Sparta o krok od złotego medalu w Ekstralidze

Już w najbliższą niedzielę, 17 września, Betard Sparta Wrocław rozpocznie walkę o złoty medal w finale PGE Ekstraligi. Na ostatniej prostej czeka na nich starcie z Fogo Unią Leszno. W pierwszym meczu wrocławianie powalczą na wyjeździe, by 24 września przed własną publicznością postawić przysłowiową kropkę nad „i”. 


Kibice z Wrocławia z pewnością długo nie zapomną ostatniego występu swoich zawodników w półfinale PGE Ekstraligi. Po 11. biegu Betard Sparta przegrywała z Cash Broker Stalą Gorzów różnicą aż dwunastu punktów. W końcówce pojedynku podopieczni Rafała Dobruckiego zdołali jednak odrobić straty i w znakomitym stylu awansowali do wielkiego finału Ekstraligi. Jednym z liderów wrocławskiej ekipy był Vaclav Milik, który na swoim koncie zapisał aż 13 punktów i bonus, a kibice jednogłośnie wybrali go najlepszym zawodnikiem meczu. Wrocławianie walczyli do końca, choć musieli radzić sobie bez swojego znakomitego juniora Maksyma Drabika.

Przed rozpoczęciem sezonu cel minimum, jaki Betard Sparta postawiła sobie w tym sezonie, to awans do finału i medal PGE Ekstraligi. Jak wiemy, cel został zrealizowany, a teraz, już bez większych nerwów, można skupić się na osiągnieciu czegoś więcej – zdobyciu upragnionego złotego krążka. Droga do sukcesu nie będzie jednak łatwa, gdyż naprzeciw stanie zespół Fogo Unii Leszno, który w półfinale, po zaciętej walce, pokonał Falubaz Zielona Góra.

Wziąć rewanż za finał z 2015 roku

Lesznianie bardzo dobrze radzą sobie jeżdżąc na własnym obiekcie. To właśnie za sprawą znakomitego występu na swoim torze w półfinale Ekstraligi, zapisali na swoim koncie 10-punktową zaliczkę, której w rewanżu nie roztrwonili. Patrząc przez pryzmat najbliższego pojedynku, rozgrywanego 17 września w Lesznie, 14-krotni mistrzowie Polski będą bardzo trudnym przeciwnikiem dla Sparty, jednak obecna forma wrocławian daje nadzieję na odniesienie sukcesu.

Dla przyjezdnych ze stolicy Dolnego Śląska, najbliższe finałowe starcia z Unią będą przede wszystkim doskonałą okazją do wzięcia rewanżu za finał DMP z 2015 roku. Wówczas wrocławianie w pierwszym meczu, teoretycznie rozgrywanym u siebie, a w rzeczywistości w Częstochowie, przegrali 41:49, a tydzień później, już w Lesznie, zremisowali 45:45 i tym samym zapisali na swoim koncie „tylko” wicemistrzostwo Polski. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie zupełnie inaczej.

Sprawdzone składy na finał

Trener Sparty Wrocław Rafał Dobrucki nie eksperymentuje z układem par i postawił na sprawdzone zestawienie swojej drużyny. Jedna niewiadoma jednak nadal pozostaje. To udział w starciu z Unią Leszno najlepszego juniora wrocławskiej ekipy Maksyma Drabika. Wrocławski żużlowiec walczy z urazem, a decyzja o jego ewentualnym udziale w finale zapadnie dopiero w sobotę.

Podobnie do ustalania składu na najbliższe spotkanie podszedł szkoleniowiec gospodarzy Piotr Baron. Awizował takie same pary, jakie dały lesznianom awans do finału. Z juniorami zatem pojedzie Janusz Kołodziej.

Awizowane składy:

Betard Sparta Wrocław

  1. Tai Woffinden
  2. Szymon Woźniak
  3. Maciej Janowski
  4. Andrzej Lebiediew
  5. Vaclav Milik
  6. Lars Skupień

Fogo Unia Leszno

  1. Emil Sajfutdinow
  2. Peter Kildemand
  3. Piotr Pawlicki
  4. Grzegorz Zengota
  5. Janusz Kołodziej
  6. Bartosz Smektała

Najbliższe starcie Betardu Sparty Wrocław z Fogo Unią Leszno odbędzie się 17 września, o godzinie 19.00, na stadionie im. Alfreda Smoczyka. W tym sezonie wrocławianie już dwukrotnie pokonywali lesznian, także miejmy nadzieję, że tym razem również będzie podobnie.

Finał DMP: Betard Sparta Wrocław - Fogo Unia Leszno

Finał DMP: Betard Sparta Wrocław - Fogo Unia Leszno

Wydarzenia sportowe / Zawody
Termin 24 września 2017 18:45

Miejsce Stadion Olimpijski

Zobacz

W rewanżu, tydzień później, żużlowcy pojadą na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18.45.

Bilety

Otwarta sprzedaż ruszyła w środę, 13 września, za pośrednictwem stron bilety.wts.pl, kupbilet.pl oraz w punktach stacjonarnych. W tym momencie, w związku z awarią systemu sprzedażowego, jest jednak wstrzymana. Trwa wyjaśnianie sytuacji z operatorem systemu, za co organizatorzy przepraszają i zarazem proszą o cierpliwość. Jak na razie zostało sprzedanych nieco ponad 3 tyś. biletów – reszta czeka na uruchomienie platformy sprzedażowej. 

Zgłoś uwagę