Misja: Wrocław miastem mądrym, pięknym, zasobnym – miastem, które jednoczy i inspiruje

To główne wartości naszego miasta. Postanowiliśmy zawrzeć je w misji. Są aktualne tak samo dziś, jak i za 50 czy 100 lat. Misja jest ponadczasowa. Powinny z niej wynikać kolejne strategie miasta

To główne wartości naszego miasta. Postanowiliśmy zawrzeć je w misji. Są aktualne tak samo dziś, jak i za 50 czy 100 lat. Misja jest ponadczasowa. Powinny z niej wynikać kolejne strategie miasta.

Wartości zapisane w misji mają wpływać na sposoby naszego życia i działania, pomagać nam w dokonywaniu i ocenie naszych wyborów, decyzji.

Skąd takie pojęcia jak mądrość, piękno i zasobność w misji Wrocławia? Do czego mogą się przydać?

Główną inspiracją były wyniki badań socjologicznych, które przeprowadziliśmy latem 2016 roku. Okazało się, że trzy zwycięskie, robocze wizje, które oceniali wówczas wrocławianie, da się streścić właśnie tak:

  • miasto mądre;
  • miasto piękne;
  • miasto zasobne.

Te trzy wartości to coś więcej. Są mocną i otwierającą wiele możliwości siatką pojęciową dojrzałego miasta. Wrocław ma już ponad tysiąc lat udokumentowanej historii i liczy na kolejne tysiąclecia. W swoim myśleniu i działaniu może sięgać po takie wartości, które zarówno szanują przeszłość, jak i nadają się do kształtowania przyszłości. O tym właśnie mówią mądrość, piękno i zasobność.

Te trzy wartości nie mają jedynie opisywać jakiegoś stanu miasta za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Mogą już teraz kształtować nasze działania na rzecz miasta, nasz sposób życia we Wrocławiu. Chcemy działać mądrze i pięknie, korzystając z zasobów – i wciąż pomnażać nasze kapitały mądrości, piękna i zasobności. We wszystkich miejscach miasta i we wszystkich dziedzinach jego życia.

Z każdej z tych wartości mogą wynikać jakieś produkty, instytucje, polityki miejskie, cele, sposoby działania. Pierwsze tego typu pomysły wskazujemy w rozdziale „Działania”. Ta lista jest otwarta. Mamy nadzieję, że będzie wciąż uzupełniana.

Czym jest mądrość?

Przekonująco pisał o tym Antoni Kukliński, gdy w 2011 r. proponował przejście od gospodarki opartej na wiedzy do gospodarki opartej właśnie na mądrości. Pierwsza z nich była popularnym modelem polityk rozwojowych na przełomie XX i XXI w. - także we Wrocławiu. Zakładała, że mocną ekonomię da się zbudować korzystając nie z taniej siły roboczej, a z wyrafinowanych umiejętności. Temu modelowi jednak - jak wskazał Kukliński zabrakło wyobraźni. Okazał się też bezradny wobec kryzysu ekonomicznego lat 2008-2011. Stąd propozycja sięgnięcia po mądrość. Kukliński zdefiniował ją jako połączenie wiedzy, wyobraźni, doświadczenia oraz etyki. Gospodarka oparta na mądrości pogłębia, a nie porzuca gospodarkę opartą na wiedzy. W podobny sposób mądrość pogłębia popularny obecnie model smart city, czyli miasta inteligentnego. Można go opisać jako połączenie praktycznych umiejętności przydatnych w codziennym życiu z nowymi technologiami. Mądrość nie odrzuca go – uzupełnia go jednak (jak w propozycji Kuklińskiego) o wyobraźnię, doświadczenie, etykę. Tego właśnie chcemy we Wrocławiu.

Nasza mądrość płynie oczywiście także z doświadczeń, gromadzonych zwłaszcza w powojennym okresie odbudowy i odrodzenia miasta. Jej istotnym składnikiem jest wiedza wypracowywana przez wrocławskie uczelnie i ludzi pióra. Wszak Wrocław jest też miastem akademickim.

Czym jest piękno?

Jeśli miasto ma jakieś ambicje, powinno mieć również swój dobry styl – i porywać nasze zmysły (nie tylko wzrok). Sama wygoda i funkcjonalność nie wystarczą. Obiad, który jemy, nie powinien być jedynie pożywny – z jakiegoś powodu wolimy, by był także smaczny, a najlepiej jeszcze atrakcyjnie podany. Nasze ubrania mogłyby być jedynie szare i zgrzebne, skoro chronią przed niepogodą. A jednak z jakiegoś powodu wolimy, by nas także ozdabiały.

