Wrocław Extra

Wizerunki Zbawiciela w mieście. Mijane każdego dnia

fot. Tomasz Hołod, Epitafium Petera Rindfleischa, na kościele św. Elżbiety we Wrocławiu

Są elementami charakterystycznych budowli wrocławskiej starówki już od tak dawna, że niemal przestaliśmy zwracać na nie uwagę. W zasadzie tylko turyści zatrzymują się przy nich na dłużej, żeby od miejskich przewodników usłyszeć, ile te wizerunki Chrystusa powstałego z grobu mają lat i skąd się wzięły. Nie tylko okres Wielkiejnocy jest dobrą okazją, żeby poświęcić im trochę więcej uwagi.

Małgorzata Wieliczko | 31 marca 2021

„Wędrująca” figura

Figura przedstawiająca Chrystusa Króla góruje na budynku u zbiegu ulic Kazimierza Wielkiego i św. Mikołaja, który na początku XV w. stał się siedzibą Szpitala Niewiniątek pw. Bożego Grobu. Oryginalnie rzeźba (powstała pod koniec XV stulecia) była wykonana z drewna i w takiej postaci przetrwała na zewnątrz budowli do roku 1970, czyli do czasu prac związanych z budową we Wrocławiu trasy W-Z (otwartej w lipcu 1974 r.). Konserwator zabytków zdecydował wówczas o umieszczeniu oryginału rzeźby we wrocławskim Muzeum Architektury i zastąpieniu jej w „starym” miejscu gipsową repliką.

fot. T. Hołod/www.wroclaw.pl

Jak podkreślają badacze, figura Chrystusa Zmartwychwstałego pojawia się na dokumentacji budynku szpitala dopiero w 1935 r., choć o tym, że była znakiem rozpoznawczym tego miejsca, wspominają XVIII-wieczne źródła. Przypuszcza się także, że na początku XIX stulecia rzeźbę przeniesiono do wnętrza szpitala i ponownie wyniesiono na zewnątrz w latach 30. XX w.

Znawcy twierdzą również, że materiał, z którego została oryginalnie wykonana, czyli drewno, świadczy o tym, że miejscem, w którym stał kilkaset lat temu wizerunek Chrystusa Zmartwychwstałego, była raczej szpitalna kaplica. Ustawiane bowiem na zewnątrz budowli figury tworzono w tamtych czasach z kamienia.

Pod wezwaniem Bożego Grobu

Pierwsza wzmianka o „neue hospital zum heiligen Grabe” – szpitalu Bożego Grobu pochodzi z księgi miejskich ławników z 1412 r. Działał on od początku działał w systemie kanonicznym, co poświadczać ma dokument o odpustach, zwalniających wiernych na trzy lata z mąk czyśćcowych za wspieranie szpitala. Budowla miała własną kaplicę („szpitalny kościółek”), a ołtarz w jej wnętrzu został poświęcony św.św. Janowi Jerozolimskiemu, Wojciechowi i Stanisławowi.

Rysunek nieznanego autorstwa – kaplica szpitala Bożego Grobu, koniec XVIII w.; Muzeum Narodowe we Wrocławiu, w: [1]

To nieczęsto spotykane wezwanie – podobnie jak nazwa szpitala i jego zewnętrzny znak rozpoznawczy, czyli figura Chrystusa Króla – zostały prawdopodobnie zainspirowane pielgrzymkami do Grobu Świętego (na przełomie wieków XIV i XV ze Śląska do Ziemi Świętej wyruszyły co najmniej dwie), w których brał udział m.in. kanonik wrocławski Mikołaj Gleiwitz, współzałożyciel Szpitala Niewiniątek. 

Szpital dziecięcy, przytułek, szkoła

Początkowo jako ogólny, od ok. lat 60. XV w. był wymieniany niemal wyłącznie jako szpital dziecięcy (Hospital der Kinder), a potem także jako „szpital dla podrzutków”, czyli przytułek („Hospitale pro inventis natis et orpaghanis constructum”). Na początku XVI w. placówka była jedną z najważniejszych w mieście i miała 112 podopiecznych.

Kiedy na początku XVII w. budowla zaczęła „upadać ze starości”, miejscy rajcowie i ławnicy postanowili o jej odbudowie. Wtedy powstały w piwnicach wielkie tzw. koleby, służące m.in. za szpitalne magazyny. Z upływem czasu budynek nie tylko się zmieniał, ale pełnił też różne funkcje, np. w czasie oblężenia Wrocławia w 1757 r., podczas wojny siedmioletniej (III wojna śląska) między Austriakami i Prusakami, był żołnierską kwaterą. O jego stan dbała rada miejska, a także prywatni inwestorzy. Wśród nich wrocławski kupiec żelaza Andreas Kirschke, który pod koniec XVIII w. wyłożył pieniądze na generalny remont budynku (który zyskał klasycystyczną formę), a potem zarządzał obiektem przez kilkanaście lat.

Podczas prac archeologicznych przy budowie biurowca Times odnaleziono m.in. późnogotycką tablicę fundacyjną z napisem „Kinderhospital zum heiligen Grabe („Szpital dziecięcy Świętego Grobu”), fot. R. Eysymonttw: [1]

Walki o Festung Breslau nie wyrządziły większych szkód budynkowi narożnemu dawnego szpitala, gdzie widnieje figura Chrystusa Króla, i skrzydłu zachodniemu. Na miejscu zburzonych kamienic powstało natomiast boisko szkolne, ponieważ po 1945 r. budynek przeznaczono na funkcje dydaktyczne. Jeszcze pod koniec lat 90. ub. wieku działał tam Zespół Szkół Specjalnych.

