Dustin Brown w ekspresowym tempie w półfinale

Turniejowa dwójka i największa gwiazda wrocławskiego challengera – Dustin Brown (104. ATP) w ekspresowym tempie pokonał 6:4, 6:2 Francuza Albano Olivetti'ego (1346. ATP) i awansował do sobotnich półfinałów (od godz. 13).

  

  • Dustin Brown / Wrocław Open

    Dustin Brown / Wrocław Open

  • Jan Hernych/ Wrocław Open

  • Konstantin Krawczuk / Wrocław Open

    Konstantin Krawczuk / Wrocław Open

  • Marco Chiudinelli / Wrocław Open

    Marco Chiudinelli / Wrocław Open


31-letni reprezentant Niemiec nie miał litości dla swojego przeciwnika. Nie zrobiły na nim wrażenia, ani wzrost rywala (203 cm), ani liczba asów, jaką zanotował w pierwszych dwóch spotkaniach – 47. Wyluzowany Dreddy serwował jeszcze lepiej od Francuza (15 asów, przy 12 takich zagraniach Olivettiego), a dodatkowo popisywał się fantastycznymi returnami. Do zwycięstwa potrzebował zaledwie 60 minut, to jest o sześć więcej niż w meczu 1/8 finału.

Zawodnik o jamajskich korzeniach, dwukrotny pogromca Rafy Nadala, w walce o finał zmierzy się z rewelacją tegorocznej edycji Wrocław Open – Czechem Janem Hernychem (330. ATP). 36-letni weteran światowych kortów, by zagrać w turnieju głównym, musiał najpierw wygrać trzy mecze w kwalifikacjach. W ćwierćfinale okazał się jednak lepszy 7:6(4), 6:4 od pogromcy Farrukha Dustowa – Estończyka Jurgena Zoppa (167. ATP).

– Wciąż mam motywację, żeby grać, a jest nią dwójka moich małych dzieci – wyznał Czech na konferencji prasowej. – Są też jeszcze starsi ode mnie aktywni tenisiści np. mój kolega Radek Stepanek. Kocham tenis i liczę na to, że jeszcze trochę w niego pogram – dodał finalista wrocławskiego turnieju sprzed... 12 lat. By powtórzyć tamten sukces będzie musiał się jednak wznieść na wyżyny swoich umiejętności, bo w sobotnim półfinale (godz. 13) stanie naprzeciw, zwinnego jak kot, Dustina Browna.

Jedynka za burtą. Nie ma mocnych na serwis Krawczuka

Do Browna i Hernycha dołączyli Szwajcar Marco Chiudinelli (189. ATP) i Konstantin Krawczuk (135. ATP). Ten pierwszy bardzo pewnie, 6:3, 6:2, pokonał Aleksandra Kudriawcewa (177. ATP). Szwajcar, który pięć lat temu był notowany na 52. miejscu w rankingu ATP, we wtorkowe popołudnie imponował spokojem i nie dał żadnych szans, wyraźnie rozkojarzonemu rywalowi. 34-latek z Bazylei w sobotnim półfinale zmierzy się z pogromcą Łukasza Kubota – Rosjaninem Konstantinem Krawczukiem (135. ATP), który niespodziewanie wyeliminował turniejową jedynkę – swojego rodaka Jewgienija Donskoja (83. ATP). Mecz był niesamowicie zacięty, a o zwycięstwie 7:6(4), 6:7(9), 6:4, starszego z Rosjan zadecydowało jedno przełamanie w trzeciej partii. Warto dodać, że Krawczuk nie stracił ani jednego gema przy swoim podaniu... w całym turnieju! Sobotni mecz z Marco Chiudinellim, zapowiada się zatem bardzo interesująco.

 Mistrz US Open w niedzielnym finale debla

W piątek rozegrano także półfinały turnieju deblowego. Do niedzielnego finału awansowali Francuzi Albano Olivetii i Pierre-Hugues Herbert (aktualny mistrz gry podwójnej wielkoszlemowego US Open). Wynik drugiego pojedynku na www.wroclawopen.com. Na niedzielne popołudnie (od godz. 14) zaplanowano gry finałowe. Zapraszamy do hali Orbita! Wstęp wolny!

Wrocław Open w telewizji

Ci, którzy nie mogą przybyć do hali Orbita, mogą oglądać decydujące pojedynki Wrocław Open na srebrnym ekranie. Transmisja półfinałów w Polsacie Sport Extra w sobotę od godz. 12.30, a finałów w niedzielę w Polsacie Sport News.

Krasnal tenisista dla triumfatora

Na zwycięzcę Wrocław Open, którego poznamy w niedzielę, czeka 110 punktów do rankingu ATP, czek na 12 250 EUR oraz odlana z brązu statuetka krasnala tenisisty. Nagrodę wykonała rzeźbiarka Beata Zwolańska-Hołod, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (wydział rzeźba) autorka wielu wrocławskich krasnali, które można spotkać w różnych zakątkach stolicy Dolnego Śląska. 

Zgłoś uwagę