polsce, nie mieściły się w wyobraźni. Byliśmy świadkami bezkrwawej rewolucji, wydarzenia, które bardzo rzadko dzieje się w historii – wspominał historyk prof. Krzysztof Pomian, podczas poniedziałkowego Śniadania Wolności na Rynku we Wrocławiu.

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

  • Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski

    Śniadanie Wolności na wrocławskim Rynku, fot. Janusz Krzeszowski


Gospodarzami spotkania przy stołach przed wrocławskim Ratuszem byli: prezydent miasta Rafał Dutkiewicz i Robert Makłowicz. Natomiast gośćmi wrocławianie, a także dyplomaci, politycy, byli opozycjoniści. – To dzięki wyborom 4 czerwca 1989 roku Polska jest dzisiaj wolnym krajem, rozwijamy się, jesteśmy podziwiani na całym święcie. Powinniśmy doceniać to, co się wtedy wydarzyło – mówił Rafał Dutkiewicz.

Robert Makłowicz: - Obchodzimy w Polsce zbyt wiele smutnych rocznic i za rzadko świętujemy rocznice radosnych wydarzeń z naszej historii.

Głodni wolności

Podczas Śniadania Wolności goście specjalni wspominali swój udział w wydarzeniach w czerwcu 1989 roku. Dr Adolf Juzwenko, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, był wówczas szefem dolnośląskiego Komitetu Obywatelskiego, reprezentującego opozycję z „Solidarnością” na czele, konkurującą z komunistycznymi władzami.

- W czerwcu 1989 roku pojawiło się mnóstwo ludzi głodnych wolności – mówił dr Juzwenko.

Rafał Bubnicki, były dziennikarz, działacz podziemia antykomunistycznego, podkreślał, że odczuwało się olbrzymie napięcie społeczne w związku z wyborami. – Przygotowanie do wyborów i czas zaraz po nich to było działanie jak w gorączce. Myśmy nie zajmowali się niczym innym, nic innego się dla nas nie liczyło – mówił.

Prof. Krzysztof Pomian, historyk, filozof, w 1989 r. mieszkał w Paryżu. – Zmiana, która się dokonywała, nie mieściła się w wyobraźni. Już samo to, że organizowane są wybory, których wyniki są narzucone z góry przez komunistyczne władze, było nie do wyobrażenia. Dzień 4 czerwca 1989 roku to jedna z najważniejszych dat w historii Polski - ocenił wieloletni współpracownik redakcji paryskiej „Kultury”.

Prof. Jerzy Hausner, były wicepremier, w 1989 r. reprezentował obóz ówczesnej władzy z PZPR na czele. – Wyniki głosowania 4 czerwca były druzgocące dla obozu władzy. Z drugiej strony, była to sytuacja oczyszczająca. Już wiedzieliśmy, że systemu nie da się utrzymać – opowiadał.

Doping dla Polski zza oceanu

O wydarzeniach z czerwca 1989 roku, oglądanych z zagranicznej perspektywy, opowiadali goście specjalni Śniadania Wolności. Prof. Stanisław Szuszkiewicz, pierwszy przywódca niepodległej Białorusi, mówił, że nikt nie mógł uwierzyć, że w państwie komunistycznym mogą odbyć się częściowo wolne wybory.

Mieszkańcy Lwowa o wydarzeniach w Polsce dowiadywali się z polskiej telewizji, która swym zasięgiem docierała za wschodnią granicę. – Polska była dla nas wzorem zmian. Ale wolność nie jest dana raz na zawsze. Na Ukrainie trwa wojna, a w obozach na Syberii więzionych jest 60 obywateli Ukrainy – opowiadał Andriej Sadowym mer Lwowa.

Mark Brzeziński, fot. Janusz Krzeszowski

O entuzjastycznych nastrojach wśród Amerykanów, w czerwcu ’89 roku, mówił Mark Brzeziński, amerykański dyplomata, były ambasador USA w Szwecji doradca prezydenta Baracka Obamy. – Amerykanie patrzyli uważnie na to, co dzieje się w Polsce i cieszyli się ze zmian, które następują – mówił syn prof. Zbigniewa Brzezińskiego, światowej sławy politologa.

Nie wszyscy uczestnicy spotkania z aprobatą oceniali wydarzenia z czerwca 1989 roku. Alicja Grzymalska, działaczka Solidarności Walczącej i Pomarańczowej Alternatywy, krytycznie odniosła się do ustaleń „okrągłego stołu”, których konsekwencją były czerwcowe wybory sprzed 29 lat.

W rozmowie podczas Śniadania Wolności wzięli udział także wrocławianie. Pan Marek mówił, że największym osiągnięciem przemian zapoczątkowanych wyborami w czerwcu 1989 roku, był ich bezkrwawy przebieg. Wspominał ogólnonarodowy entuzjazm, który towarzyszył tamtemu przełomowi. Pani Grażyna wspominała, że po stanie wojennym Polacy wyczekiwali zmian na lepsze. – Szkoda, że dzisiaj tak mało się mówi o znaczeniu wyborów w czerwcu 1989 roku. To był dla nas ważny moment w życiu – dodała wrocławianka.

Na Śniadanie Wolności przyugotowano jajecznicę z 1989 jaj, fot. Janusz Krzeszowski

Po śniadaniu goście pojechali w stronę wrocławskiego lotnisko. Na 29-metrowy maszt na rondzie w pobliżu portu lotniczego została wciągnięta biało-czerwona flaga, a samemu miejscu została nadana nazwa Ronda 4 czerwca 1989 roku. Natomiast patronem jednej z odchodzących od niego ulic został prof. Zbigniew Brzeziński.

Fot. Janusz Krzeszowski

Zgłoś uwagę