WKS wygrywa z AZS Koszalin po dogrywce!

Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi. W poniedziałkowy wieczór w Hali Orbita potrzebna była dogrywka do wyłonienia zwycięzcy tego niezwykle wyrównanego pojedynku. Bohaterem został Denis Ikovlev – zdobywca 33 punktów.
  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

  • Śląsk Wrocław pokonał AZS Koszalin 84:78 notując tym samym drugą wygraną z rzędu w rozgrywkach Tauron Basket Ligi.


Spotkanie agresywnie rozpoczęli goście dwa razy rzucając celnie za trzy punkty. Rzuty zza obwodu miały być silną bronią koszykarzy z Koszalina, ale późniejsze próby nie przynosiły im już punktów. 5 kolejnych „trójek” nie wpadło do kosza wrocławskiej drużyny. Śląsk nie dał się wyprowadzić z równowagi i spokojnie wyprowadzał swoje akcje nabijając konto punktowe. Ikovlev i Jankowski skutecznie wykańczali podania Francisa Hana. Po nieco ponad pięciu minutach WKS wyszedł na prowadzenie i nie oddał go do końca kwarty. 
 
Kowalenko i młody Krakowczyk ustalili wynik po 10 minutach na 20:17. W drugiej kwarcie tego wyrównanego meczu oba zespoły dosyć długo grały kosz za kosz, przez co różnica w wyniku cały czas kształtowała się na poziomie 2-3 oczek. Spośród 
zawodników Rajkovicia najbardziej efektywny był Denis Ikovlev, który po nieco ponad 15 minutach spotkania miał już 14 zdobytych punktów. Śląskowi udało się na chwilę odskoczyć na dystans 6 trafień, ale końcówka należała do gości. Najpierw za sprawą „trójki” Mielczarka wyrównali stan meczu, by za chwilę po kolejnej próbie z dystansu, tym razem Witlińskiego wyjść na prowadzenie. Indywidualna akcja Hana w ostatniej sekundzie ustaliła wynik tej kwarty na 39:38 dla AZS Koszalin. Zapowiadała się zacięta walka o zwycięstwo w drugiej połowie.
 
Po przerwie obraz gry nie zmienił się ani trochę w stosunku do tego, co kibice w hali Orbita mogli oglądać w początkowych 20 minutach. Ciekawy korespondencyjny pojedynek o miano najlepszego strzelca meczu  toczyli Ikovlev i po drugiej stronie Pechacek. Zawodnik WKS-u uzbierał 26 punktów, podczas gdy jego vis a vis 23. Aktywny pod oboma koszami był Han, który poza rozrywaniem piłki notował też sporo zbiórek. Trzecią „ćwiartkę” minimalnie jednym punktem wygrali wrocławianie, ale w całym spotkaniu był remis 59:59 i wszystko miało się rozstrzygnąć w kwarcie numer cztery. 
 
Po wznowieniu gry goście z Koszalina szybko rzucili 5 punktów pod rząd obejmując 
wysokie, patrząc z przebiegu całego meczu, prowadzenie. Ale wtedy niezawodny Ikovlev ponownie doprowadził do remisu. Za sprawą Pechacka goście znów wyszli na prowadzenie na pięć minut przed końcem. Gra stawała się coraz bardziej nerwowa, koszykarze obu ekip notowali dużo strat. Na 90 sekund przed końcową syreną WKS miał do odrobienia dwa punkty straty. Dzięki rzutom osobistym Jarmakowicza ponownie mieliśmy remis i gwarantowane emocje do ostatniej akcji. Gracze Rajkovicia mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale w ostatnim rzucie meczu nie udało się trafić Kulonowi. Po czterech kwartach wciąż był remis 75:75 i potrzebna była dogrywka do wyłonienia zwycięzcy. 
 
Dodatkowy czas gry lepiej wykorzystali wrocławianie. Na szybkie rzuty za trzy Jankowskiego i Hana odpowiedział Gliddon, ale wtedy pod koszem pięknie wymanewrował obrońcę gości Norbert Kulon i dołożył kolejne dwa punkty. AZS pod presją czasu przestał trafiać i ostatecznie Śląsk Wrocław po sporych emocjach wygrał spotkanie 84:78.   
 
WKS Śląsk Wrocław - AZS Koszalin (20:17, 18:22, 21:20, 16:16, )
 
Śląsk: Ikovlev 33(4), Jankowski 13(3), Jarmakowicz 6, Han 4, N.Kulon 3(1), Krakowczyk 2, Kovalenko 2, Chanas,  Kovalenko, Chanas, Jankowski,
AZS: Pechacek 14(2), Witliński 10(1), Walton 4, Mielczarek 3(1), Dąbrowski 3(1), Wadowski 3(1), Łukasiak 2, Nowakowski, Gliddon
Zgłoś uwagę