Wrocławianie protestują. Żądają niezależnych sądów

Nawet 10 tysięcy osób (wg policji 6 tys.), zgromadziło się 20 lipca na wrocławskim Rynku na manifestacji w obronie demokracji, niezawisłego sądownictwa i przeciwko niekonstytucyjnym regulacjom forsowanym w sejmie.


To było chyba jedno z najliczniejszych do tej pory obywatelskich zgromadzeń we Wrocławiu. Rozpoczęło się pod gmachem sądu przy Podwalu ok. 20.30, skąd manifestanci przeszli pod Pręgierz na Rynku, niosąc zapalone świece, polskie i unijne flagi, a wiele osób także egzemplarze konstytucji.

Najczęściej wykrzykiwanym przez manifestantów hasłem było: „Wolne sądy!”. Dlaczego to tak istotne – wyjaśniali kolejni mówcy, którzy zabierali głos podczas zgromadzenia na Rynku, m.in. Józef Pinior i Aleksander Gleichgewicht. Podkreślali przy tym, że reforma sądownictwa w naszym kraju jest konieczna, natomiast nie przy użyciu takich metod i w takim trybie, które forsuje parlamentarna większość.

Ten ogromny protest odbywał się w czasie, gdy na Stadionie Wrocław trwała ceremonia otwarcia The World Games 2017. Obecny tam prezydent Wrocławia dał wyraz solidarności i wsparcia wszystkim tym, którzy muszą dzisiaj na ulicach głosić swoje prawa i stawać w obronie przez lata wypracowywanych wspólnie przez obywateli naszego kraju zdrowych demokratycznych zasad. Tak bowiem zrozumieliśmy słowa prezydenta, kończące jego przemówienie na otwarcie TWG: – Niech żyje wolność! Niech żyje demokracja! 

Zgłoś uwagę