Brav(o)e dla SEPO i Leopoldinum!

Fantastyczna interpretacja „Orawy” Wojciecha Kilara dosłownie urzekła publiczność, która przybyła do Opery Wrocławskiej na inaugurację 13. Brave Festival. Ten i kilka innych utworów 13 lipca świetnie zagrali wspólnie muzycy Syrian Expat Philharmonic Orchestra i wrocławskiej Orkiestry Leopoldinum. Takie otwarcie festiwalu to dobra wróżba dla kolejnych jego wydarzeń...

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

  • Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral

    Inauguracji Brave Festival w Operze Wrocławskiej, fot. Mateusz Bral


...i musiał w nią po piątkowym wieczorze również uwierzyć Grzegorz Bral, dyrektor artystyczny Brave Festival, mimo że trzyma się on daleko od przesądów i uprzedzeń. Zwłaszcza tych, które wiążą się ze stereotypowym myśleniem o ludziach innych nacji, kolorów skóry, religii czy fizycznie zdeformowanych, co nieraz bywa źródłem prześladowań na niewyobrażalną wręcz skalę.

Grzegorz Bral (po lewej) otwiera tegoroczny Brave Festival

„Są artystami, aby nikt nie cierpiał”...

Niestety, ciągle jedni ludzie nie mają bowiem żadnych oporów, żeby kierując się absurdalnymi względami, urządzać drugim ludziom piekło na ziemi. O tym jest Brave Festival – odważny festiwal z udziałem odważnych ludzi, którzy posługując się różnymi formami artystycznego wyrazu walczą ze swoimi ograniczeniami cielesnymi i duchowymi, z objawami niezrozumienia, rasizmu i ksenofobii, które ich dotykają, pokazując, jak bardzo nie zgadzają się na to, by być „pariasami” ludzkości. 

Syryjski dyrygent Ghassan Alaboud

Sztukę „robią” przy tym w taki sposób, który potrafi i zachwycić, i rozczulić, zmusić do głębokiej refleksji i uświadomienia sobie nie tylko tego, w jak zróżnicowanym świecie żyjemy, ale utwierdzenia w przekonaniu, że naczelną dewizą człowieczeństwa powinno być zawsze hasło: „Żyj i pozwol żyć innym”.

Takich ludzi-artystów miał m.in. na myśli Grzegorz Bral, zapowiadając program 13. edycji Brave Festival w dniu otwarcia tego szczególnego w naszym mieście przeglądu – 13 lipca ze sceny Opery Wrocławskiej – i przedstawiając jego bohaterów oraz wydarzenia towarzyszące głównemu nurtowi.

SEPO i Leopodinum na scenie wrocławskiej Opery

W przedmowie do katalogu tegorocznego festiwalu, jego dyrektor artystyczny napisał zaś m.in.: „Wszyscy oni [artyści Brave – red.] pozytywnie wpływają na swoje społeczności. Mówią wprost lub metaforycznie – każdy twardy przesąd lub stereotyp prowadzi do przemocy, Jesteśmy artystami, aby nikt nie cierpiał – tak mogłoby brzmieć motto tegorocznej edycji festiwalu".

Na pierwszym planie koncertmistrz SEPO – Jehad Jazbeh

Dyrektor Bral podkreślił również, że to, iż istotne nie tylko dla samych odważnych artystów, ale i odważnej publiczności wydarzenie, udało się zorganizować w myśl oczekiwań jego organizatorów (czyli Teatru Pieśni Kozła), jest w dużej mierze zasługą mecenasa głównego, czyli miasta Wrocław, oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (Grzegorz Bral: „Cieszę się, że znaleźliśmy się na białej liście MKDiN”), które wsparły festiwal finansowo.

Międzykulturowy muzyczny dialog...

...z wielkim powodzeniem – czego dowodem była owacja na stojąco, zgotowana przez publiczność koncertu otwarcia – nawiązali członkowie orkiestry SEPO z wrocławską reprezentacją Leopoldinum pod batutą Ghassana Alabouda, który nawiązał serdeczny dialog również z publicznością.

Przypomnijmy, że Syrian Expat Philharmonic Orchestra – SEPO, orkiestra na wygnaniu – to profesjonalni muzycy, którzy z bagażem nieraz dramatycznych przejść, po opuszczeniu własnego kraju (głównie Aleppo i Damaszku), znaleźli schronienie i pracę w zawodzie w różnych krajach Europy – m.in. Niemczech, Belgii, Holandii czy Francji.  

Pierwsze skrzypce Leopoldinum – Karol Kamiński

Połączenie w repertuarze wieczoru otwarcia Brave Festival syryjskich kompozycji z polską muzyką współczesną, i „dyskretną” wstawką Mozartowskiej arii w wykonaniu sopranistki Ninar Al Assar, dało wiele satysfakcji tej stworzonej na okoliczność festiwalu smyczkowej orkiestrze – to było i słychać, i widać. Przede wszystkim po tym, z jaką swobodą, ale i zaangażowaniem artyści interpretowali każdy kolejny utwór.

Kompozytor wykonywanej na koncercie Syriac Fantasy II – Wassim Ibrahim

Począwszy od porywającej pierwszej kompozycji Jehada Jazbeha o wymownym zwłaszcza dla Syryjczyków tytule – „My beautiful homeland” (Moja piękna ojczyzna), po Góreckiego „Trzy utwory w dawnym stylu” – SEPO & Leopoldinum ani na chwilę nie „wypadły z rytmu” (co byłoby nawet uzasadnione spontanicznymi oklaskami publiczności w miejscu, gdzie orkiestry najmniej zazywczaj się ich spodziewają), mimo że okres prób do wspólnego koncertu z pewnością nie był zbyt długi, a polscy muzycy tak naprawdę po raz pierwszy mieli okazję wykazania się w klasycznym repertuarze syryjskim.

Sopranistka Nina Al Assar

Publiczność w operze pozostawała też pod wrażeniem go występu Mevana Younsa, który wygrał na na bazouki, z towarzyszeniem orkiestry, skomponowany przez siebie utwór. Doceniono i „Syryjską Fantazję” na kwartet smyczkowy i orkiestrę, gdy pierwsze skrzypce grał Jehad Jazbeh, i „zaklaskano się” po spontanicznym „Hej!” muzyków na zakończenie „Orawy” Kilara, gdy koncertmistrzem był Karol Kamiński. 

Do tych oklasków należy dołączyć gratulacje dla organizatorów Brave za udany, i odważny oczywiście, pomysł na niecodzienne otwarcie festiwalu. 

Zdjęcia pochodzą z koncertu otwarcia w Operze Wrocławskiej, autor: Mateusz Bral

Zgłoś uwagę