Duże mrozy. Jak możemy pomóc bezdomnym?

Duże mrozy są szczególnie niebezpieczne dla osób bez dachu nad głową. Straż Miejska każdego roku otrzymuje ponad 1,5 tysiąca zgłoszeń od wrocławian zaniepokojonych losem bezdomnych. Zobacz, jak można im pomóc.

  • zdjęcie ilustracyjne, źródło: pixabay


Zadzwoń pod numer 986

W okresie zimowym, strażnicy miejscy wspólnie z pracownikami socjalnymi Zespołu ds. Osób Bezdomnych i Uchodźców MPOS patrolują miejsca przebywania osób dotkniętych kryzysem bezdomności. Sprawdzają pustostany, parki, lasy miejskie, miejsca pod mostami. 

– Najbardziej potrzebującym rozdajemy pakiety żywnościowe. 160 takich pakietów dostaliśmy od miasta, 100 od Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Nie wszyscy chcą jednak pomocy – mówi Waldemar Forysiak, rzecznik wrocławskiej Straży Miejskiej.

Jeżeli widzisz osobę bezdomną w sytuacji zagrażającej jej życiu lub zdrowiu, zadzwoń po pomoc - apeluje wrocławska Straż Miejska. Strażnicy, poza udzieleniem bieżącej pomocy – sprawdzą także stan zdrowia osoby bezdomnej. W przypadku stwierdzenia obrażeń ciała, wezwą na miejsce Pogotowie Ratunkowe. Jeżeli będzie to osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu – przewiozą do Wrocławskiego Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym mieszczącego się przy ul. Sokolniczej. Każdej osobie bez dachu nad głową udzielą także informacji o funkcjonujących na terenie miasta ogrzewalniach i schroniskach oraz zaproponują przewiezienie do nich.

Placówki pomocowe

We Wrocławiu działa kilkanaście placówek pomocowych: schronisk, noclegowni, łaźni, jadłodajni. Miejsc noclegowych w mieście jest łącznie ok. 600. Obecnie, utrudnieniem w warunkach pandemii jest konieczność zachowania w nim reżimu sanitarnego. By zostać przyjętym do placówki na dłużej trzeba przejść kwarantannę.

Co ważne – niezależnie od bieżącej liczby wolnych miejsc noclegowych, każdy potrzebujący może liczyć na podstawową pomoc: ogrzanie się, czy napicie ciepłej herbaty – zapewniają pracownicy placówek. 

Przeczytaj również: Gdzie bezdomni znajdą pomoc we Wrocławiu?

Podaruj buty albo ciepły posiłek

Zimą potrzebna jest ciepła odzież, buty, koce. Możemy przekazać je m.in. Caritas Archidiecezji Wrocławskiej przy ul. Katedralnej 7. 

Przydatna może okazać się także informacja o Streetbusie. Bus z ciepłymi posiłkami wydawnymi potrzebującym wyrusza w trasę po Wrocławiu codziennie o godz. 20.00. Przystanki ma na ul. Sieradzkiej (od 20.00 do 20.25), na Bzowej przy Centrum Historii Zajezdnia (od 20.47 do 21.12), na placu Grunwaldzkim pod Dwudziestolatką (od 21.25 do 21.40), na Wyszyńskiego (przystanek Katedra, od 21.45 do 22.15) i na ul. Suchej na przystanku w pobliżu stacji benzynowej (od 22.30 do 23.00).

Jak pomóc osobie nieprzytomnej?

Jeżeli zobaczymy osobę leżącą na ziemi, która nie odpowiada na nasze pytania i nie ma z nią kontaktu, powinniśmy podjąć następujące kroki:

Udrożnienie dróg oddechowych

U osób nieprzytomnych miejscem niedrożności jest gardło, gdzie język i okoliczne tkanki miękkie zapadają się zamykając drogi oddechowe. Poszkodowany powinien leżeć na wznak. Kładziemy wtedy jedną rękę na czole nieprzytomnego, dwa palce drugiej ręki pod brodą i odchylamy jego głowę do tyłu. Umożliwi to oddychanie.

udrożnienie dróg oddechowych

Fot. Straż Miejska Wrocław

Sprawdzenie oddechu

Sprawdzamy około 10 sekund. To czas, kiedy powinniśmy zaobserwować przynajmniej dwa oddechy. Jeżeli poszkodowany nie oddycha, wzywamy Pogotowie (numer 999 lub numer 112) i rozpoczynamy resuscytację.

Resuscytacja

Uciskamy klatkę piersiową bez przerwy w ilości 100-120 na minutę. Jeżeli poszkodowany nie jest członkiem naszej rodziny, a my nie mamy przy sobie maseczki do sztucznego oddychania (zazwyczaj nie mamy takiej maseczki przy sobie), nie mamy obowiązku wykonywania oddechów ratunkowych. Resuscytację prowadzimy aż do przyjazdu karetki, lub do momentu w którym poszkodowany zacznie oddychać.

– Reagujmy zawsze jeżeli widzimy osobę leżącą, siedzącą bez ruchu na ławce – to może być osoba chora (zawał, cukrzyca) pozostawienie takiej osoby na mrozie grozi wychłodzeniem i w konsekwencji śmiercią – apeluje Waldemar Forysiak.

Źródło: smwroclaw.pl 

Czytaj też: Gdzie bezdomni znajdą pomoc we Wrocławiu?



Zgłoś uwagę