WKS przegrał z Dąbrową Górniczą

Porażka 71:89 z Dąbrową Górniczą była siódmą z rzędu i szóstą u siebie w obecnych rozgrywkach.Wrocławianie nie mogą przerwać fatalnej ligowej serii.

  • fot: wks-slask.pl


Gdy do Orbity zawitał MKS Dąbrowa Górnicza, gospodarze liczyli na przerwanie swojej ligowej bessy. Kolejny raz fatalna trzecia kwarta zaprzepaściła jednak szanse na pierwszy ligowy triumf u siebie. 

Śląsk zdobył pierwsze punkty w meczu, ale następne prowadzenie osiągnął dopiero w połowie drugiej kwarty, kiedy to po trafieniu Kamila Chanasa było 27:25. Wrocławianie wyszli na prowadzenie w momencie, w którym na parkiecie w zespole gospodarzy przebywało czterech Polaków. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do gości i po pierwszej połowie WKS przegrywał 35:39. Wynik pewnie byłby bardziej korzystny, gdyby wrocławianom wpadały rzuty trzypunktowe - po dwóch kwartach gospodarze mieli tylko 1/11 zza łuku. 

Goście odskoczyli od Śląska, gdy po zmianie stron dwukrotnie z rzędu za trzy trafił Dower. Śląsk przegrał ostatecznie 71:89. Wrocławianie zaliczyli znacznie mniej asyst, więcej strat i rzucali z gorszą skutecznością.  

Dla WKS-u porażka oznacza pogorszenie bilansu w TBL do wyniku 2-9. 

Kolejny mecz czeka wrocławian 16 grudnia. Będzie to wyjazdowy pojedynek z Turk Telecom Ankara w pierwszej kolejce drugiej rundy FIBA Europe Cup. Na ligowe parkiety WKS powróci 21 grudnia. W Orbicie, o 20:35, wrocławianie podejmą Asseco Gdynia.

Zgłoś uwagę