Plejada gwiazd „szczypiorniaka” w Hali Stulecia

We wrocławskiej fazie wstępnej mistrzostw Europy w piłce ręcznej nie mamy niestety reprezentacji Polski. Jednak jeśli chodzi o sportową stronę tych zawodów, możemy cieszyć się z możliwości oglądania jednych z najmocniejszych drużyn Starego Kontynentu. Hiszpania, Niemcy, Słowenia i Szwecja. 

  • fot: strona organizatora mistrzostw

  • reprezentacja Szwecji - w żółtych koszulkach

  • Reprezentacja Hiszpani


Czego możemy spodziewać się po pojedynkach tych ekip. Na pewno popisu stylów, prawdziwej sportowej walki, wielkich emocji i prawdziwych gwiazd sportu.

Pojedynek gigantów Hiszpania – Niemcy (godz. 18.30)

W meczu inaugurującym Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej we Wrocławiu zmierzą się ekipy Hiszpanii i Niemiec. To będzie walka gigantów, a Hala Stulecia będzie błyszczeć od gwiazd brylujących na parkiecie. Będzie to naprawdę spotkanie wagi ciężkiej. Licząc całe kadry zespołów i używając terminologii bokserskiej – to południowcy wniosą na parkiet1645 kilogramów, a ich rywale1636 kg. Jeszcze większy może być ciężar gatunkowy tego spotkania. W tak wyrównanej grupie każdy punkt może okazać się na wagę awansu do dalszej fazy.

Waga reprezentacji Hiszpanii wynosi 1645 kilogramów, drużyna Niemiec waży 1636 kilogramów.

Szlak wiodący przez kręte przełęcze Pirenejów do Polski został dobrze utarty dzięki Manolo Cadenasowi i Julenowi Aguinagalde. Manolo pełni funkcję selekcjonera Hiszpanii i jednocześnie jest klubowym trenerem Orlen Wisły Płock. Julen z kolei jest ważnym ogniwem zespołu Vive Targi Kielce. To prawdziwe sportowe indywidua i dlatego im poświęcimy trochę więcej uwagi.

Z laptopem pod prysznic

Cadenas przyznał się, że musi często korzystać z nowinek technicznych w miejscach nie do końca przystosowanych i adekwatnych do używania nowoczesnego sprzętu. W wielu wywiadach wyznał, że jego kabina prysznicowa nie tylko ocieka wodą, ale i… technologią. Szkoleniowcowi często zdarza się brać prysznic w towarzystwie laptopa, oglądając w internecie mecze „szczypiorniaka”. Z kolei podczas golenia, gdy część mężczyzn umila sobie ten czas podśpiewując… on słucha. Wsłuchuje się w głos lektora języka angielskiego na urządzeniu mobilnym znanej marki. Golenie i nauka, czyli przyjemne z pożytecznym. W dowolnej kolejności.

Czerwony jak cegła Hiszpan

Choć w żyłach Aguinagalde płynie gorąca krew, to z głośników w jego samochodzie płyną dźwięki legendy polskiej sceny muzycznej – zespołu Dżem. Hiszpański obrotowy bardzo polubił twórczość Ryszarda Riedla i towarzyszy mu ona w drodze na treningi czy mecze. Nawiązując do jednej piosenki, wypada postawić pytanie – czy Hiszpanom w końcu spełni się ich „sen o Victorii” w mistrzostwach Europy? Do tej pory mają tylko dwa srebrne medale z tej imprezy. Już samo wyjście z tak silnej grupy C, to nie będzie bułka z dżemem. A już na pewno nie z masłem.

Jaki ojciec, taki syn. Dosłownie…

Valero Rivera, grający na skrzydle hiszpańskiej drużyny, to syn byłego selekcjonera Hiszpanii… Valero Rivery. Jego ojciec aktualnie prowadzi reprezentację Kataru, z którą w 2015 roku sięgnął po wicemistrzostwo świata. Na tamtym turnieju panowie spotkali się na parkiecie po przeciwnej stronie barykady i zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Valero junior z kolegami. Na turnieju w Polsce niestety nie dojdzie do kolejnego spotkania ojciec-syn. Najbliższa okazja to święta Wielkiej Nocy.

