| strona główna | mapa serwisu | personalizuj | proces tłumaczenia przez Google Translate...
![]() |
aktualności |
W czasach jedynie słusznej "proletariackiej kultury" ich kolorowe stroje i nietypowa południowoamerykańska muzyka była w Polsce jak karnawał w Rio przeniesiony na biedną, kresową wieś. W czwartek 29 grudnia 2011 Tercet wystąpi w sali im. Jana Kaczmarka przy Karkonoskiej.
fot. archiwum zespołu Tercet Egzotyczny
Tercet Egzotyczny istnieje tyle lat co grupa The Rolling Stones. Ten założony w 1963 roku, najstarszy działający polski zespół muzyczny wykonujący muzykę w stylu latynoamerykańskim, do dziś nie ma sobie równych. Grupa Zbigniewa Dziewiątkowskiego i jego żony wokalistki operetkowej Izabeli Skrybant, wyróżniała się odmiennym image'm, na który składały się meksykańskie stroje i sombrera. Wyróżnik w postaci egzotycznych kapeluszy z szerokim rondem dopełniały własne kompozycje i teksty pisane po polsku, angielsku, hiszpańsku, a nawet rosyjsku. W tym ostatnim języku Tercet Egzotyczny koncertował w Stanach Zjednoczonych występując przed audytorium złożonym z dawnych emigrantów rosyjskich. Dziewiątkowski i Skrybant stworzyli parę sceniczną "Pedro i Pamela" na długo przed modą na latynoskie telenowele, podbijając serca milionów fanów. Tercet Egzotyczny w swoich piosenkach opierał się na przystępnych melodiach, rytmach oraz aranżacjach nawiązujących do muzyki latynoamerykańskiej. Kariera zespołu rozpoczęła się w 1966 roku, kiedy ukazał się pierwszy album zespołu, zatytułowany Tercet Egzotyczny, na którym znalazły się zarówno hiszpańskie klasyki, jak i śpiewane po polsku utwory. Wśród nich pojawiła się piosenka "Pamelo, żegnaj", która stała się nie tylko największym hitem zespołu, ale i jedną z polskich piosenek wszech czasów. Piosenka Zbigniewa Dziewiątkowskiego była zainspirowana obejrzanym w kinie filmem "La Paloma". Błyskawiczna kariera zespołu była możliwa dzięki występom w bardzo popularnym w kraju programie radiowym "Podwieczorek przy mikrofonie". Już pierwsza wizyta grupy w USA w 1969 r. zakończyła się sensacyjną recenzją w najważniejszej amerykańskiej gazecie The New York Times, której recenzent stwierdził, iż Tercet Egzotyczny wykonuje utwór "Cu-cu-ru-cu-cu Paloma" lepiej niż Harry Belafonte. Podczas kolejnej wyprawy za ocean, wrocławski Tercet wystąpił w najbardziej prestiżowych salach Ameryki - Carnegie Hall i Radio City Music Hall. Po obejrzeniu jednego z koncertów w Chicago przez Bobby'ego Vintona, zespół został osobiście zaproszony przez piosenkarza do jego programu TV. Spodobali się również znanemu francuskiemu piosenkarzowi i aktorowi. Charles Aznavour pochlebnie wypowiedział się na temat zespołu po wspólnym występie w Paryżu w 1973 roku. Dzięki Johnowi Bardelowi (ówczesny manager Toma Jonesa), który w latach 1967-75 był menedżerem zespołu, grupa mogła odwiedzić wielokrotnie takie kraje jak Holandia, Niemcy, Szwecja, Dania i Grecja. W 1979 r., podczas kolejnej wizyty zespołu w Ameryce, tamtejszy oddział koncernu Sony, będąc pod wrażeniem ich występów, dokonał nagrania albumu Tercet Egzotyczny z udziałem kilku czołowych polskich jazzmanów, między innymi z saksofonistą Zbigniewem Namysłowskim. W Polsce grupa przez cały ten czas była ignorowana przez media, co w ogóle nie przeszkadzało licznym fanom Tercetu. Jak mówi Izabela Skrybant - Dziewiątkowska: - "Wielka zasługa Zbyszka, on wiedział, że zespół spodoba się ludziom, na przekór krytykom".
fot. archiwum zespołu Tercet Egzotyczny
Jak anegdotycznie wspomina artystka, podczas pierwszej trasy po klubach, wokalistka Tercetu Egzotycznego za 16 występów dla polonii amerykańskiej zarobiła ponad 350 dolarów. Postanowiła całość przeznaczyć na kreację estradową. A za część tej kwoty można było wówczas kupić używanego Cadillaca. Jednak wrocławianka wyznała zasadę, podpatrzoną na koncertach ówczesnych gwiazd takich jak Linda Ronstadt, czy Engelbert Humperdinck, że - "artysta musi być lepiej ubrany od widza." To w PRL wcale nie było normą, a dla Tercetu Egzotycznego stało się estradowym standardem. Kiedy w 2001 umarł Zbigniew Adamkiewicz, a pół roku później, w styczniu 2002, odszedł Zbigniew Dziewiątkowski, mimo ciężkiej sytuacji Izabela Skrybant nie rozwiązuje zespołu i zaprasza do współpracy dwóch nowych muzyków – basistę bluesowego Włodzimierza Krakusa i gitarzystę jazzowego Janusza Konefała. Grupa po krótkiej przerwie ponownie wyruszyła w trasę koncertową, odwiedzając m.in. w USA i Wielką Brytanię.
W grudniu 2010 r. Prezydent RP Bronisław Komorowski przyznał Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej Złoty Krzyż Zasługi. Srebrne Krzyże Zasługi za ponad 40 letnią działalność na rynku muzycznym dostało też dwóch muzyków Tercetu - Włodzimierz Krakus i Janusz Konefał. Również Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Bogdan Zdrojewski przyznał wokalistce medal "GLORIA ARTIS". Tercet Egzotyczny wystąpi podczas koncertu charytatywnego we czwartek 29 grudnia w Sali Koncertowej imienia Jana Kaczmarka przy ul. Karkonoskiej 10.
Więcej na www.kreatywnywroclaw.pl
fot. archiwum zespołu Tercet Egzotyczny
|
| Wrocław.pl (c) 2010 | powered by CMSMirage |
|
Wrocławski Serwis Internetowy jest oficjalnym
|




