Blue

Blue

Ostatni pełnometrażowy film Dereka Jarmana to czysty błękit. Jednolita, niebieska kurtyna spuszczona na ekran niczym jedno z płócien Yves’a Kleina. Seans jednak trwa. Spoza kadru docierają odgłosy dnia codziennego i fragmenty dziennika umierającego reżysera, który czytają jego zaprzyjaźnieni aktorzy, Tilda Swinton i Nigel Terry, oraz on sam.

Szum morza, kroki na szpitalnym korytarzu, imiona zmarłych na AIDS bliskich, które wracają jak posępny refren. W tym intymnym słuchowisku jeszcze raz splatają się najważniejsze wątki w twórczości Brytyjczyka – poezja i polityka, mężczyźni i sztuka, miłość i śmierć. Blue, choć pozbawiony obrazu, nie jest wyrazem zwątpienia w siłę kina ani eksperymentem wyłącznie dla wytrwałych widzów.

Ta kronika odchodzenia w czasach, gdy AIDS było ostatecznym wyrokiem, bardziej niż jakakolwiek fabuła pozwala odczuć sytuację reżysera – Jarman w ostatnich miesiącach życia tracił wzrok, a niebieski był ostatnim kolorem, który dostrzegał. Po 20 latach  Blue wciąż emanuje niezwykłą siłą.

Mariusz Mikliński

Nagrody

MFF w Edynburgu 1993 – najlepszy nowy film brytyjski; FF w Sztokholmie 1994 – honorowe wyróżnienie

Derek Jarman

Urodzony w 1942 roku w Northwood w Wielkiej Brytanii. Ikona kina queer i kontrkultury, artysta i aktywista. Ceniony scenograf (m.in.  Diabły Kena Russella), twórca eksperymentalnych filmów na taśmie Super 8 mm, wytrawny ogrodnik. W pełnym metrażu zadebiutował w 1976 roku  Sebastianem – gejowską interpretacją legendy o świętym. Homoseksualne wątki wyszukiwał w literaturze (Szekspirowskie  Anielskie rozmowy), w życiorysach postaci historycznych ( Edward II) i przedstawicieli świata kultury ( Wittgenstein). Połączenie niepowtarzalnej queerowej estetyki i punkowego, anarchizującego przesłania było dla Jarmana elementem sprzeciwu wobec konserwatywnej rzeczywistości. Zmarł na AIDS w roku 1994. Bohater retrospektywy podczas trzeciej edycji MFF Nowe Horyzonty.

Komentarze