Odarty z emerytury

I jeszcze jedna wybitna hiszpańska osobowość z drużyny. Bramkarz Arpad Sterbik może mieć dodatkową motywację, aby zajść w mistrzostwach jak najdalej, a tym samym otrzymać premię za osiągnięty wynik. Serbskie Ministerstwo Sportu pozbawiło go prawa do sportowej emerytury, mimo że spełnia warunki do jej otrzymania. Powodem jest rezygnacja Sterbika z gry dla Serbii w 2007 roku. Od tamtego czasu zaczął reprezentować Hiszpanię.

Niclas Ekberg lubi chwalić się na portalach społecznościowych zdjęciami potraw, których próbował podczas swoich podróży.

Warto zaznaczyć, że Arpad to kulturowy obieżyświat. Reprezentował najpierw Jugosławię, potem Serbię by grać dla Hiszpanii. Dodatkowo jest zawodnikiem macedońskiego Vardara Skopje, a jego żona, Mónika Horváth, jest węgierką.

Twoje nazwisko brzmi znajomo

Pora teraz na niemiecką reprezentację. W drużynie niemieckich szczypiornistów nie mogło zabraknąć zawodnika ze „-ski” w nazwisku. Do Wrocławia przyjechał Niclas Pieczkowski, rosły rozgrywający. Niestety nie mówi za wiele po polsku. Miejmy nadzieję, że pobyt na wrocławskiej ziemi sprowokuje go do nauki kilku słów. Zapytany w przedsezonowej ankiecie w Bundeslidze, kim by został, gdyby nie był szczypiornistą, pozostał wierny piłce – ale grałby w nożną.  

Znikający kapitan o podwójnej osobowości

Nie było go w kadrze, zadebiutował, zniknął na prawie cztery lata i powrócił, by zadomowić się na dobre w drużynie narodowej. Droga Steffena Reinholda do reprezentacji prowadziła zygzakiem, ale w końcu mu się udało to na tyle, by zostać jednym z liderów szatni. Koledzy z parkietu i trenerzy, starając się pokazać dwoistość natury człowieka, powołują się na obecnego kapitana zespołu. Poza parkietem, jak twierdzą, Steffen jest cichą osobą, czerpiącą najwięcej radości z domowego zacisza. Na parkiecie, jak zauważa trener Dagur Siggurdson, jest jak „wściekły byk”. Czy obrona Hiszpanii podziała na niego, jak czerwona płachta?

Zderzenie północy z południem Szwecja – Słowenia (20:45)

W drugim meczu grupy C uchodzący za zimnokrwistych i twardych Szwedzi zagrają z elektrycznymi Słoweńcami, mówiącymi otwarcie, że interesuje ich dotarcie co najmniej do półfinału mistrzostw. Kto w tym starciu okaże się lepszy?

Pod osłoną tęczy

Szwedzcy piłkarze ręczni to ludzie o żelaznych charakterach, nieustępliwi na boisku i wyraziści w poglądach. Uosobienie tych elementów będzie można zaobserwować na przykładzie kapitana zespołu Tobiasa Karlssona. Zawodnik planuje występować z opaską kapitańską w kolorach tęczy na znak solidarności z osobami tej samej płci, pragnącymi zawrzeć związek małżeński. Kapitan unika rozgłosu twierdząc, że to nie żaden protest, a tylko mała, cicha manifestacja.

Serbskie Ministerstwo Sportu pozbawiło bramkarza Arpada Sterbika prawa do sportowej emerytury. Powodem była rezygnacja Sterbika z gry dla Serbii w 2007 roku. Od tego czasu zaczął on reprezentować Hiszpanię.

