Siedzisz? Wstań, bo kiedyś pożałujesz!

Prowadząc siedzący tryb życia, prędzej czy później dopracujemy się problemów z kręgosłupem, zwyrodnień stawów i otłuszczenia narządów wewnętrznych. Zapobiec im może tylko ruch. I to nie raz w tygodniu. Codziennie – mówi Joanna Kmieć-Nowakowska, instruktorka fitness i fizjoterapeutka w Lady Fitness Club. 

  • kręgosłup plecy

    źródło: spinalstenosis.org


Jestem młoda, szczupła, zdrowa, nic mnie nie boli. Po co mi fitness?

Joanna Kmieć-Nowakowska, Lady Fitness Club: – Ruch to inwestycja w przyszłość. Tylko on zapewni nam długie lata w dobrej kondycji. A jeśli kogoś nie obchodzi, co będzie za parę lat, może zainwestować w to, co teraz, i uprawiać sport, by wyrzeźbić ciało. Szczupła sylwetka będzie jeszcze ładniejsza, jeśli się nad nią popracuje, np. nad brzuchem albo nad ramionami.

To mnie nie przekonuje. Nadal będę siedzieć przez cały dzień: przy komputerze, w samochodzie, na kanapie, w kawiarni. Co się stanie?

– Prędzej czy później pojawią się problemy z kręgosłupem i bóle głowy. To nieuniknione. Siedzący tryb życia plus brak ruchu powodują spłaszczenie naturalnych krzywizn kręgosłupa, które mają za zadanie chronić rdzeń kręgowy i mózg przed drganiami powodowanymi przez ruch. Gdy kręgosłup się spłaszcza, przestaje je amortyzować. Pojawiają się bóle w plecach i bóle głowy. U jednego prędzej, u drugiego później, ale to się musi stać. Nie ma cudów. Poza tym narasta nam otyłość brzuszna – nie musi być widoczna nawet na zewnątrz, ale pozycja siedząca powoduje, że w środku narządy wewnętrzne otłuszczają się, a to może mieć w przyszłości poważne konsekwencje. Do tego nieużywane mięśnie i stawy słabną – szykują nam się przyszłe zwyrodnienia. 

Może dobrze mi zrobi na to sauna albo masaż?

– Saunę i masaż traktujmy raczej jako relaks. Ciepło lub dotyk masażysty rozluźniają mięśnie karku i pleców. To korzystne, pod warunkiem że korzystamy z tych możliwości z rozsądkiem. Dodam, że warto przekonać się do sauny na podczerwień, w której temperatura jest niższa niż w tradycyjnej.

No dobrze, zmobilizuję się. Zapiszę się na fitness. Raz w tygodniu, więcej czasu nie znajdę.

– Osoba, która prowadzi siedzący tryb życia i postanawia uprawiać sport raz w tygodniu, może bardziej sobie zaszkodzić niż pomóc. Nagły, intensywny wysiłek to obciążenie dla serca, gwałtowne podwyższenie tętna, nieelastyczne mięśnie łatwo ulegają kontuzji. Poza tym raz w tygodniu to naprawdę mało. Aby zniwelować skutki wielogodzinnego siedzenia, powinno się ćwiczyć co najmniej trzy razy w tygodniu. A jeśli mamy ochotę i czas, to najlepiej codziennie, bo to przyniesie same pozytywne efekty i szybsze osiągnięcie celu, jakim jest np. wzmocnienie się czy zlikwidowanie bólu pleców.

Ale jeśli czas na fitness mamy tylko raz w tygodniu, to polecam zajęcia na siłowni, spokojne, we własnym tempie, z kontrolą tętna. Dobrze jest na początek poradzić się instruktora, który dobierze ćwiczenia.

Nie lubię siłowni. Wolę zajęcia grupowe.

– W takim razie na początek polecam te spokojniejsze, jak: zdrowe plecy, pilates czy joga, gdzie można kontrolować każdą pozycję i ruch tak, aby był bezpieczny dla organizmu. Dopiero po 3-4 tygodniach powinno spróbować intensywniejszych zajęć, jak zumba czy Indoor Walking. Po tym czasie kondycja się poprawi, mięśnie i stawy rozruszają i będziemy w stanie pracować na wyższym poziomie tętna. 

A rower? Czy to jest sport dla siedzących? Też się na nim siedzi.

– Większość osób ma tak ustawione siodełko i kierownicę, że jadą zgarbione. To na pewno nie jest pozycja korzystna dla kręgosłupa. No, ale jest to ruch – stawy i mięśnie pracują, tętno rośnie, organizm się dotlenia. Lepsze to niż nic.

  

Może ułatwisz sobie decyzję, żeby w końcu zająć się własnym kręgosłupem i nie tylko, jeśli na własne oczy zobaczysz, jak przyjemnie da się to zrobić. Dlatego proponujemy minikarnety do Lady Fitness Clubu (w pakiecie: pomiary ciała, pojedyncze wejście na dowolne zajęcia fitness, wejście do sauny lub na solarium), tym paniom, które wezmą udział w naszym konkursie i odpowiedzą na pytanie: 

Co to jest kettlebell?  

30 minikarnetów rozdamy wśród pań, które udzielą poprawnych odpowiedzi – czekamy do 4 listopada do godz. 15.00. Prosimy również o podanie swojego imienia i nazwiska!

 

KONKURS ZAKOŃCZONY.

Zgłoś uwagę