| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
- Nie ma mowy o żadnych opóźnieniach w budowie stadionu - zapewnia Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012 - budowa trwa i w kwietniu, zgodnie z planem, osiągniemy kolejny etap czyli zakończenie stawiania stalowej konstrukcji dachu. fot. Maciej Kulczyński
Na stadionie dobiega końca instalowanie konstrukcji dachu (w tej chwili gotowa jest już w ponad 70%). Równocześnie z montażem kolejnych wiązarów dachu jest on pokrywany szklanymi taflami i blachą. W zależności od pogody prowadzone są prace wykończeniowe w pomieszczeniach areny sportowej. W ostatnich dniach rozpoczęły się też próbne instalacje krzesełek na trybunach: około stu zainstalowano w sektorze dla widzów, a kolejne dwa w strefie VIP.
fot. Maciej Kulczyński
Pogoda nie ułatwia prac budowlańcom. Momentami ekipy montowały rusztowanie dachu stadionu przy temperaturze sięgającej -30 st. – wyjaśnia Jens Stark z Maxa Boegla. W niektórych punktach jesteśmy opóźnieni w stosunku do harmonogramu, ale nie ma zagrożenia ostatecznego terminu oddania stadionu. Najważniejsze, że wszystkie punkty krytyczne harmonogramu są spełniane – zapewnia Stark. To oznacza, że we wrześniu możliwe będzie zorganizowanie pierwszych imprez na nowym stadionie.
Ostateczny koszt stadionu ma się zamknąć w kwocie 655 mln zł, powiększonej o 3,75 %, czyli ok. 24 mln zł. - Te dodatkowe środki, zgodnie z zapisami w umowie, mają pokryć koszty zmiany technologii wprowadzonej przez Maxa Boegla po przejęciu placu budowy od Mostostalu. - Wprowadzenie tych zmian było niezbędne, by dotrzymać terminów i zdążyć z budową na Euro – wyjaśnia Jens Stark. Chodzi m.in. o budowę obiektu z prefabrykatów (Mostostal planował wolniejsze wylewanie betonu) czy reorganizację placu budowy i wprowadzenie na niego nowych urządzeń – Wszystko to zostało wykonane już w zeszłym roku – wyjaśnia Michał Janicki.
fot. Maciej Kulczyński
Pieniądze z nadwyżki mają w najbliższym czasie trafić do Maxa Boegla, który już planuje wykorzystać je na wzmocnienie załogi pracującej na Pilczycach. Docelowo ma to być nawet 1500 osób (w tej chwili ok. 1100). Dodatkowe ręce do pracy będą potrzebne między kwietniem a majem kiedy prace, przede wszystkim wykończeniowe, będą szczególnie intensywne. Jeśli jednak Max Boegl nie zakończy prac budowlanych do końca czerwca 2011 roku, zgodnie z umową będzie zmuszony oddać przyznane mu 3,75 proc. wartości kontraktu.
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|

