To był rok literatury

Nie było ważniejszego wydarzenia niż literacka Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk, która o Wrocławiu mówi jak o swoim domu. Ale noblistka ogłosiła także powołanie fundacji z siedzibą w willi Karpowiczów, a wszystko to dzieje się w roku, gdy Wrocław ogłoszono Miastem Literatury UNESCO. Ponieważ był to rok wielkich literackich wydarzeń trzeba przypomnieć też 100-lecie ossolińskiej serii Biblioteka Narodowa, na której wychowały się pokolenia czytelników i Wrocławskie Targi Dobrych Książek, które w tym roku po raz pierwszy w historii połączono z Targami Dobre Strony. Nie zapominajmy o niezwykle udanym roku Muzeum Narodowego, którego zwieńczeniem jest wystawa „Willmann.Opus magnum” w Pawilonie Czterech Kopuł.

Magdalena Talik 2019-12-26 08:27:59

Olga Tokarczuk z literacką Nagrodą Nobla

To nie tylko najważniejsze wydarzenie kulturalne tego roku, ale jedno z najbardziej doniosłych w historii polskiej literatury, bo po raz piąty polski literat otrzymuje ten zaszczytny laur.

Laudację dla Olgi Tokarczuk przygotował profesor Per Wästberg, członek Szwedzkiej Akademii, komplementując przede wszystkim monumentalną powieść „Księgi Jakubowe”. – To niesamowita powieść, opowiadająca o różnych kwestiach, które są zszywane, łączone, dzięki niesamowitej fantazji tworzą opis dawnych czasów, swoisty imbryk czasu. Jej 1000-stronicowa powieść to bogactwo – podkreślał Wästberg i dodał, że Alfred Nobel byłby z dokonań polskiej noblistki dumny.

Kto wie, czy nie najbardziej dumni byli z niej wrocławianie, mieszkańcy miasta, do którego wraca jak do domu. We wtorek 10 grudnia, dzień wręczenia Nagrody Nobla kibicowali jej na Rynku przed telebimem, na którym obejrzeli transmisję uroczystości ze sztokholmskiej filharmonii. Były łzy wzruszenia, specjalny ekslibris na książkach, plakietki z cytatami z książek Olgi Tokarczuk, a przede wszystkim owacja. Noblistka nie zapomniała o wrocławianach, pozdrowiła ich na specjalnym filmiku nagranym w Sztokholmie.

Wrocław wyróżniła także dwukrotnie wcześniej. Po ogłoszeniu werdyktu Akademii Szwedzkiej we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki odbyło się pierwsze w Polsce spotkanie z Olgą Tokarczuk, także we Wrocławiu noblistka postanowiła założyć fundację, która będzie się zajmowała kulturalną i artystyczną działalnością, ale także projektami ekologicznymi, na rzecz równego traktowania oraz wsparcia rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.

galeria

Ossolineum świętuje 100-lecie serii Biblioteka Narodowa

Biblioteka Narodowa, czyli seria wielkich arcydzieł literatury w niezwykle rzetelnych opracowaniach naukowych obchodziła w tym roku 100-lecie istnienia. Od 1919 roku nakładem Beenki ukazało się 608 tomów, które ustawione obok siebie zajęłyby dokładnie 72,5 metra. 

Obecny redaktor serii, profesor Stanisław Bereś z dumą podkreśla, że polska Beenka była pierwszą w Europie tego rodzaju inicjatywą i powstała w 1919 roku, na długo przed słynną francuską kolekcją Plejady (zainicjowaną w 1931 roku). Krakowska spółka istniała do 1933 roku, potem zbankrutowała i wtedy kupiło ją Ossolineum. Po wielu perturbacjach z lat 90. dziś Biblioteka Narodowa to nadal duma wrocławskiego Ossolineum.

– Powiem bardzo osobiście, że jestem dumna, iż mamy w naszej kulturze coś tak wspaniałego i doniosłego jak Biblioteka Narodowa, i gdyby z jakichś powodów wysyłano mnie na bezludną wyspę, poprosiłabym sprytnie o wszystkie jej publikacje. Miałabym dość lektury do końca życia” – podkreśla Olga Tokarczuk w tekście zatytułowanym „Nieskończone zadania”, który trafił do książki jubileuszowej poświęconej 100-leciu Beenki.

Miasto Literatury UNESCO

O tym tytule marzyliśmy już kilka lat temu, udało się teraz za sprawą zespołu Wrocławskiego Domu Literatury, który napisał zwycięską aplikację do Sieci Miast Kreatywnych UNESCO.

Program Sieci Miast Kreatywnych ma zadanie „wspierać rozwój ekonomiczny, społeczny i kulturalny miast oparty na zasadach trwałego i zrównoważonego rozwoju.

Przyłączając się do Sieci miasta potwierdzają swoje zobowiązanie do rozwijania partnerstwa, promowania kreatywności, dzielenia się najlepszymi praktykami i wzmacniania uczestnictwa mieszkańców w życiu kulturalnym” czytamy na stronie Polskiego Komitetu ds. UNESCO. Konkretny program już wkrótce.

– Olga Tokarczuk, członkini rady programowej Wrocławskiego Domu Literatury, przesłała gratulacja i napisała, że bardzo się cieszy z tytułu.

Targi książki po raz pierwszy połączone

Pomysł okazał się wyjątkowo trafny. Odbywające się wiosną targi książki dziecięcej i młodzieżowej Dobre Strony w tym roku po raz pierwszy połączono z tradycyjnie grudniowymi Wrocławskimi Targami Dobrych Książek.

Frekwencja była znakomita, nie przeszkodził nawet fakt, że w tym samym terminie odbywały się konkurencyjne targi w Katowicach. Wydawcy (ponad 170) zdecydowanie postawili na Wrocław. Oprócz targów połączono także przyznawane wydawcom nagrody edytorskie (Pióro Fredry i Nagrodę Dobre Strony) i wręczono je podczas jednej gali.

– Podjęliśmy decyzję o połączeniu obydwu targów, aby było lepiej i tak się stało, bo oprócz tego, że mamy więcej wydawców, autorów, to wśród wielu wydarzeń aż połowa była skierowana do dzieci i młodzieży, co nas cieszy i potwierdza naszą intuicję o tym, jak powinny wyglądać wrocławskie targi – wyjaśniała Anna Morawiecka, dyrektor Targów. 

Willmann coraz lepiej znany

Na tę wystawę czekał nie tylko dyrektor Muzeum Narodowego Piotr Oszczanowski, który przygotował ją od strony kuratorskiej, ale rzesze fanów „śląskiego Rembrandta”, czyli malarza epoki baroku Michaela Willmanna.

Dotychczas doskonale znany środowisku muzealników, historyków sztuki i pasjonatów, dziś ma szansę trafić do szerszego grona zwiedzających Pawilon Czterech Kopuł. Nieco przewrotnie, w oddziale, w którym dominuje sztuka współczesna, tym razem króluje manierystyczny styl mistrza, który spędził połowę życia w Lubiążu i zasłynął niezwykłymi płótnami o tematyce sakralnej.

Wystawie towarzyszy genialnie wydany katalog, w którym o fascynacji malarstwem Willmanna zapewniają m.in. Jacek Dehnel, czy Maja Komorowska, a na mieście trudno nie zauważyć kampanii reklamowej wystawy w śmiałym kolorze magenta. Wystawa wieńczy doskonały rok Muzeum Narodowego, które mogło się pochwalić kilkoma naprawdę znakomitymi ekspozycjami.