Impel wygrywa na inaugurację sezonu!

Impel Wrocław pokonał w pierwszej kolejce nowego sezonu Ligi Siatkówki Kobiet zespół Enea PTPS Piła 3:1. Obie ekipy stworzyły znakomite widowisko.

  • fot. impelwroclaw.pl


Blisko pół roku kibice żeńskiej siatkówki we Wrocławiu czekali na powrót swoich ulubienic na parkiet. W pierwszej kolejce nowego sezonu Ligi Siatkówki Kobiet do Hali Orbita zawitała drużyna Enea PTPS Piła. Jako, że przed startem rozgrywek obie ekipy przeszły przebudowę, wynik tej rywalizacji był trudny do przewidzenia. Motorem napędowym gry Impela w tym sezonie ma być młodość i głód zwycięstw.

Twarda walka od startu

Inauguracyjny set zwiastował niezwykle wyrównane spotkanie. Już pierwsza akcja zakończyła się blokiem po bardzo długiej wymianie piłek. To właśnie blok Impelek był decydujący na początku gry. Dwie ściany postawione przez Szczurowską i Gierak pozwoliły objąć gospodyniom prowadzenie 4:1. Chwilę później pilanki dogoniły rywalki i od tej pory set toczył się w rytmie punkt za punkt. Ciężar zdobywania punktów wśród Impelek brały na siebie młodziutka Szczurowska i Tamara Gałucha.

Do stanu 20:20 żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa oczka. W końcówce jednak więcej zimnej krwi zachowała drużyna z Piły. Na dwie kolejne udane akcje gości reagować próbował trener Marek Solarewicz. biorąc przerwę na żądanie. To jednak nie pomagało. Kolejny as serwisowy i skuteczny atak ze skrzydła Różyckiej dały pilankom piłkę setową. W ostatniej akcji zablokowana została Magdalena Wawrzyniak i to Enea wygrała całą partię w stosunku 25:20

Pogoń zakończona sukcesem

Drugi set rozpoczął się nerwowo dla Impelek. To rywalki szybko wyszły na prowadzenie 4:0 i dopiero Ilona Gierak przerwała tę złą passę. Wrocławianki cały czas w tym secie musiały gonić rywalki i robiły to skutecznie. Gdy jednak Karolina Różycka asem serwisowym dała prowadzenie gościom 17:12 mogło się wydawać, że jest już za późno na odrobienie strat.

Nic bardziej mylnego – siatkarki Solarewicza dzięki wielkiej ambicji doprowadziły do remisu, by po chwili wyjść na prowadzenie 20:19. Żadna ze stron nie chciała odpuścić i stało się jasne, że wszystko może rozstrzygnąć jedna akcja. Przy stanie 23:23 skuteczny atak po prostej wykonała Gałucha, dając wrocławiankom piłkę setową. W odpowiedzi pilanki zaatakowały w aut i dzięki temu w całym meczu mieliśmy remis w setach 1:1

Blisko katastrofy w trzeciej partii

Po przerwie Impelki znakomicie weszły w dalszą fazę meczu. Nie do zatrzymania w ataku była Gałucha, której akompaniowała Szczurowska. Dobrą zmianę dała inna z młodych zawodniczek – Natalia Murek. Wrocławianki dominowały i osiągnęły przewagę 7 oczek przy stanie 11:4. Wydawało się, że gospodynie mają prostą drogę do wygrania seta, ale po raz kolejny okazało się, jak bardzo nieprzewidywalne są oba zespoły. Enea Piła otrząsnęła się po tej dominacji Impela i zaczęła odrabiać straty.

Do remisu doprowadziła Dorota Wilk (19:19). Kibice w Hali Orbita znów obejrzeli nerwową końcówkę, a losy seta rozstrzygnęły się na przewagi. Gdy Łozowska została zablokowana przy stanie 24:24 wrocławiankom zajrzało w oczy widmo przegranej w wygranym tak naprawdę secie. Sprawy w swoje ręce wzięła rozgrywająca Velerie Nichol ryzykując kiwką z drugiej piłki. Po chwili skuteczny blok Impela ustalił wynik seta na 28:26.

Coraz goręcej na parkiecie

W czwartej partii na prowadzenie szybko wyszły zawodniczki z Piły. Poza gorącą atmosferą na trybunach, równie gorąco był pod siatką, gdzie zawodniczki obu ekip miały pretensje do arbitrów za podejmowane przez nich decyzje. Po jednej z ostrzejszych wymian zdań czerwoną kartką ukarana została Tamara Gałucha. Nie przeszkodziło to Impelkom w odrabianiu strat. Punktowy blok Szczurowskiej dał gospodarzom remis po 14. Coraz bardziej naładowana ekipa Marka Solarewicza robiła kolejny krok w stronę wygrania meczu.

Trzy punkty pod rząd Chojnackiej dały prowadzenie 21:16. Rywalki zerwały się raz jeszcze doprowadzając do stanu 23:23. Ostatnie słowo należało jednak do Julki Szczurowskiej i Oli Trojan. Ta pierwsza soczystym atakiem dała swoim koleżankom piłkę meczową, a w kolejnej akcji skuteczny blok postawiła Trojan. To oznaczało wynik 25:23 w czwartej parti i zwycięstwo w całym meczu 3:1. Kibice, którzy przyszli na inaugurację sezonu Ligi Siatkówki Kobiet z pewnością nie żałowali. Byli bowiem świadkami znakomitego widowiska.

Impel Wrocław – Enea PTPS Piła 3:1 (20:25, 25:23, 28:26, 25:23)

 



Zgłoś uwagę