Nikt nie chce kupić Fagora

W zakładach FagorMastercook będą zwolnienia grupowe


W poniedziałek, 22 września otwarto oferty na zakup fabryki FagorMastercook. Niestety nie zgłosił się żaden inwestor, który chciałby je kupić w całości i zachować wymagane minimalne zatrudnienie na poziomie 700 osób.

- Pojawiła się tylko jedna oferta o znikomej wartości, dotycząca zakupu jedynie jednej linii produkującej pralki, w dodatku nie zapewniająca utrzymania jakiegokolwiek zatrudnienia dla obecnej załogi – mówi Teresa Kalisz, syndyk zakładów FagorMastercook. - W związku z tym, po rozmowie z sędzią podjęłam decyzję o rozpoczęciu procedury zwolnień grupowych, która rozpocznie się już jutro. Pierwsi pracownicy otrzymają zwolnienia najwcześniej pod koniec października.

Decyzję o zwolnieniach grupowych można będzie cofnąć w każdej chwili, jeśli tylko pojawi się poważny inwestor.

- Wszczęcie tej procedury już teraz jest konieczne, gdyż trwa ona dość długo – twierdzi Teresa Kalisz. Natomiast nie mogę pozwolić na to, żeby zabrakło pieniędzy na wypłaty dla pracowników. W tej chwili fabryka zatrudnia 832 osoby.

Obecnie w zakładach FagorMastercook cały czas trwa produkcja na zlecenie algierskiej firmy Cevital. Złożyła ona zamówienie na produkcję kuchenek, okapów kuchennych oraz pralek o wartości 86 mln zł. Produkcja ta potrwa do końca 2014 roku.

Minimalna cena, za jaką wrocławski sąd gospodarczy zgodził się sprzedać fabrykę to 270 mln zł. Jednak przy wyborze inwestora miała być brana pod uwagę nie tylko cena, ale również to, jakie zamierza utrzymać zatrudnienie, czy planuje przejąć dotychczasowe kontrakty firmy oraz w jaki sposób chciałby współpracować z wierzycielami spółki.Problemy FagorMastercook rozpoczęły się wraz ze wstrzymaniem produkcji na początku października 2013 r. Od lutego 2014 roku firma jest w stanie upadłości.

Katarzyna Kunka

Zgłoś uwagę