Temat piękna właśnie triumfalnie powraca w dyskusjach, a nawet przepisach dotyczących miast i przestrzeni. Karta Lipska (2007) podkreśla, że europejskie miasta mają unikatowe wartości kulturowe i architektoniczne. Wzywa do podtrzymywania wysokiego standardu „kultury budownictwa”, która ma m.in. oddziaływać na kulturalne aspekty życia w mieście i być wdrażana na całym jego obszarze, nie tylko w przestrzeniach publicznych. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (2003) podkreśla, że podstawą polityki w tym zakresie jest ład przestrzenny i zrównoważony rozwój. Ustawa krajobrazowa (2015) nakłada obowiązek ochrony szczególnie cennych krajobrazów m.in. ze względu na ich wartości kulturowe i estetyczno-widokowe. Uchwała Rady Miejskiej Wrocławia powołująca park kulturowy w centrum miasta (2014) uzasadnia tę decyzję m.in. koniecznością ochrony krajobrazu kulturowego. I choć w tych cytatach nie występuje słowo „piękno”, to jest oczywiste, że dotyczą one tego właśnie tematu. Obecnie do idei miejskiego piękna nawiązują coroczne wydarzenia wspierane przez władze miasta, m.in. konkurs Piękny Wrocław promujący architekturę Wrocławia oraz projekt Akupunktura Miasta, którego celem jest tworzenie „przestrzeni piękna”. Także liczne Ruchy Miejskie, jak chociażby Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, działają na rzecz piękna miejskich przestrzeni.

Piękno pojawia się w projekcie nowego Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta (2017), gdzie już na jednej z pierwszych stron czytamy: „Wrocław ma się stać wygodny i piękny w każdej jego części”. To powrót do urbanistycznej tradycji, która właśnie w pięknie upatrywała jeden z głównych celów kształtowania miasta. „Wygląd i wartość miast zależne jest nie tylko od szczęśliwego rozwiązania jego technicznych zadań, lecz w równej mierze i od rozwiązania tych problemów w sposób piękny i artystyczny” - pisał ponad sto lat temu Roman Feliński, współtwórca i pierwszy prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich, po II wojnie światowej wrocławianin, organizator współczesnej polskiej urbanistyki we Wrocławiu.

Potoczna opinia głosi, że piękno jest subiektywne. Niemożliwe jest więc uzgodnienie jakiegoś wspólnego, zbiorowego poglądu na ten temat. Ale gdyby tak było, to żaden z cytowanych wyżej dokumentów i przepisów nie miałby sensu. Nie moglibyśmy odwołać się do żadnego kryterium estetycznej oceny centrum miasta. Mało tego: jeśli uznalibyśmy piękno za temat wyłącznie subiektywny, oddalibyśmy całą estetykę miasta w ręce gry sił rynkowych. Ratusz można by więc obwiesić reklamami. Faktem jednak jest, że piękno nie jest pojęciem wyraźnym i jednoznacznym. Wciąż wypracowujemy jego standardy. Nie ma też nic złego w różnicach zdań na temat piękna. Siłą Wrocławia jest różnorodność. I może dotyczyć to również dziedziny piękna. Spierajmy się o nią. Pamiętajmy przy tym, że piękno możemy odczuwać wszystkimi pięcioma zmysłami, a nie tylko widzieć. Piękno przejawia się w smaku, zapachu, dotyku, dźwiękach. Taki właśnie może być Wrocław.

Czym jest zasobność?

Miasto ma się bogacić – z korzyścią dla wszystkich. Chcemy inwestować jak najwięcej własnych pieniędzy w mądrość i piękno, ale też w solidarność, kreatywność, zieleń i wszelkie działania, jakie zapisujemy w Strategii Wrocław 2030. Stąd tak ważna jest jak najlepsza ekonomiczna kondycja miasta. Jednak nie wystarczy zarabiać – trzeba również unikać zadłużania się ponad stan. Musimy roztropnie gospodarować Wrocławiem. Tego właśnie w pierwszej kolejności dotyczy słowo „zasobność”.

Ale zasobami są nie tylko pieniądze. To także – albo przed wszystkim! - ludzie. W tym kontekście eksperci chętnie używają takich określeń, jak kapitał intelektualny czy kapitał społeczny. Opisują one jakość naszych umiejętności, siłę łączących nas więzi. W Strategii Wrocław 2030 mocno stawiamy na solidarność i kreatywność – to wartości ściśle związane właśnie z tym wymiarem życia miasta.

Zasoby to również budynki, przestrzenie, infrastruktura. Instytucje, organizacje, firmy. Mądre miasto stara się ciągle poprawiać jakość i sprawność tego typu zasobów.

Misję uzupełniają dwa dodatkowe określenia Wrocławia:

  • miasto, które jednoczy;
  • miasto, które inspiruje. 

Czym jest miasto, które jednoczy?

To kontynuacja dotychczasowej misji Wrocławia: „Wrocław miastem spotkania – miastem, które jednoczy”. Nie porzucamy jej. Przeciwnie: poszerzamy ją o nowe konteksty – stąd nowa misja.

Miasto, które jednoczy to miasto solidarne. Takie, w którym nikt nie powinien czuć się wykluczony. Solidarność to więzi międzypokoleniowe, wrażliwość na ubóstwo, na mniejszą sprawność czy na osłabienie wynikające choćby ze stanu zdrowia. To także więzi międzykulturowe – jakże ważne dziś, gdy powoli przestajemy być miastem monokulturowym.

