Porządki na cmentarzach: kto usuwa stare ławki i uschłe tuje?

Święto 1 listopada coraz bliżej i na wrocławskich cmentarzach zaczęło się już sprzątanie grobów. Przy okazji porządków Zarząd Cmentarzy Komunalnych apeluje o usuwanie uschniętych krzewów i drzew rosnących przy grobach naszych bliskich. Prosi też o zlikwidowanie ławek blokujących przejście. 

  • fot. wroclaw.pl

  • fot. wroclaw pl.


Co zrobić z uschniętą tują przy grobie?

Usychające tuje i inne drzewa to ostatnio coraz większy problem na wrocławskich cmentarzach.

– Tuje usychają na potęgę z powodu suszy w ostatnich latach i obniżenia poziomu wód gruntowych. Najgorzej jest na cmentarzu Osobowickim, gdzie są całe szpalery uschniętych drzew. Trochę lepiej jest na Grabiszyńskim – mówi Zofia Kluszycka, dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych. Dyrektor przypomina, że usuwanie uschniętych krzewów i drzew rosnących przy grobach, oddzielających groby należy do opiekunów i właścicieli grobów, tak jak i posprzątanie po wycince. Nie jest to zadanie ZCK.

Na wykopanie (czy ścięcie) nawet całkiem martwego drzewa, jeśli ma powyżej 10 lat, musi być jednak pozwolenie Miejskiego Konserwatora Zabytków (dotyczy to nekropolii zabytkowych). Na wydanie decyzji MKZ ma miesiąc, więc osoby, które chciałby wyciąć drzewo jeszcze przed 1 listopada, już nie zdążą.  – Ale jeśli tuja czy inne drzewko ma do 10 lat i obwód pnia u podstawy jest poniżej 20 cm, to dajemy zgodę i nie trzeba czekać długo – wyjaśnia dyrektor ZCK.

Kłopotliwe ławeczki

Ławki na cmentarzach są od wielu lat solą w oku ZCK i wielu osób odwiedzających groby. Choć oficjalnie przepisy zabraniają stawiania ławek, mieszkańcy niewiele się przejmują i  ustawiają je masowo między grobami i w przejściach, co przeszkadza konduktom pogrzebowym i bardzo utrudnia pochówki. To również spora przeszkoda dla niepełnosprawnych.

– Osoby na wózkach inwalidzkich czy poruszające się o kulach nie mają szans, aby dotrzeć do grobów swoich bliskich. Czasami między ławkami trudno przejść nawet zdrowej osobie. Poruszanie się między grobami przypomina często  tor przeszkód  – tłumaczy Zofia Kluszycka. I dopowiada:  – W dodatku wiele z tych ławek jest w fatalnym stanie: spróchniałe, bez desek,  zardzewiałe, uszkodzone. Zagrażają zdrowiu przechodniów, którzy mogą się zranić o nie.

Rocznie w ZCK jest zgłaszanych kilkadziesiąt przypadków, gdzie ławki przeszkadzają odwiedzającym. Wtedy ZCK przykleja kartki do ławek, z prośbą aby właściciele je zabrali. Gdy to nie skutkuje, ZCK likwiduje ławkę.

Jest jeszcze inny aspekt. Jeśli ktoś dozna uszczerbku na zdrowiu z powodu ławki, np. przewróci się o nią i złamie rękę, nogę itp. to o odszkodowanie może wystąpić od właściciela ławki.

Choć ławki to kłopot, korzystają z nich przede wszystkim starsi, często chorzy, którzy nie mogą ustać i dla których ważne jest aby posiedzieć przy grobie bliskiej osobie. 

Prawo zabrania stawiania ławek 

Rodziny zmarłych mają do dyspozycji jedynie miejsce na sam grób. To niewielki teren o powierzchni dwa metry na metr. Poza tym obrębem nie wolno stawiać niczego. Teoretycznie rozebrane może zostać wszystko to, co wykracza poza ustalony metraż (nawet część grobu). Zarząd Cmentarzy Komunalnych musi rozebrać wystające elementy choćby na życzenie rodziny zmarłego, pochowanego w sąsiednim grobie. Z ławkami jest podobnie.  Na ogół usuwane są przede wszystkim te, które najbardziej przeszkadzają  w poruszaniu się, np. całkowicie blokują przejście. 

Zgłoś uwagę