Jest decyzja w sprawie wschodniej obwodnicy

Zarząd województwa dolnośląskiego przedstawił dzisiaj preferowany wariant dla tzw. południowego odcinka wschodniej obwodnicy Wrocławia. Droga ma dojść do al. Karkonoskiej przez miejscowość Wysoka. Jest szansa, że pojedziemy nią w drugim kwartale 2020 roku. 


Do zakończenia tzn. wschodniej obwodnicy Wrocławia (dokładniej drogi wojewódzkiej Bielany-Łany-Długołęka) brakuje jeszcze dwóch fragmentów. Jednego na północy i tego najbardziej oczekiwanego – na południu Wrocławia (z Żernik Wrocławskich do Bielan). Dzisiaj zarząd województwa przedstawił wariant, który będzie preferowany na południu. To ma rozpocząć proces inwestycyjny.

– Po głębokiej analizie, przy której wzięliśmy pod uwagę wszystkie za i przeciw, zarząd zadecydował, że droga przejdzie po projektowanym przebiegu przez Wysoką – mówił podczas konferencji prasowej Cezary Przybylski, marszałek województwa.

Dodał, że realizacja inwestycji jest możliwa także dzięki porozumieniu z prezydentem Wrocławia, które zakłada, że miasto dołoży do brakujących fragmentó inwestycji 33 miliony złotych. Pozostałe pieniądze na drogę mają pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego.

– Droga będzie miała po jednym pasie w każdym kierunku. Na wysokości osiedla Wysoka, czyli najbardziej newralgicznego puntu ze względu na zabudowania, zamierzamy osadzić drogę na estakadzie, wraz z przejściem pod wiaduktem i ze ścieżką rowerową. Mają być zainstalowane również półokrągłe ekrany akustyczne – uzupełniał Jerzy Michalak, członek zarządu województwa.
Obwodnica ma przebiegać nad ulicą Ołtaszyńską, wzdłuż ogrodów działkowych, i łączyć się z al. Karkonoską w okolicy Auchan. Z decyzji cieszył się zarząd Rady Osiedla Ołtaszyn. Wszyscy liczą na to, że droga rozwiąże problem korków na południu Wrocławia. Chodzi o 50 tysięcy mieszkańców. 

Jednak wątpili w to przedstawiciele Inicjatywy Wysoka, którzy brali udział w spotkaniu. Uważają oni, że droga, mająca charakter obwodnicy, nie powinna mieć tylko po jednym pasie i przebiegać przez środek osiedla. – Będzie stała zakorkowana jak teraz ul. Zwycięska. My nie jesteśmy przeciwko tej drodze, ale niech ta inwestycja zostanie przeprowadzona racjonalnie. Są bardziej korzystne warianty. Zróbmy coś, patrząc w przyszłość. Tej drogi w tym przebiegu nawet nie będzie można nigdy rozbudować – apelowali.

Wskazywali również, że w tej sytuacji mają uzasadnione podstawy do wystąpienia na drogę sądową po odszkodowania, które szacują na co najmniej 160 milionów. – Chcemy rozmawiać o wariancie niekolizyjnym dla około 3000 mieszkańców Wysokiej i uważamy, że wariant, który nie podroży ani nie opóźni inwestycji, da się wypracować – mówili przedstawiciele Inicjatywy Wysoka.

Zarząd województwa ponownie podkreślił, że jest to kierunkowa decyzja i urzędnicy będą starać się o decyzję środowiskową dla tego wariantu, a potem chcą zorganizować przetarg na zasadzie „zaprojektuj i wybuduj” i rozpocząć inwestycję na południu. – Jeśli nie będzie zdecydowanych protestów ze strony społecznej, istnieje szansa, że w drugim kwartale 2020 roku inwestycja zostanie zakończona – dodaje Jerzy Michalak.
Przetarg na projekt drugiego-północnego odcinka ma być ogłoszony w 2016 roku. 

Zgłoś uwagę