Oświadczenie w sprawie koczowiska przy ul. Paprotnej

Pisze prezydent Rafał Dutkiewicz

W środę, 22 lipca, zostały zdemontowane nielegalne zabudowania z należącego do miasta gruntu rolnego przy ul. Paprotnej. Do przeprowadzenia działań rozbiórkowych i porządkowych zobowiązała nas decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. 

Decyzja Inspektoratu wskazuje wprost na zagrożenie pożarowe, jakie stwarzały nielegalne zabudowania przy Paprotnej. Już w zeszłym roku doszczętnie spłonęło tam kilka zabudowań oraz drzew. To, że nikomu nic się nie stało, to wielkie szczęście i przypadek. Odpowiedzialność za życie i zdrowie osób, które mogły tam przebywać, spoczywa na właścicielu terenu (w tym przypadku na Zarządzie Zieleni Miejskiej). By przyspieszyć wykonanie przywoływanej decyzji, PINB nałożył na Zarząd Zieleni grzywnę w wysokości 20 tys. zł. 

O tym, że w najbliższym czasie zabudowania muszą być zdemontowane, osoby, przebywające przy Paprotnej, były informowane przez pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Informacja została także przekazana Stowarzyszeniu Nomada przez dyrektora Wydziału Prawnego Urzędu Miejskiego. Przypuszczalnie dlatego, zarówno w czasie demontażu obiektów przy Paprotnej, jak i w okresie poprzedzającym demontaż nie było tam już nikogo. Pomieszczenia zostały dokładnie sprawdzone. 

Przy demontażu i porządkowaniu byli obecni pracownicy MOPS, którzy w razie pojawienia się kogokolwiek, kto wcześniej mógł zamieszkiwać to koczowisko, byli przygotowani do udzielenia pomocy (zapewnione zostały miejsca noclegowe, posiłek, odzież itp.).

Pracownicy porządkowi nie stwierdzili, by na miejscu były przedmioty, które należy zabezpieczyć. 

Jeśli jednak, w ocenie Romów, na terenie Paprotnej znajdowały się jakiekolwiek przedmioty, które powinny zostać zabezpieczone, miasto zrekompensuje poniesione straty. W tym celu poprosiliśmy Stowarzyszenie Nomada o pomoc w stworzeniu listy rzeczy i dokumentów, w odtworzeniu których miasto może pomóc.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego prowadzi takie same postępowania dotyczące zabudowań na nielegalnie zajmowanym przez Romów miejskim terenie przy ul. Kamieńskiego. Toczy się także sądowy proces eksmisyjny w stosunku do osób zajmujących ten teren. 

MOPS od kilku lat regularnie oferuje pomoc koczowniczym Romom. Jest to pomoc zarówno dotycząca zapewnienia miejsc noclegowych, posiłków, szczepionek dla dzieci, wyprawek szkolnych, jak i dostarczania wody, kontenerów na śmieci oraz przenośnych toalet.
Pomoc ta jest najczęściej odrzucana.
Wielu Romów przebywających we Wrocławiu odmawia także zarejestrowania swego pobytu w Polsce. 

Wrocław jest w stałym kontakcie z przedstawicielami rządu Rumunii, którzy dementują większość potocznych przekonań dotyczących rumuńskich Romów (w tym odnoszących się do ich sytuacji mieszkaniowej). 

Wszyscy mieszkańcy Wrocławia są zobowiązani do przestrzegania prawa. Dotyczy to zarówno osób zameldowanych, jak i przebywających tymczasowo na terenie miasta. Rumuńskim Romom oferujemy pomoc, jednak wymagamy od nich dostosowania się do przepisów obowiązujących w Polsce – kraju, który wybierają do życia. 

Oświadczam, że jeżeli grupa Romów przebywająca na terenie Wrocławia będzie chciała przyjąć pomoc, jakiej można im udzielić w ramach wiążącego nas porządku prawnego i społecznego, zostanie im udzielone wsparcie.

Rafał Dutkiewicz prezydent Wrocławia

Zgłoś uwagę