Miasto, które jednoczy to poszukiwanie możliwości współpracy, a nie konfliktu. To zawiązywanie partnerstw na rzecz Wrocławia, różnych jego części i poszczególnych dziedzin życia. To zintegrowane projekty, które dotyczą różnych tematów jednocześnie. To szukanie równowagi między rozmaitymi wartościami, które przyświecają miastu – tak jak nasza Strategia próbuje zachować równowagę między mądrością, pięknem, zasobnością czy solidarnością, kreatywnością i modelem miasta zielonego. To także spójność terytorialna – zarówno wewnątrz Wrocławia, jak i w obrębie Aglomeracji Wrocławskiej.

Jednoczenie to współdzielenie, czyli coraz silniejszy nurt sharing economy. Wspólne użytkowanie gruntów, budynków, samochodów, pomieszczeń. Wreszcie renesans spółdzielczości.

Czym jest miasto, które inspiruje?

Chcemy, by nasze sposoby życia, nasze wartości, nasze rozwiązania instytucjonalne i ustrojowe były ciekawe dla innych miast czy regionów. Trudno oczywiście zaplanować, że jakiś pomysł czy idea zapisane dziś w strategii okażą się inspirujące dla świata zewnętrznego za 15-20 lat. Ale zamierzamy ciągle wspólnie ulepszać – i upiększać! - nasze miasto. Nasze doświadczenia i pomysły chcemy przekazywać i promować na Dolnym Śląsku, w Polsce, w Europie.

W stwierdzeniu, że Wrocław ma inspirować, zawarta jest jeszcze jedna, ważna myśl: niewiele nam się uda zrobić, jeśli nie będziemy się wzajemnie słuchać i inspirować. My wszyscy – urzędnicy, aktywiści, eksperci, przedsiębiorcy, artyści, ludzie różnych zawodów i o różnych doświadczeniach życiowych. Wrocław jest nasz, wspólny. Jesteśmy wszyscy za niego współodpowiedzialni.

Czy misja nie jest zbyt złożona?

 

Owszem, jest. Bo taki jest Wrocław: wielowątkowy i eklektyczny. Decentralizujmy potencjały miasta. Twórzmy koalicje chętnych na rzecz projektów z różnych dziedzin.

Skąd taka misja?

 

W badaniu opinii publicznej z 2016 r. poprosiliśmy wrocławian o głosowanie na pięć śmiałych propozycji przyszłego profilu miasta. Podkreślamy: te propozycje powstały wyłącznie na potrzeby badania, nie należy ich traktować jako celów Strategii Wrocław 2030. posłużyły nam jednak do sformułowania misji. Oto wyniki badania z 2016 r.:

28,1%

Jeden z pięciu wiodących ośrodków nauki i kultury w Europie Środkowej:

z Uniwersytetem Wrocławskim jako jedną z najlepszych uczelni w tej części kontynentu, z przynajmniej jednym czasopismem publicystycznym o randze przynajmniej krajowej, z przynajmniej jedną instytucją kultury lub festiwalem o randze światowej, z jasno wytyczonym celem, że w ciągu np. ćwierć wieku chcemy mieć Nobla z literatury lub Oscara.

26,5%

Najlepsze i najpiękniejsze w Europie miasto-ogród:

zatopione w zieleni samorządne osiedla; główna gospodarcza specjalizacja to produkcja i usługi związane z zielenią, kwiatami, miejskim rolnictwem, przetwórstwem żywności, upiększaniem przestrzeni itp.; prężny klaster żywnościowy; ogromna rola uczelni i kierunków zajmujących się przyrodą, żywnością, biotechnologią, krajobrazem, przestrzenią, pięknem. 

23,8%

Dolina Krzemowa Europy Środkowej:

miasto zapleczem programistycznym i koncepcyjnym dla publicznych e-usług, z prototypowymi wdrożeniami w samym Wrocławiu. Opcjonalnie: także zaplecze badawczo-rozwojowe zaawansowanego technologicznie przemysłu obronnego.

15,0 % 

6,6 % 

Miasto spotkań:

stawiające na duże imprezy i potencjały zewnętrzne poprzez ściąganie turystów i dużych inwestorów.
Jeden z najważniejszych portów transportowych na Nowym Jedwabnym Szlaku łączącym Chiny z Europą: z zapleczem logistycznym, handlowym, produkcyjnym, rozrywkowym.

To właśnie trzy najpopularniejsze propozycje nazwaliśmy krótko: miasto mądre, piękne, zasobne. Dziś rozumiemy je szerzej niż w badaniu z 2016 roku. Nie faworyzujemy żadnej uczelni, sektora gospodarki czy rodzaju nagrody, o którą chcielibyśmy zabiegać. Strategia jest otwarta na różne pomysły z tych dziedzin.