W zoo przyszło na świat pięć kangurów

Mrozy odpuściły, pojawiają się pierwsze oznaki wiosny i wydaje się, że zwierzęta we wrocławskim zoo poczuły jej zew. Na świat przychodzą kolejne maluchy. Tym razem opiekunowie doliczyli się aż pięciu młodych wystających z toreb matek. To walabie, czyli jeden z ponad sześćdziesięciu gatunków kangurów.

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

  • Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław

    Kolejne młode w zoo we Wrocławiu. To kangury walabia bennetta, fot. ZOO Wrocław


Pod koniec stycznia pracownikom wrocławskiego zoo wydawało się, że zwierzęta zapadły w zimowy sen i do wiosny nie pojawią się kolejne maluchy. Tymczasem, najpierw urodziły się legwany błękitne, potem na świat przyszły gundie, dalej tapir anta – Sara i wreszcie banteng – Saga. Teraz przyszła kolej na małe kangurki, czyli walabie benetta.

Kangury średniej wielkości z Tasmanii

Walabia Bennetta (Macropus rufogriseus) to dobrze poznany gatunek zwierząt, zaliczany do kangurów średniej wielkości – osiągają do 90 cm długości i 20 kg masy ciała. Nie należy do zwierząt terytorialnych, prowadzi koczowniczy tryb życia. Zamieszkuje rozległe tereny wschodniej i południowo-wschodniej Australii oraz Tasmanii. Za dnia kryje się wśród krzewów, by późnym popołudniem wychodzić na obrzeża buszu i żerować na polanach, pastwiskach czy uprawach. Żywi się głównie trawą, ale nie gardzi liśćmi, ani kwiatami kolczastych krzewów, a podczas okresu suszy również cebulkami i korzeniami roślin.

Żyjąc w wysokich temperaturach, walabia opanowała ciekawy sposób na chłodzenie organizmu. Liże przednie kończyny i pierś, wywołując oddawanie ciepła przez odparowywanie. Żyjąc zaś w niskich temperaturach, korzysta ze swej sierści, która gęstnieje na zimę oraz towarzystwa grupy, w której żyje. Jedynym sposobem obrony przed niebezpieczeństwem tego gatunku jest ucieczka. Walabie wypracowały również system komunikacji ostrzegawczej, polegający na uderzaniu stopami o podłoże. W obronie życia pomaga im doskonały wzrok i słuch, a także szybkość, skoki i umiejętność pływania.

Liczebność populacji na świecie wciąż spada

Samica rodzi zwykle jedno młode, które jest wielkości około 2 cm. Po porodzie wędruje ono po brzuchu matki aż do torby lęgowej, gdzie rozwija się jeszcze przez osiem miesięcy. Młode, jeśli jest samicą, może zostać z matką do końca życia, jeśli samcem, po dwóch latach oddala się.

Według Czerwonej Księgi Zagrożonych Gatunków mają status najmniejszej troski (LC). Nie oznacza to jednak, że liczebność populacji jest stabilna, gdyż nieustająco maleje. Główną przyczyną są polowania dla ich gęstego futra oraz skór. Warto dodać, że jeszcze w latach 90. kangury te ginęły, by „służyć” do wyrobu maskotek, w tym „misiów koala”. Dzięki protestom ekologów, naturalne skóry zastąpiono syntetycznymi.

Zgłoś uwagę