dla mieszkańca
dla przedsiębiorcy
dla turysty
dla studenta
e-urząd
dla mediów
AAA
aktualności
 
 
 
 

Zaprzysiężenie 13 grudnia 2010 r.

Dzisiaj mija kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Nie będę mówić długo na ten temat. Powiem jedynie, że byłem bardzo wzruszony, kiedy wchodziłem z Jego Świątobliwością Dalajlamą XIV na wystawę „Solidarny Wrocław”, do sali poświęconej ofiarom tego okresu. Dalajlama poprosił, abym czytał mu poszczególne, umieszczone tam nazwiska. Widziałem, jak modlił się po cichu w trakcie mojego czytania.

 

Wystawę „Solidarny Wrocław” obejrzało ponad 50.000 osób. Był wśród nich Norman Davies, był także Fred Kempe – szef jednego z największych amerykańskich „think tanków” – Atlantic Council. Fred zorganizował w naszym mieście Wrocław Global Forum, na którym pojawili się zarówno pierwszy zastępca Hilary Clinton, jak i dowódca NATO na Europę i Azję.

 

Po obejrzeniu wystawy „Solidarny Wrocław” obaj panowie – Norman Davies i Fred Kempe, niezależnie, zadali mi to samo pytanie: czy takie wystawy są we wszystkich dużych miastach w Polsce?

 

Niedawno spotkałem w Warszawie urodzonego we Wrocławiu amerykańskiego historyka niemieckiego pochodzenia – Fritza Sterna. Stern przywołał w swoim wystąpieniu fragment książki „Niemcy w pięciu wcieleniach”, w której napisał: „Teraz patrząc z oddali, widziałem, jak Wrocław lat osiemdziesiątych nabierał nowego znaczenia, stając się prawdziwą twierdzą „Solidarności”, tego polskiego ruchu społecznego, który doprowadził do samowyzwolenia Europy Wschodniej, a także do zjednoczenia Niemiec.”

 

We wstępie do katalogu przywoływanej wystawy pisaliśmy:

„Bez wątpienia od powstania „Solidarności” zaczął się Wrocław. Miasto, które po II wojnie światowej doświadczyło całkowitej wymiany ludności i mozolnie, powoli, dekada za dekadą budowało swoją tożsamość. Składały się na nią i mit Lwowa, i pionierski powojenny okres, i znakomite osiągnięcia świata kultury, czego najpiękniejszym przykładem może być era Grotowskiego, i wiele innych wydarzeń oraz procesów społecznych. Jeśli jednak szukać jakiejś cezury zamykającej, domykającej stan tworzenia współczesnego Wrocławia, to był nim czas „Solidarności”. Dziesięciolecie 1980 – 1990. W tym sensie zarówno zajezdnia przy ulicy Grabiszyńskiej, jak i strajk w niej rozpoczęty są dla historii naszego miasta równie ważne, jak inne mityczne obszary przeszłości.”

 

Wspominam o tym raz jeszcze, bowiem za jedno z ważniejszych zadań otwieranej dziś kadencji uważam to, aby grabiszyńska zajezdnia stała się miejscem wystaw i ekspozycji – miejscem opowieści o tym, jak powstawał powojenny Wrocław. Opowieści – między innymi – o tym, dlaczego „Solidarność” „doprowadziła” nas do wydarzeń rangi Wrocław Global Forum.

 

Rok temu 100.000 osób odwiedziło inną wrocławską wystawę. Wystawę „Europa to nasza historia”. Pierwszym eksponatem na owej wystawie był obraz „27 Europejczyków”. Było to ogromne zdjęcie, a właściwie ujęcie wideo, 27 mieszkańców, 27 krajów Unii Europejskiej. Obraz opowiadał o tym, że można i trzeba być obok kogoś, obok bliźniego, obok drugiego. Że twarze ludzi pokazują czasem ich charaktery, czasem środowisko, w którym rośli, niekiedy rysy ich przodków, prawie zawsze pokoleniową, znaną i nieznaną historię, która ich poprzedziła i stworzyła. Takie myślenie jest również fragmentem współczesnej tożsamości Wrocławia.

Biskup wrocławski, Kardynał Kominek – jeden z bohaterów wystawy „Europa to nasza historia” powiedział:

„Sposób mówienia nie może być nacjonalistyczny, lecz musi być europejski w najgłębszym znaczeniu tego słowa. Europa to przyszłość, nacjonalizmy są wczorajsze.”

 

Przypominam europejską wystawę i postać Kardynała Kominka, aby mocno podkreślić, że Wrocław jest i będzie miastem na wskroś europejskim. Już niedługo uruchomimy Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej, w przyszłym roku gościć będziemy Europejski Kongres Kultury, zbliżają się mistrzostwa Euro 2012, chcemy stać się europejską stolicą kultury.

