Ulica Kazimierza Wielkiego ma, jak na centrum Wrocławia, krótką historię, ale wiele obiektów przy niej jest mocno wiekowych, niektóre pochodzą z czasów, gdy na linii obecnej trasy W-Z ciągnęła się fosa wewnętrzna zwana również Czarną Oławą.
Szacowne budowle, jak gotycki kościółek św. Krzysztofa, ewangelicko-augsburska świątynia Opatrzności Bożej, królewski pałac Spätgenów, czy Biblioteka Uniwersytecka
sąsiadują z nowymi, zupełnie niehistoryzującymi, gmachami – "szklanką" kina Helios, hotelem "Europeum".
Oprócz wymienionych, przewodnikowych pozycji przy Kazimierza Wielkiego stoi jeszcze tuzin kamienic figurujących w rejestrze zabytków. Różna jest ich sytuacja, ale, biorąc ogółem, coraz lepsza.
Na dziś (13 października 2011) zaplanowano odbiór prac renowacyjnych przy elewacji kamienicy pod numerem 65. Kojarzyła się ona w ostatnich dziesięcioleciach z rybami, bo siedzibę ma tu Polski Związek Wędkarski, jednak specjaliści z biura Miejskiego Konserwatora Zabytków zdecydowali o przywróceniu nad bramą emblematu ornitologicznego. Przez dwa stulecia był to bowiem "Dom pod Trzema Gołębiami". Na fasadę wróciła również data 1706.
Jest to tylko rok "barokizacji" domu, a nie początek historii posesji nr 65. Południowy brzeg Czarnej Oławy zabudowany był dużo wcześniej, ale brak obrazów i opisów dotyczących tej działki.
Waldemar Szmajda ze związku wędkarzy cieszy się z nowej fasady, której koszt (180 tys. zł) pokryło w 70% miasto, zwłaszcza że przed rokiem odnowiono elewację tylną. Związek gromadzi fundusze na remont wnętrz.
W odwrotnej kolejności prowadzi się prace pod numerem 45 w pałacu Selderów z pierwszej połowy XVIII wieku, dziś należącym do Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, która lepiej niż do tej pory będzie starała się pogodzić zabytkowy charakter wnętrz z potrzebami nowoczesnego centrum konferencyjnego.
Z dobrym efektem ukończono niedawno renowację kamienicy pod numerem 41, gdzie za powściągliwie historyzującą fasadą kryje się między innymi sień z kolebkowym sklepieniem i ciekawą posadzką ceramiczną.
|