WKS kontra Termalika

Zaledwie trzy kolejki pozostały do końca rozgrywek. Nikt nie jest jeszcze pewny utrzymania. W sobotę, 7 maja, o godz. 15:30 na stadionie Wrocław WKS zmierzy się z Termaliką Bruk Niecieczą.


– Walka będzie toczyć się do ostatniej kolejki, bo stawka jest bardzo duża – mówi Kamil Biliński. – Nikt nie chce stracić profitów, które wynikają z gry w ekstraklasie. Wiadomo też, że różnie układa się później przyszłość klubu. Każdy ma to na uwadze i walka dopiero się zaczyna. 

Śląsk mógł być już spokojniejszy, ale nie zdołał wywieźć punktów z Zabrza. Nawet przepiękna bramka Bilińskiego nie pomogła i wrocławianie musieli uznać wyższość górników. – Chcemy zmazać plamę z meczu z Górnikiem, a najlepiej przekonywującym zwycięstwem – zapowiada napastnik. – Mamy świadomość, że wygrana z Termalicą da nam komfort psychiczny, więc ciężko pracujemy, żeby tego dokonać. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, a niech inni się martwią. 

Na sobotni mecz warto wybrać się komunikacją miejską. Do tego także namawia wrocławski klub.

Zgłoś uwagę