 

Ważne jest także i to, że od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej doświadczamy niezwykłego wzrostu gospodarczego. Opublikowane ostatnio przez GUS dane mówią, że podobnie jak to miało miejsce na przełomie lat 2006 i 2007, tak i na przełomie lat 2007 i 2008 mieliśmy do czynienia z przyrostami przekraczającymi 12%. Podstawy tej tendencji – budowanie gospodarki opartej na wiedzy muszą być i będą we Wrocławiu pielęgnowane.

 

Statystyki pokazały też jeszcze coś innego. Otóż wynika z nich, że jesteśmy najsilniej inwestującym podmiotem publicznym spośród wszystkich dużych miast w Polsce. Najwięcej pieniędzy wydajemy, inwestujemy w przyszłość. Równocześnie w pierwszej trójce największych projektów unijnych realizowanych w Polsce znalazł się projekt Wrocławskie Centrum Badań EIT+. Jest to – na dodatek – największy polski projekt w obszarze badań i rozwoju.

 

Program dla Wrocławia zakładał najpierw tworzenie miejsc pracy, następnie zaś budowanie gospodarki opartej na wiedzy. Nadchodząca kadencja będzie kontynuacją obu podejść. Sądzę, że mamy już stosunkowo sprawnie działające silniki: ten generujący miejsca pracy i ten przesuwający gospodarkę ku związanej z aktywnością intelektualną. Musimy oliwić teraz te silniki, aby się nie zatarły. Oliwą zaś jest i będzie edukacja. Ustawiczne podnoszenie poziomu wrocławskiej edukacji – to najważniejsze zadanie dla samorządu naszego miasta, to najważniejsze zadanie otwieranej dziś kadencji.

Doświadczymy w tej kadencji niezwykle intrygujących przewartościowań komunikacyjnych i – związanych z nimi – przekształceń urbanistycznych. Trwają finalne prace nad poszerzeniem naszego drogowego systemu komunikacyjnego – mam tu na myśli głównie powstające właśnie obwodnice Wrocławia. Transport zbiorowy będzie bogatszy – w nowe linie, w nowy sprzęt i w nowoczesny inteligentny system sterowania, który pozwoli zarządzać ruchem na 190 wrocławskich skrzyżowaniach. Będziemy wreszcie konsekwentnie realizować uchwaloną niedawno politykę rowerową.

W sensie urbanistycznym Wrocław z miasta monocentrycznego stanie się miastem policentrycznym. Jesteśmy o krok od osiągnięcia tego efektu, powtórzę raz jeszcze – zarówno w znaczeniu komunikacyjnym, jak i przestrzennym, a i społecznym. Od dłuższego czasu pracujemy nad skomunikowaniem i wytworzeniem trzech stref centralnych: rekreacyjnej związanej z kompleksem Hali Stulecia, tradycyjnej – związanej z poszerzaną strefą rynku i najnowszej obejmującej okolice budowanego stadionu.

 

Wrocław jest zatem miastem „w drodze”. Naszym celem jest zbudowanie nowoczesnej metropolii europejskiej. Mamy ku temu odpowiedni potencjał. Możemy wkroczyć do europejskiej pierwszej ligi.

Aby tak się stało, trzeba intensywnie pracować.

 

Zapraszam do wspólnej pracy wszystkich radnych miejskich. Ponawiam apel o konstruktywną współpracę.

 

Jeśli wolno posłużyć się cytatem z minionej kampanii wyborczej – nie róbmy polityki – budujmy mosty.

 

Richard Florida powiedział kiedyś, że rozwijają się te zurbanizowane przestrzenie, w których stawia się na trzy T: talenty, technologie i tolerancję.

Wiedzą Państwo, że staram się do tych trzech T dokładać T czwarte – tożsamość.

 

Jaką tożsamość Wrocławia przeżywamy? Jak jesteśmy tożsami?

 

Chciałbym, abyśmy byli otwarci i tolerancyjni właśnie. Zapatrzeni w wielokulturową przeszłość naszego miasta, w jego polskość i europejską przyszłość. Chciałbym, abyśmy byli nowocześni i suwerenni – czując się tutaj bardzo u siebie.

Chciałbym, abyśmy byli solidarni.

 
 
 
Wróć do góry strony
|
Wrocław.pl (c) 2010powered by CMSMirage

Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
Serwisem Urzędu Miejskiego Wrocławia

statystyki serwisu redakcja serwisu biuletyn informacji publicznej kanały RSS

 
zgłoś uwagę