Choć zarzeka się, że będzie grał w opasce dopóki go ktoś nie powstrzyma, to powstrzymać go może regulamin turnieju, który stwierdza, że naramienna opaska kapitańska to część stroju i nie powinna odbiegać od koloru trykotu ani od barw narodowych. A na razie, na fladze Szwecji dominują żółty i niebieski.

Co dwie głowy, to nie jedna

Od kilku lat na ławce Skandynawów zasiada dwóch trenerów. To rozwiązanie, którego nie stosuje żadna inna reprezentacja. Ola Lindgren i Staffan Olsson funkcjonują jak dobrze naoliwiony mechanizm i ciężko tu o jakieś zgrzyty. Co ciekawe, Olsson podjął dodatkowo pracę we francuskim klubie PSG i tam również tworzy trenerski duet. Porażkę ciężej znieść w samotności, a i ze zwycięstwa przyjemniej się cieszyć z kimś obok.

Smakosz, dziadek i nastoletni bombardier

Największym wielbicielem kuchni u Szwedów jest z pewnością Niclas Ekberg, który lubi chwalić się na portalach społecznościowych zdjęciami potraw, których próbował podczas swoich podróży. Nie waha się również pokazywać mniej lub bardziej udanych własnych eksperymentów kulinarnych. Oczywiście w trakcie mistrzostw w Polsce liczymy na publikacje zdjęć, np. z pierogami.

Tobias Karlsson planuje występować z opaską kapitańską w kolorach tęczy na znak solidarności z osobami tej samej płci pragnącymi zawrzeć związek małżeński.

Dobry posiłek powinien być okraszony lapmką wina, a właśnie jak wino – im starsze, tym lepsze – prezentuje się Mattias Andersson. 37-letni bramkarz zapewnia, że jest w życiowej formie i nie zamierza wpuszczać zbyt wielu goli do własnej bramki. Na drugim biegunie znajduje się Lukas Nillson. 19-latek jest niezwykle obiecującym graczem i pomimo młodego wieku, to może być jego turniej. Kibice we Wrocławiu powinni śledzić go uważnie, bo według prognoz już niedługo Nillson może stać się najlepszym piłkarzem ręcznym w Europie.

Najwięcej, najmniej

Szwecja jest w posiadaniu dwóch rekordów w trakcie trwania rozgrywek rangi mistrzowskiej. Chodzi o najwyższy i najniższy wynik, jaki padł w jednym meczu piłki ręcznej. Najwięcej bramek oglądaliśmy w ćwierćfinale mistrzostw świata w 2007 roku, gdy w skandynawskim pojedynku Dania okazała się lepsza, wygrywając 42:41. Z kolei najmniejszy wynik, jakim zakończył się mecz, to zaledwie 2:1 w 1938 roku.

Ustrzelony król strzelców

Wielkie poruszenie w Słowenii po decyzji trenera o niepowołaniu na Euro w Polsce Dragana Gajića, który był królem strzelców mistrzostw świata w Katarze w ubiegłym roku. Ledwie na trzy dni przed inauguracją imprezy Gajić dowiedział się, że jednak pojedzie. Został powołany awaryjnie po kontuzji swojego kolegi. Dragan jednak ani myślał podziękować trenerowi. W otwartym liście do kibiców przyznał, że jedzie do Polski tylko dla nich.

 Reprezentacja Szwecji ma dwóch głównych trenerów. To rozwiązanie, którego nie stosuje żadna inna reprezentacja.

Prawoskrzydłowy Słoweńców ma na sumieniu jedną z największych afer w europejskiej piłce ręcznej. Jako gracz Montpellier został posądzony o ustawianie meczów i udział w nielegalnych zakładach bukmacherskich. Po odcierpieniu kary wrócił na parkiety i nadal zachwyca wszystkich swoją skutecznością. Pojedynek Gajić – Andersson powinien zelektryzować wszystkich kibiców w Hali Stulecia.

Zgłoś uwagę