Tak wyglądał budynek dawnego szpitala Bożego Grobu w połowie 2007 r., źródło: fotopolska.eu

W latach 2007-2009 szkoła została przebudowana na biurowiec – powstał Times według projektu Kazimierza Skalskiego. Przed tymi pracami wykonano badania archeologiczne, głównie w podziemiach, gdzie odkryto znakomicie zachowane piwnice dawnego szpitala. Do naszych czasów przetrwały także kaplica z fragmentami ścian i połową portalu, restauracji poddano też fragmenty znajdującej się na piętrze sypialni (dormitorium).

Dziś nowoczesność (w postaci budynków Pegaz i Times) mocno zespoliła się z historią, źródło: fotopolska.eu

Zbawiciel z epitafium 

W 2016 r. wykonano prace konserwatorskie m.in. na wschodniej elewacji zakrystii kościoła garnizonowego pw. św. Elżbiety, gdzie umieszczone jest epitafium kamienne Petera Rindfleischa, pochodzące prawdopodobnie z warsztatu Andreasa Walthera, reprezentanta wczesnego renesansu wrocławskiego (żył 1506-1560/1568).

Na tym pięknie odrestaurowanym epitafium typu edikulowego (niszowego, z wyraźnie wyodrębnionymi trzema strefami), zwieńczonego trójkątnym naczółkiem, centralną część zajmuje przedstawienie Chrystusa Zmartwychwstałego, stojącego na smoku i czaszce. Pod tą sceną znajduje się inskrypcja o treści: „Litościwy pan Piotr Rindfleisch, mieszczanin tutejszy, zmarł 6 maja 1535 (roku). Poniżej widoczne są trzy herby: Rindfleisch, Poplau i Monau. Dalej, za nimi, kolejna transkrypcja: „Cnotliwa pani Prisca, jego ślubna małżonka, (zmarła) 14 lipca roku (15)26” [2].

fot. T. Hołod/www.wroclaw.pl

Epitafium o wymiarach 378 cm x 172 cm powstało ok. roku 1535. Kim był fundator owego dzieła i dlaczego jest na nim wizerunek Zmartwychwstałego Chrystusa?

Syn i ojciec „marnotrawny”

Peter Rindfleisch był poważanym i zamożnym wrocławskim kupcem, który równie mocno, jak zysku, oczekiwał prestiżu społecznego, eksponowanej pozycji urzędniczej w mieście. Jednak bezowocnie, gdyż na drodze do kariery stał ojciec Petera – Hans, a właściwie nieciekawa przeszłość tego drugiego.

Hans Rindfleisch, miał również głowę do interesów i starał się je prowadzić uczciwie, tym bardziej że miał na utrzymaniu siedmiu synów i dziewięć córek. Niestety jedno niefortunne zdarzenie położyło tamę jego szczęściu osobistemu i rodzinnemu, a co więcej – okryło jego nazwisko hańbą. Dlaczego?

Podczas jednej z podróży, którą odbywał w interesach, Hans został okradziony. Co prawda Rindfleisch senior rozpoznał i wskazał złodzieja, ale skutki tego okazały się druzgocące dla wrocławskiego kupca. W „nagrodę” za wskazanie przestępcy, Hans został zmuszony do osobistego wykonania na nim wyroku. Po prostu wystąpił w roli kata to właśnie sprowadziło hańbę na niego i tych, którzy nosili nazwisko Rindfleisch.

Mimo że synowie próbowali tę plamę na honorze ojca wszelkimi sposobami zmyć, łącznie z interwencją u króla Władysława Jagiellończyka, pod panowaniem którego Wrocław się wtedy znajdował, to i tak, mówiąc kolokwialnie, Rindfleisch senior we Wrocławiu był już spalony.

Pielgrzym do Ziemi Świętej

Według przekazów, wiele wskazuje na to, że Peter, syn Hansa, aby zmyć swoją rodzinną hańbę i dostąpić wiecznego zbawienia, wybrał się w 1496 r. na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Miała ona przynieść wrocławskiemu kupcowi wymierne korzyści w postaci świętych pamiątek, które mógłby wręczyć wpływowym w mieście ludziom. Ci zaś w zamian mogliby spowodować, że opinia o nim, jako pielgrzymie, i jego najbliższych zmieniłaby się na lepsze.

Peter Rindfleisch święte dobra przywiózł, ale chyba niewiele zdziałały w kwestii poprawy wizerunku rodziny, bo gdy brat Petera – Christoph, został wybrany do miejskiej ławy, wrocławianom bardzo się to nie spodobało i wybór unieważniono. Swoje błagania, niesione do Grobu Pańskiego, postanowił więc Peter uwiecznić, fundując dla siebie i małżonki epitafium w kościele św. Elżbiety.

Epitafium, z wizerunkiem Chrystusa Zmartwychwstałego, powstało, ale nie zostało umieszczone wewnątrz świątyni, a na jej murze zewnętrznym. Co ciekawe, epitafium Hansa Rindfleischa (który musiał zostać katem), i jego żony Kathariny, znajduje się wewnątrz bazyliki mniejszej, na XVII filarze. Drewniane epitafium ma dwie wypisane czarnymi literami na białym tle insprypcje, pod nimi znajduje się wizerunek Chrystusa przybijanego do krzyża, a nieco niżej widać postaci obojga zmarłych i licznego grona ich córek i synów.

Źródła:

[1] Łukasz Krzywka, Rafał Eysymontt, Wrocławski „Szpital Niewiniątek” – przytułek Bożego Grobu, przy ul. Kazimierza Wielkiego 1/ ul. św. Mikołaja 63 we Wrocławiu, Uniwersytet Wrocławski 2017

[2] Życie, śmierć i zbawienie. Inskrypcje kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu w świetle rękopisu z 1649 roku. Oprac. J. Gołaszewski i A. Górski, Wrocław 2016