Piotr Celeban z kolejnym kontraktem w Śląsku

Jeden z bardziej doświadczonych zawodników Śląska Wrocław, który wywalczył mistrzostwo Polski, ale też poznał smak walki o utrzymanie – Piotr Celeban – zostaje w WKS-ie. Piłkarz przedłużył umowę z klubem do końca czerwca 2022 roku.

  • fot. Krystyna Pączkowska (www.slaskwroclaw.pl)

    fot. Krystyna Pączkowska (www.slaskwroclaw.pl)


Piotr Celeban nazywany jest legendą Śląska. Trudno się temu dziwić, wszak rozegrał najwięcej meczów dla Śląska w ekstraklasie, odnotował serię 103 kolejnych ligowych spotkań rozegranych z rzędu w pełnym wymiarze czasowym , jest najskuteczniejszym obrońcą i dziesiątym strzelcem Śląska w najwyższej klasie rozgrywkowej. Oprócz tego zdobycze drużynowe – Puchar Ekstraklasy (2009), mistrzostwo Polski (2012), wicemistrzostwo (2011) i brązowy medal (2013), a także udane występy w europejskich pucharach.

"Negocjacje trwały długo"

– Negocjacje związane z przedłużeniem współpracy trwały dosyć długo, ale kompromis, który osiągnęliśmy, pokazuje jak ważny dla Śląska jest Piotr Celeban oraz jak ważny dla Piotra Celebana jest Śląsk Wrocław. Piotr zdążył już zapisać piękną kartę w historii klubu i cieszymy się, że swoją przyszłość również chce wiązać ze Śląskiem i z Wrocławiem – zaznacza Piotr Waśniewski, prezes wrocławskiego klubu.

Obrońca pierwszy raz został zawodnikiem Śląska wiosną 2006 roku, będąc wówczas na półrocznym wypożyczeniu z Pogoni Szczecin. W ówczesnej drugiej lidze 21-letni wtedy obrońca rozegrał szesnaście spotkań, strzelając dwa gole. Do Wrocławia wrócił dwa lata później, zostając podstawowym piłkarzem powracającego na najwyższy szczebel rozgrywkowy WKS-u.

"Wrocław jest moim domem"

– Spędziłem łącznie we Wrocławiu dekadę i bardzo mocno zżyłem się z tym miastem i wszystkimi kibicami WKS-u. Śmiało mogę powiedzieć, że to miejsce jest dziś moim domem, a Śląsk klubem, który z wielką dumą nadal chcę reprezentować. Zrobię co w mojej mocy, aby wspólnymi siłami WKS wrócił na sam szczyt, czyli tam, gdzie jego miejsce – podkreśla Piotr Celeban.

W 2012 roku, po zdobyciu mistrzostwa Polski, zawodnik odszedł do ligi rumuńskiej, gdzie przez dwa sezony grał dla FC Vaslui. Latem 2014 roku ponownie wrócił do Śląska, którego barw broni do dziś. Warto zaznaczyć, że 14 maja 2019 roku pobił wyczyn Mariana Kopyckiego pod względem liczby meczów dla WKS-u w ekstraklasie. Obecnie ma ich na koncie 296. W ostatnim czasie grał mniej ze względu na kontuzję pęknięcia kości czołowych, ale wrócił już do pełni zdrowia – wiosną wystąpił dwa razy, w meczach z Pogonią Szczecin (0:0) i Jagiellonią Białystok (0:1).



Zgłoś uwagę