Niezwykłe odkrycie! Mapa z nieznanymi podziemiami Wrocławia

W schronie pod pl. Solnym pracownicy galerii Movie Gate znaleźli niemiecką mapę z zaznaczonymi wejściami do nieznanych podziemi Wrocławia. Są też na nich ciągi liczb.  – To przełomowe odkrycie – mówią eksperci. Szkoda, że tylko 1 kwietnia;-)

  • Stare niemieckie mapy mogą prowadzić do legendarnych i nigdy nieokrytych podziemi Wrocławia


Chodząc po wybrukowanym pl. Solnym trudno się domyślić, że pod nim wylane są tysiące ton betonu, z którego powstała pokaźna budowa o łącznej powierzchni 870 metrów kwadratowych. Mieści się tam poniemiecki schron przeciwlotniczy, który jest posadowiony na monolitycznej płycie fundamentowej grubości jednego metra. Ściany zewnętrzne sięgają miejscami do 2,4 metra. Podziemna kryjówka mogła pomieścić około 300 osób. Do wnętrza dostęp mieli tylko wybrańcy. Najczęściej elita Breslau.

W tamtym roku rozpoczął się tam remont. W schronie powstała galeria filmowa Movie Gate i mini muzeum historii. – Robiąc remont poznaliśmy w schronie każdy skrawek, każdą rurę, każde przejście. Dlatego nasze zdziwienie było jeszcze większe kiedy nasz pracownik znalazł wciśnięte w rurę wentylacyjną i zawinięte w szmatę papiery – mówi Krzysztof Wojtas, menadżer Movie Gate.  

– Ostrożnie rozwinęliśmy znalezisko. Naszym oczom ukazały się oryginalne niemieckie mapy. Jednak oprócz parków, ulic, czy mostów, są tam zaznaczone nieznane podziemia Wrocławia! Nie mogliśmy w to uwierzyć – opowiada z entuzjazmem Krzysztof Wojtas.

Tajemnicze ciągi liczb

Teraz mapy są szczegółowo analizowane przez historyków z Uniwersytetu Wrocławskiego. Są oni bardzo oszczędni w deklaracjach, ale udało nam się dowiedzieć, że na mapach zaznaczone są m.in. podziemne tunele prowadzące z Rynku na dworzec Wrocław Główny oraz pod dworzec Świebodzki. W podziemiach Wrocławia według odnalezionych map kryją się szpitale, nieznane dotąd schrony, czy ukryte przed ogółem perony do podziemnych kolejek. Na mapach są podpisy urzędników ostatniego nadburmistrz Wrocławia – Ernsta Leichtensterna. Wygląda na to, że od czasów wojny nikt podziemi nie odwiedzał. Mogli ich nie znaleźć nawet rosyjscy żołnierze. 

 – Jeśli na mapach są współrzędne wejść do nieznanych podziemi Wrocławia jest to wielka sensacja. Pamiętajmy, że ciągle nie odnaleziono owianej legendą podziemnej stacji kolejki. Tam mogą być ukryte tajne archiwa III Rzeszy albo owiany tajemnicą depozyt złota z wrocławskich banków – komentuje Stanisław Kolouszek z Wrocławskiego Stowarzyszenia Fortyfikacyjnego.

To klucz do skarbców Rzeszy

Mapa może być kluczem do tych legendarnych miejsc. Tym bardziej, że na jej brzegu ołówkiem zostały zapisane tajemnicze ciągi liczb. – Mogą to być zaszyfrowane koordynaty miejsc, które kryją jakieś cenne przedmioty albo np. numery depozytów z niemieckich banków – komentuje lokalny badacz historii II Wojny Światowej.

Czekamy z niecierpliwością na wyniki badań odnalezionych map i rozszyfrowanie tajemniczych liczb. Jeśli domniemania by się potwierdziły, byłoby to sensacyjne odkrycie na miarę „Złotego pociągu” a Wrocław znalazłby się na językach całego Świata i to nie tylko 1 kwietnia. 

Zgłoś uwagę