Literacka Nagroda Europy Środkowej Angelus 2018 dla Macieja Płazy

Autor zwycięskiej powieści „Robinson w Bolechowie” jest pierwszym Polakiem w trzynastoletniej historii przyznawania nagrody dedykowanej pisarzom z Europy Środkowej. – Jestem zaskoczony, myślałem, że zabiję ćwieka czytelnikom, ale nie zabiłem. Jest w tym jakaś pociecha, ale i wyzwanie – dziękował Maciej Płaza podczas gali w Teatrze Muzycznym Capitol. Nagrodę dla najlepszego tłumacza odebrała Elżbieta Sobolewska za przekład „Pamięci” Pétera Nádasa.

  • angelus 2018 maciej płaza

    Maciej Płaza odebrał statuetkę i czek na 150 tysięcy złotych z rąk prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza

  • angelus 2018 maciej płaza

    Maciej Płaza odebrał grafikę Przemysława Tyszkiewicza jako Nagrodę im. Natalii Gorbaniewskiej z rąk prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza/fot. Andrzej Solnica

  • angelus 2018 maciej płaza

    Dorota Stroińska, tłumaczka książki „Kruso” Lutza Seilera, Maciej Płaza, laureat Angelusa 2018, Mykoła Riabczuk, przewodniczący jury i prezydent Rafał Dutkiewicz

  • angelus 2018 maciej płaza

    Mariusz Bonaszewski czyta fragment książki „Robinson w Bolechowie”/fot. Andrzej Solnica


Urodzony w Sandomierzu, o którym chce napisać kolejną książkę, ale mieszkający w Poznaniu Maciej Płaza został także wybrany przez czytelników, którzy głosowali na niego online w przyznanej po raz czwarty Nagrodzie im. Natalii Gorbaniewskiej, pierwszej przewodniczącej Nagrody Angelus.

Nagroda Angelus po raz pierwszy dla Polaka

Mykoła Riabczuk, przewodniczący jury, podkreślił, że członkowie jury mieli w sobotę bardzo trudny dzień, bo połowę spędzili dyskutując o tym, kto będzie zwycięzcą Literackiej Nagrody Europy Środkowej. – Tego roku, po raz pierwszy od początku przyznawania lauru, zwycięzcą jest Polak, Maciej Płaza – ogłosił ukraiński krytyk literacki.

Autor wydanej nakładem warszawskiego W.A.B. powieści „Robinson w Bolechowie”, odbierając z rąk prezydenta Rafała Dutkiewicza statuetkę autorstwa Ewy Rossano i czek na 150 tysięcy złotych, nie krył zaskoczenia. – Wpuszczam czytelnika w pewien gąszcz i czytelnik musi wykonać wysiłek, aby się z niego wyplątać – wyjaśniał Maciej Płaza. Przyznał, że lubi nieprostą literaturę stawiającą wiele wymagań, ale też dającą wiele tym, którzy po nią sięgają.

Maciej Płaza, laureat Nagrody Angelus 2018/fot. Andrzej Solnica

„Robinson w Bolechowie” – powieść malarska

Jego książka jest rodzinną historią obejmującą lata przedwojenne, wojenne i powojenne w tytułowym Bolechowie (zresztą fikcyjnym), gdzie znajduje się nie tylko pałac, ale i cenna kolekcja dzieł sztuki. – Niedługie opowiadanie spuchło do dużej opowieści, to miała być historia zapożyczona z biografii wspaniałego malarza, którego obraz jest na jej okładce, Andrew Wyetha, troszeczkę się wmieszał Bruno Schulz po drodze i trochę innych inspiracji, ale przede wszystkim chciałem, aby to była książka o malarstwie – tłumaczył Maciej Płaza.

Głównym bohaterem „Robinsona w Bolechowie” jest malarz Robert operujący techniką tempery. Dla potrzeb książki Maciej Płaza, który nigdy wcześniej nie malował, rozmawiał z profesor z Akademii Sztuk Pięknych, oglądał filmy, czytał. – Chciałem, aby książka była malarska, miała koloryt, organiczność – przyznaje laureat Nagrody Angelus 2018.

Nagroda dla wyjątkowego tłumaczenia

Jury jednogłośnie zdecydowało, że w tym roku nagrodę za najlepszy przekład (w wysokości 20 tysięcy złotych) otrzyma Elżbieta Sobolewska za wspaniałe tłumaczenie wydanej w 1986 roku na Węgrzech, a dopiero teraz dostępnej w polskiej wersji książki „Pamięć” Pétera Nádasa. Sobolewska dziękowała za to, że po 30 latach jej starań udało się wydać (nakładem Biura Literackiego) monumentalną powieść pisarza reprezentującego nurt nowej prozy węgierskiej.

Nie tylko tłumaczka, wydawca, ale przed nimi m.in. amerykańska pisarka i eseistka Susan Sontag uważała „Pamięć” za najwybitniejszą powieść europejską XX wieku. – To filar współczesnej prozy węgierskiej. Jeśli ktoś nie zna książki Pétera Nádasa trudno mu się poruszać po literaturze węgierskiej – zwraca uwagę Elżbieta Sobolewska, która nad przekładem pracowała ponad dwa lata. 

Elżbieta Sobolewska, tłumaczka powieści „Pamięć”/fot. Andrzej Solnica

Angelus minimalistycznie w Capitolu

Galę wręczenia Nagrody Angelus wyreżyserował w tym roku Tomasz Man, a było minimalistycznie w dobrym tego słowa znaczeniu – bo wszystkich aktorów czytających fragmenty nominowanych książek zgromadzono w jednym czasie na scenie, przy stolikach z lampkami, jakie znamy z bibliotek. Przy kolejnej prezentacji światło padało na interpretującego tekst aktora.

Najbardziej spodobał się, niewątpliwie, wybrana dla Jacka Braciaka mocno humorystyczna sceny z „Hostelu Nomadów” Artura Nowaczewskiego. Wszystkie czytania zilustrował muzyką niezawodny jazzman Włodek Pawlik, który udowodnił, że świetnie czuje nie tylko muzyczne pauzy, w równym stopniu jest wrażliwy na pauzy w tekście.

Nagroda dla pisarzy z Europy Środkowej

Organizatorem i fundatorem Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus jest Miasto Wrocław. Nagroda jest przyznawana corocznie za najlepszą książkę prozatorską opublikowaną w języku polskim w roku poprzednim. Jej celem jest szczególne wyróżnienie książek, które podejmują tematy najistotniejsze dla współczesności.

Do każdej edycji są zgłaszane pierwsze wydania książek, które ukazały się w poprzednim roku, a ich autorzy pochodzą z jednego z krajów Europy Środkowej (Albani, Austria, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Polska, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry).

Laureaci minionych lat

Przypomnijmy, że pierwszym laureatem Angelusa został w 2006 roku ukraiński pisarz i poeta Jurij Andruchowycz, w kolejnych latach laur odbierali także m.in. Austriak Martin Pollack, Węgier Péter Esterházy, Białorusinka Swietłana Aleksijewicz, Rumun Varujan Vosganian, czy, jak w minionym roku, Rosjanin Oleg Pawłow, który zmarł niedawno w Moskwie.



Zgłoś uwagę