ToTu rozwiniesz swoje pasje!

Działania artystyczne w dawnym Madnessie

  • W tym budynku jeszcze do niedawna mieścił się klub muzyczny Madness

    W tym budynku jeszcze do niedawna mieścił się klub muzyczny Madness (fot. ToTu)

  • Na remont i wynajem budynku od PKP pomysłodawcy zrobili zrzutę

    Na remont i wynajem budynku od PKP pomysłodawcy zrobili zrzutę (fot. Ula Jagielnicka)

  • Miejsce idealnie pasuje do tego, co chcą w nim robić

    Miejsce idealnie pasuje do tego, co chcą w nim robić (fot. Ula Jagielnicka)

  • Były klub Madness

    Nowe miejsce wciąż jeszcze przechodzi metamorfozę, jednak już zgłaszają się tu grupy, które chcą wykorzystać tę przestrzeń (fot. Ula Jagielnicka)


W budynku, w którym jeszcze do niedawna mieścił się klub muzyczny Madness, tworzy się zupełnie nowe miejsce. To w nim początkujący młodzi artyści bądź też ci, którzy chcą powrócić do porzuconej niegdyś pasji, znajdą przestrzeń i atmosferę do samorealizacji.

 

Siedem osób z pomysłem i pasją

Na pomysł stworzenia miejsca, w którym „schronienie” znaleźliby ci, którzy chcą się realizować artystycznie, wpadła grupa siedmiu osób.

– Pomysł wziął się z naszych poprzednich działalności. Kiedyś sami tworzyliśmy teatr i mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca, w którym moglibyśmy wystawiać spektakle – mówi Jacek Kupczak, jeden z założycieli ToTu. – Wystawialiśmy się w pubach i restauracjach, gdzie było ciasno, a atmosfera konsumpcji nie sprzyjała wystawianiu sztuki. Brakowało więc takiej przestrzeni-kameleona, o charakterze zmiennym, gdzie nie byłoby problemy z przybiciem gwoździa do podłogi albo totalnym przemeblowaniem. Stąd wziął się pomysł na takie miejsce.

– Na remont i wynajem budynku od PKP zrobiliśmy zrzutę – mówi Anna Poteralska z ToTu. – Każdy z nas wykonuje jakiś zawód. Kilka osób pracuje w korporacjach i całymi dniami odbiera telefony, Jacek jest budowlańcem, ktoś inny pracuje w księgarni lub rozwozi sushi. To miejsce jest czymś poza tym normalnym i poukładanym życiem. Robimy to, bo to jest nasza pasja – dodaje.

Sztuka nie(taka)wysoka w ex-Madnessie

– Budynek po dawnym Madnessie bardzo nam się spodobał i idealnie pasuje do tego, co chcemy tu robić – mówi Paulina Pazdyka z ToTu. – Zamierzamy stworzyć takie miejsce, które nie będzie odstraszało osoby, która przyjdzie z ulicy ze swoim projektem i będzie chciała go tu zrealizować. Skłaniamy się ku inicjatywom zupełnie „odjechanym” i niespotykanym. Kultura wcale nie musi być nudna, pompatyczna ani też droga. Wcale nie musi kryć się pod strzechami filharmonii lub zinstytucjonalizowanych organizacji użytku publicznego – dodaje. – My użyczamy przestrzeń, a inni mieszczą w niej swoje zamiłowania. Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi instytucjami kulturalnymi, tak by jeszcze bardziej poszerzyć krąg możliwości i perspektyw dla ciekawych form spędzania wolnego czasu oraz realizacji przeróżnej maści pasji – mówi Pazdyka.

Szermierka, taniec i teatr

Nowe miejsce wciąż jeszcze przechodzi metamorfozę, jednak już teraz zgłaszają się tu grupy, które chcą wykorzystać tę przestrzeń do realizowania swoich zainteresowań.

– Teraz jesteśmy na etapie zbierania zgłoszeń od ludzi, którzy chcą u nas przeprowadzać swoje działania. Mamy już grupy taneczne, byli chłopcy ćwiczący szermierkę czy kilka inicjatyw muzycznych. Zależy nam na tym, żeby to miejsce było również dostępne cenowo, a nie było czymś tylko dla wybranych – dodają inicjatorzy przedsięwzięcia.

– Docelowo mamy być fundacją i chcemy pomagać ludziom w rozwijaniu ich pasji. Oprócz wynajmowania sali różnym grupom, sami również będziemy tworzyć własne eventy. Planujemy, żeby ludzie, którzy do nas przyjdą, współpracowali również ze sobą. Już teraz narodził się pomysł na stworzenie wspólnego projektu grupy tanecznej i szermierzy – śmieje się Paulina.

W tygodniu ćwiczenia, w weekend przedstawienia

– Będzie tu można nie tylko przygotowywać swoją rzecz, ale później zaprezentować ją publiczności. Są reflektory, mamy kurtyny, można dowolnie aranżować przestrzeń, także zrobienie wystawy, koncertu czy wystawienie sztuki będzie jak najbardziej możliwe – zapewnia Jacek. – W tygodniu będą tu spotkania i warsztaty grup realizujących różne pasje, natomiast od piątku do niedzieli będziemy organizować cotygodniowy biletowany repertuar, z którego środki będą szły na utrzymanie tego miejsca i ewentualne stworzenia własnego grantu dla osób, które będą chciały robić coś fajnego – dodaje.

 

Oficjalne otwarcie ToTu planowane jest na drugą połowę maja. Jeśli chcecie poznać konkrety dotyczące ich aktualnych działań, sprawdzajcie ich facebookową stronę.

 

Ula Jagielnicka

 

Zgłoś uwagę