Tercet Egzotyczny ma swoje muzeum!

Z Lubiniem – wsią w województwie wielkopolskim, oddaloną od Wrocławia o jakieś dwie godziny drogi z okładem – był związany pono Gall Anonim, a i sam wieszcz Adam Mickiewicz przechadzał się po tamtejszym bruku. Do grona tych sław dołącza w XXI w. fenomen polskiej popkultury – Tercet Egzotyczny, który będzie miał właśnie Lubiniu swoje muzeum!

  • Oficjalne logo Muzeum Tercetu Egzotycznego u Lubiniu

    Oficjalne logo Muzeum Tercetu Egzotycznego u Lubiniu

  • Tercet Egzotyczny

    Zgodnie, przy okrągłym stole w Literatce, Tercet Egzotyczny gotowy i podekscytowany otwarciem muzeum swojego imienia (fot. MaWi)


Oficjalne otwarcie Muzeum Tercetu Egzotycznego nastąpi 17 sierpnia o godz. 15.00. Tego dnia mają pojawić się w Lubiniu – na specjalnie zorganizowanym pikniku artyści estrady, aktorzy i celebryci, m.in.: Olga Bończyk, Urszula, Małgorzata Potocka, Maciej i Kuba Molędowie, Krystyna Loska, Zbigniew Lesień, Michał Lesień, Conrado Yanez, Tomasz Dolski, Nick Sinckler, Stefano Terrazzino, Krzysztof Rutkowski, Krzysztof Kaczmarek, perkusista Mikołaj Konieczny, Zespół TRABANDA, Grupa S.W.A.T., ANN z zespołem czy zespół Semplicze i wielu innych. Będzie oczywiście bohater wydarzenia – Tercet Egzotyczny, który da okolicznościowy koncert.

Sprawcą całego „zamieszania” jest Robert Zaborski, prezes Stowarzyszenia Oliwskie Słoneczko, które działa na rzecz dzieci, młodzieży i seniorów w Lubiniu właśnie, a ponadto „odwieczny” wielbiciel Tercetu i jeden z jego najzagorzalszych fanów. Wokalistka zespołu Izabella Skrybant-Dziewiątkowska jest zaś honorową członkinią Oliwskiego Słoneczka i aktywną działaczką na rzecz dzieci chorych na nowotwory.

50 lat estradowego życia pod jednym dachem


Można powiedzieć, że prezes Zaborski z Tercetem Egzotycznym zna się od dziecka – najpierw jako mimowolny słuchacz tego, co lubili jego rodzice, a po latach, jak sam mówi, szczęściarz, któremu dane było poznać wrocławski zespół, a potem się z nim zaprzyjaźnić. – Dwadzieścia lat temu Tercet zgodził się wziąć udział w organizowanej przez stowarzyszenie imprezie. I tak się zaczęła ta fascynacja – opowiada Robert Zaborski.

Po takiej deklaracji prezesa Oliwskiego Słoneczka nie ma się co dziwić, że aby zwiedzić muzeum wrocławskiej grupy muzycznej, trzeba wygospodarować całkiem sporo czasu na przejażdżkę do gościnnej wielkopolskiej wsi. O lokalizacji muzeum zdecydowała bowiem po prostu logistyka: – W Lubiniu od roku ma swoją siedzibę Oliwskie Słoneczko, będziemy więc mogli – jako organizacja non profit – opiekować się muzeum bezpłatnie. Tym samym uniknęliśmy kosztów dojazdów np. do Wrocławia, gdzie przecież cała historia Tercetu się zaczęła – wyjaśnia honorowy kustosz R. Zaborski. A my dodajemy: zaczęła się w dolnośląskiej stolicy pół wieku temu, gdy Zbigniew Dziewiątkowski (który kilka lat wcześniej razem z Witoldem Antkowiakiem tworzył Duet Egzotyczny) wymyślił (pozostając pod wrażeniem meksykańskiego filmu „La Paloma”) i założył Tercet Egzotyczny (znany także w pewnym okresie jako  Isabela's Vocal Group), w którym najjaśniejszą gwiazdą przez wszystkie te lata jest Izabella Skrybant-Dziewiątkowska.

Muzeum Tercetu Egzotycznego także będzie lśniło – między innymi diamentową, złotymi i platynowymi płytami, jakie zespół zdobył przez lata estradowej kariery. Pomieściły się w nim także plakaty, zdjęcia, instrumenty i przeróżne osobiste pamiątki członków zespołu. Atrakcją – kto wie, czy nie największą – będą kostiumy grupy, zwłaszcza niesamowite koncertowe i telewizyjne kreacje wokalistki. Prawie wszystkie liczone w setki eksponaty, jakie Robert Zaborski zgromadził w Lubiniu, zostały przekazane przez zespół, ale już do kolekcji dołożył się jeden z lubińskich mieszkańców, ale jest apetyt na jeszcze więcej darów. – Bardzo wszystkich do tego zachęcam, jak i do odwiedzania muzeum, nie tylko ze względu na możliwość obejrzenia niecodziennych zbiorów. Nasze muzeum będzie także salonikiem kulturalnym z muzyką na żywo. Mamy też w planach coroczny festiwal, nawiązujący do twórczości Tercetu i dający szansę wypromowania się młodym wokalistom i tancerzom – wylicza honorowy kustosz R. Zaborski.

Pamela się nie pożegnała!

Tercet Egzotyczny to niewątpliwy „stażowy” fenomen na rynku muzycznym. Dłużej, i to niewiele, grają chyba tylko Rolling Stonesi. I kiedyś, i
teraz, nawet jeśli komuś nie było po drodze z estetyką artystyczną Tercetu, nie ma siły, żeby gdzieś nie usłyszał „Pamelo, żegnaj!”. Nie tylko w Polsce, ale i w wielu miejscach na świecie, jakie w ciągu półwiecza Tercet odwiedził z koncertami.

Przez trzydzieści lat skład grupy tworzyli małżonkowie Dziewiątkowscy (w scenicznych wcieleniach Pameli i Pedra) i Zbigniew Adamkiewicz. Tak było do 2001 r. – do chwili śmierci Adamkiewicza. Kilka miesięcy potem (2002 r.), gdy zmarł Zbigniew Dziewiątkowski, który był kompozytorem większości piosenek zespołu, zapowiadało się na koniec legendy... A jednak – wolą pani Izabelli – zespół przetrwał. Dziś gitarzystami „Pameli” są znani wrocławianie – basista bluesowy Włodzimierz Krakus i gitarzysta jazzowy Janusz Konefał. Wokalnie – w nagraniach i na koncertach – Tercet rozrósł się dzięki dwóm córkom państwa Dziewiątkowskich – Katarzynie i Annie oraz Gai Tyralskiej.

W 2010 r. prezydent RP uhonorował Izabellę Skrybant-Dziewiątkowską Złotym Krzyżem Zasługi, a minister kultury i dziedzictwa narodowego – medalem Gloria Artis. Włodzimierz Krakus i Janusz Konefał otrzymali Srebrne Krzyże Zasługi. W takim zacnym „towarzystwie” nagród muzeum w Lubiniu będzie się bardzo dobrze komponowało. W uruchomieniu tej szczególnej placówki dopomogła gmina Wrocław. Wypada więc, żeby wrocławianie byli też obecni w momencie „przecięcia wstęgi”. Jeżeli nie zdołają Państwo dojechać, opowiemy, jak było…

Małgorzata Wieliczko

fot. www.sosoliwa.pl

Zgłoś uwagę