Cenne eksponaty trafiły do Muzeum Militariów

To nie pierwszy przypadek, gdy KW Policji we Wrocławiu ubogaca kolekcję miejskiego Muzeum Militariów o rzadką, historyczną broń palną. Tym razem do muzealnych zbiorów trafiły od dolnośląskich policjantów wyjątkowe okazy. Oficjalne przekazanie broni odbyło się w Arsenale Miejskim 29 listopada.

  • muzeum militariów, broń

    Policja ponownie przekazała Muzeum Militariów kilkanaście sztuk zabytkowej broni

  • karanin

    Kierownik Muzeum Militariów prezentuje cenny zabytkowy karabin

  • Rewolwer bojowy Nagant, kaliber 7,62 mm

  • W Arsenale są do oglądania różne rodzaje broni i amunicji

  • Zbiory wrocławskiego Muzeum Militariów

  • Broń przekazana przez KW Policji

  • W muzealnych gablotach są już niezwykłe eksponaty

  • Chińskie symbole na broni z 1888 r.

  • Broń przekazana 29 listopada Arsenałowi

  • Ten okaz powstał we wrocławskiej pracowni rusznikarskiej Richterów

  • Zbiory wrocławskiego Arsenału

  • Mały, ale groźny – pistolet bojowy Sauer&Sohn, coś w sam raz dla Maty Hari


Jak podkreślają pracownicy Muzeum Miejskiego, przez wiele lat współpracy dolnośląscy policjanci dali się poznać jako grupa zawodowa, która rozumie potrzebę zachowania dziedzictwa historycznego oraz konieczność ocalenia cennych przedmiotów – nie tylko dzieł sztuki – jako zabytków, które powinny być udostępniane publiczności. 29 listopada policjanci ponownie stanęli w tej kwestii na wysokości zadania i za pośrednictwem komisarza dr. Macieja Kuliczkowskiego z Laboratorium Kryminalistycznego KWP Wrocław, specjalisty od balistyki, przekazali kolejną transzę ciekawych eksponatów, które po opisaniu trafią do gablot Muzeum Militariów.

Kierownik Muzeum – dr Mariusz Cieśla podkreśla, że i ten dar ma niebagatelną wartość, podobnie jak współpraca z policją.

– Z policją współpracujemy już ponad dziesięć lat – mówi dr Cieśla – i to, co można oglądać w naszym muzeum, pochodzi w ok. 70 procentach z takich przekazań. Nie tylko Komenda Wojewódzka przekazuje nam broń. Mamy ją też z jednostek w Oleśnicy, Legnicy czy innych dolnośląskich komend policji. Co ważne, w ok. 90 procentach jest to broń w doskonałym stanie – podkreśla kierownik MM.

Dowody rzeczowe w muzeum

Komisarz Maciej Kuliczkowski potwierdza, że również i te najświeższe egzemplarze, które przekazuje do Muzeum Militariów, to w większości były dowody rzeczowe w sprawach karnych i administracyjnych. – Po zakończeniu tych spraw organ dysponujący dowodami rzeczowymi podejmuje decyzję, co z nimi należy zrobić – wyjaśnia komisarz Kuliczkowski. – Jeśli zostanie orzeczony przepadek na rzecz skarbu państwa, dowody rzeczowe można przekazać w naszym przypadku do Arsenału – Muzem Militariów. Dbamy o to, żeby broń palna, którą i dziś przekazujemy, była uprzednio oceniona przez eksperta z zakresu muzealnictwa co do wartości historycznej, aby realizacja przepisów ustawy o broni i amunicji nie kolidowała z przepisami o zabytkach. 


Pistolet systemu Flauberta kalibru 5,6 mm, produkcji wrocławskiego rusznikarza Georga Richtera, z lat 20. XX wieku, to bardzo cenny obiekt

Żeby taka zabytkowa broń nie została więc nieumyślnie zniszczona, każdego roku odbywają się w policji specjalne komisje, na które zapraszany jest właśnie kustosz Arsenału, który ocenia wartość broni, a potem – jeśli uzna, że eksponaty są rzeczywiście historycznie cenne i należy je zachować – wnioskuje o przekazanie takiej broni do miejskiego Muzeum Militariów. Komendat Wojewódzki oczywiście przychyla się do takiego wniosku – zapewnia komisarz Kuliczkowski.

Kolejne rarytasy trafią do gablot  

W wyniku ostatniego przekazania zbiory muzealne Arsenału zostaną zasilone czechosłowackim karabinkiem Mauzera, bronią krótką w postaci pięciu pistoletów bojowych i rewolweru bojowego Nagant, a także trzema magazynkami na naboje. Oprócz nich dwoma najcenniejszymi okazami.

Pierwszy to karabin, który został wyprodukowany w Niemczech w 1888 r., ale ma oznaczenia chińskie, skąd de facto pochodzi. – Trudno prześledzić drogę, jaką przebył ten wojskowy karabin z Niemiec do Chin – mówi dr Cieśla. – Jest jednak bardzo charakterystyczn, ponieważ widnieje na nim swastyka, która jednak z tą nazistowską nie ma nic wspólnego. 

Niemiecki karabin wz. 1888 ma zagadkowe chińskie oznaczenia  

Drugi szczególny egzemplarz to pistolet systemu Flauberta kalibru 5,6 mm,  produkcji wrocławskiego rusznikarza Georga Richtera, z lat 20. XX wieku. Jak zapewnia kustosz Arsenału – to wielka rzadkość, pistolet został bowiem zrobiony  prawdopodobnie na konkretne zamówienie. 

Pistolet Sauer&Sohn z 1931 r. doskonale mieści się w delikatnej kobiecej dłoni...

Należy dodać, że wspomniane eksponaty, są w doskonałym stanie muzealniczym, jednak nadal mogą stanowić zagrożenie, ponieważ po załadowaniu można z nich, i to celnie, strzelać.  

Zdjęcia M. Wieliczko  

Zgłoś uwagę