„Krótka historia teatru w Europie” – encyklopedia dla żółtodziobów

Uniwersytet Wrocławski z Instytutem Grotowskiego zwarły szeregi i wspólnie wydały I tom „Krótkiej historii teatru w Europie” pióra profesora Józefa Kelery. To świetna lektura zwłaszcza dla tych, którzy w dziedzinie teatru chcieliby się trochę dokształcić, a przy tym nie mają ochoty zanudzić się na śmierć hasłami encyklopedycznymi.


Profesor podkreśla, że napisał książkę do czytania dla wszystkich, którzy jeszcze nie wiedzą, że historia teatru może być tak ciekawa. Określenie „książka do czytania” mogłoby być truizmem, gdyby nie zasadniczy fakt. Przez tomy o historii jakiejkolwiek dziedziny często bardzo trudno przebrnąć, bo są naszpikowane obcą terminologią i kryją informacje przydatne, ale niekoniecznie dla laika.

Tymczasem po „Krótką historię teatru” sięgnąć może każdy, kto przegapił kiedyś moment na teatralną edukację, wiele faktów zdążyło wywietrzeć mu z głowy, albo po prostu lubi chodzić do teatru, ale nigdy nie przeglądał fachowej literatury tematu.

Trzystustronicowy album w twardej oprawie można czytać po kolei, hasłowo (na marginesach wyszczególnione są najważniejsze pojęcia, które autor tłumaczy w tekście), przeglądać. Na końcu mamy także indeks nazwisk, więc Williama Shakespearam, Moliera, czy Helenę Modrzejewską znajdziemy bez trudu.

Podróż po świecie teatru zaczynamy od starożytnej Grecji (z większością najważniejszych teatralnych terminów, jak mim, tragedia, katharsis), potem Rzymu (z gladiatorami, czy teatrem jako osobnym budynkiem), średniowiecza (z misteriami, moralitetem, mansjonami na wozach, farsą), włoskiej sceny z uwzględnieniem szczególnym komedii dell'arte.

Następnie jest uwielbiany teatr elżbietański (z Williamem S. i chłopcami w rolach kobiet), „złoty wiek” hiszpański (z Pedrem Calderónem de la Barcą i Lope de Vegą), klasycyzm francuski (z Pierrem Corneillem i Molierem), wiek Oświecenia (z Denisem Duderotem i tragediami Woltera), teatr w niepodległej Polsce (czyli od średniowiecza do rozbiorów), romantyczne widowisko (z Goethem, melodramatem i...oświetleniem gazowym), realizm (z Aleksandrem Dumasem synem, Iwanem Turgieniewem, Heleną Modrzejewską), sto lat polskiego teatru w czasie zaborów (z Fredrą, Koźmianem, z instytucją Teatru Wielkiego). 

W ostatnim rozdziale autor przybliża krótko historię teatru w Indiach, Japonii czy Chinach. Wychodzi świadomie poza kontynent, ale tylko po to, by wprowadzić ciekawy kontekst.

Czyta się tom z wielką przyjemnością, bo też napisany został z myślą o czytelniku, który dzieje teatru dopiero ma poznać. Ważne, że za sprawą lektury ma szansę w historii teatru się rozsmakować.

Zgłoś uwagę