Pierwsze piszczałki organowe już w NFM. Uroczysta parada

Do Narodowego Forum Muzyki przyniesiono pierwsze piszczałki do organów, których inaugurację zaplanowano na wiosnę przyszłego roku. Drewniane elementy przywieźli zabytkowym tramwajem „Gustawem” m.in. Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM, Philipp Klais, budowniczy instrumentu, a na placu Teatralnym dołączyli także m.in. Jarosław Charłampowicz, przewodniczący Rady Miejskiej. W NFM można było posłuchać mini-recitalu na pozytywie i regale oraz podpisać się na jednej z piszczałek.

  • nfm organy

    Jarosław Charłampowicz, Andrzej Kosendiak i Marta Kozłowska niosą piszczałki do NFM/fot. Dawid Łukasiewicz

  • nfm organy

    Drewniane piszczałki do nowych organów w NFM przynieśli radni, muzycy/fot. Dawid Łukasiewicz

  • nfm organy

    Miejsce, w którym zostaną wbudowane organy/fot. Dawid Łukasiewicz

  • nfm organy

    Małe piszczałki, na których zagrali wrocławianie/fot. Dawid Łukasiewicz

  • nfm organy

    (od lewej) Jarosław Charłampowicz, Andrzej Kosendiak i Philipp Klais w NFM/fot. Dawid Łukasiewicz

  • nfm organy

    Andrzej Kosendiak podpisuje się na drewnianej piszczałce organowej/fot. Dawid Łukasiewicz


Parada z piszczałkami

– Wow! What an event! (Łał, co za wydarzenie!) – tak Philipp Klais, budowniczy organów z Bonn skomentował wtorkowy barwny korowód, którego uczestnicy dmuchając w małe piszczałki szli przez plac Wolności, a potem zatrzymali się na pl. Teatralnym czekając na zabytkowy tramwaj „Gustaw”, którym Klais w towarzystwie m.in. Andrzeja Kosendiaka przyjechał z dużymi drewnianymi piszczałkami (zostaną zamontowane w Narodowym Forum Muzyki w czasie wakacji).

Philipp Klais z jedną z piszczałek drewnianych wysiada z tramwaju „Gustaw”/fot. Dawid Łukasiewicz

Duże elementy potrzebne do zbudowania organów do NFM zanieśli również wrocławski kompozytor i jednocześnie profesor Politechniki Wrocławskiej Piotr Drożdżewski, dawny przewodniczący Rady Miejskiej Jacek Ossowski, czy dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego Jerzy Pietraszek.

– To niesamowite, że Wrocław ma ludzie, którzy zapewnili nam tak miłe przyjęcie – mówił zachwycony Philipp Klais, potomek rodziny, która od ponad 130 lat zajmuje się wytwarzaniem instrumentów. Przy okazji przypomniał też, że jego przodek był dyrektorem muzycznym w Breslau, co było jednym z powodów przyjęcia propozycji Andrzeja Kosendiaka.

W czasie uroczystości w NFM mini-recital zagrał (na pozytywie i regale) Tomasz Głuchowski, chętni mogli się podpisać na jednej z drewnianych piszczałek, zaś w foyer czekała replika organów, na której mogli zagrać wszyscy chętni.

Jak wypełnić pustą przestrzeń w NFM

Historia budowy wrocławskich organów sięga czasu przed otwarciem Narodowego Forum Muzyki, bo zimą 2015 roku Andrzej Kosendiak, obserwując postępy w pracach, cały czas widział też ciemną wnękę za sceną. – Pomyślałem, że nie może być tak, że w tym miejscu będzie pusta przestrzeń – wspomina. Spotkał się wówczas z Philippem Klaisem, którego pomysł budowy instrumentu w NFM zachwycił, ale też ostudził zapał niemieckiego specjalisty.

– Uprzedziłem Philippa, że czeka nas droga zamówień publicznych, przetargów, poza tym naprawdę nie mieliśmy pieniędzy – dodaje. Klais był jednak nieugięty i postanowił rozpocząć pracę jeszcze zanim otrzymał wynagrodzenie. – Przygoda z dobrym zakończeniem – podsumował Andrzej Kosendiak.

Philipp Klais (od lwej), Jarosław Charłampowicz, Andrzej Kosendiak, Marta Kozłowska niosą piszczałki do NFM/fot. Dawid Łukasiewicz

Pieniądze (blisko 11,5 miliona złotych) udało się, ostatecznie, pozyskać w 85 procentach z Unii Europejskiej, dołożyło się także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Wrocław dostaje to, na co zasługuje, czyli najlepszy instrument na świecie – mówił Jarosław Charłampowicz, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia, który przyznał, że niosąc jedną z piszczałek do NFM unosił się prawie w powietrzu, ale też bał, aby dostarczyć drewniany element w całości, bo uslyszał, że te piszczałki są najważniejsze w instrumencie.

Organy, które zachwycą

– Akustyka w Narodowym Forum Muzyki jest przekonująca, z każdego punktu słychać doskonale i czujemy, że jesteśmy zanurzeni w tym ciepłym strumieniu muzyki – nie ma wątpliwości Philipp Klais. Budowniczy pierwsze przymiarki do montażu organów (schody, dmuchawy) wykonał z ekipą już w ubiegłe wakacje. W poniedziałek 24 czerwca do NFM-u przyjechał pierwszy transport piszczałek, kolejne będą przysyłane sukcesywnie co tydzień, albo dwa do końca sierpnia.

Do zbudowania instrumentu tych rozmiarów, co wrocławski filharmoniczny (szerokość 9 metrów, wysokość 14 metrów, głębokość 4,5 metra, waga ok. 30 ton z 4700 piszczałkami, z których największa ma ok. 12 metrów wysokości, z dwoma stołami do gry, z 80 głosami i 84 rzędami piszczałek) 40 rzemieślników potrzebuje 30 tysięcy godzin. Budowanie potrwa do zakończenia wakacji, potem będzie czas na strojenie.

Wrocławianie i melomani podpisują się na piszczałce nowych organów/fot. Dawid Łukasiewicz

Inauguracja organów wiosną 2020

Premiera nowych organów w kwietniu przyszłego roku i już zaplanowano serię koncertów z gwiazdorską obsadą. 18 i 19 kwietnia inauguracja instrumentu, nocne koncerty i recitale Tona Koopmana, Thierry'ego Escaicha i Mari Fukumoto. 22 maja inauguracja organów razem z orkiestrą NFM, która poprowadzi Giancarlo Guerrero, a solistą bedzie Paul Jacobs, zaś 24 maja recital organowy Paula Jacobsa.

O szczegółach instrumentu w NFM przeczytacie w: Organy piszczałkowe w Narodowym Forum Muzyki

Jak w Bonn powstają organy dla NFM



Zgłoś uwagę