Odszedł Andrzej Mrozek, aktor Teatru Polskiego

Widzowie pamiętają go z filmu „Sami swoi”, ale przede wszystkim z wielu ról teatralnych, jakie przez ostatnie lata stworzył na scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu. Andrzej Mrozek miał 80 lat.  

  • Na zdj. Andrzej Mrozek, „Juliusz Cezar” (16 grudnia 2007), reż. R. Brzyk, Teatr Polski we Wrocławiu/ fot. www.encyklopediateatru.pl


Urodził się w 1940 roku w Tarmopolu, w 1962 roku ukończył studia na wydziale aktorskim łódzkiej Filmówki i tego samego roku zadebiutował na scenie teatralnej, choć w filmach grywał od 1958 roku.

W latach 1962-63 Andrzej Mrozek występował w Teatrze Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, w latach 1963-69 w Teatrach Dramatycznych we Wrocławiu, w latach 1982-85 i 1986-87 w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, w latach 1985-86 w Teatrze im. Jaracza w Łodzi.

Najdłużej, bo od 1963 do 2010 był związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu, który opuścił tylko na kilka sezonów. W swojej bogatej karierze wcielił się w ponad sto postaci w teatrze, filmie, telewizji i radiu.

Andrzej Mrozek grał u najciekawszych reżyserów – Jakuba Rotbauma, Krystyny Skuszanki, Henryka Tomaszewskiego, Jerzego Grzegorzewskiego, Krystiana Lupy, Andrzeja Wajdy, Jana Szurmieja, Pawła Miśkiewicza, Moniki Strzępki czy Remigiusza Brzyka, u którego stworzył dwie ostatnie kreacje – Juliusza Cezara w Szekspirowskim dramacie i Amstera w „Berku Joselewiczu”.

Wystąpił w ponad trzydziestu filmach, m.in. „Giuseppe w Warszawie” Stanisława Lenartowicza, „Sami swoi” Sylwestra Chęcińskiego, „Kobiecie samotnej” Agnieszki Holland, „Konsul” Mirosława Borka, serialach „Stawka większa niż życie”, „Na kłopoty...Bednarski”, „Pogranicze w ogniu”, wielu telewizyjnych spektaklach.

Był laureatem Nagrody Wrocławskiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru (1974), a w 2011 odznaczono go Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze - Gloria Artis”.

„Na zawsze pozostanie w naszych sercach” – tymi słowami żegnał Andrzeja Mrozka zespół Teatru Polskiego we Wrocławiu. 



Zgłoś uwagę