Sukces Teatru Pieśni Kozła na czterech kontynentach

Teatr Pieśń Kozła odbył zagraniczne tournée, m.in. w USA, Chile, Chinach i Hiszpanii, ze spektaklem „Pieśni Leara”. Widzowie i krytycy docenili polifoniczny śpiew, połączony z niezwykłą ekspresją aktorów, a także oryginalne ujęcie dramatu Szekspira. Po tym wielkim sukcesie zespół przygotowuje premierę na 20-lecie teatru. 

  • Teatr Pieśń Kozła, spektakl „Pieśni Leara”, występ w Harman Center for the Arts w Waszyngtonie, fot. Kevin Allen

  • Spektakl „Return To The Voice”, fot. Mateusz Bral

  • Spektakl „Crazy God”, fot. Mateusz Bral


„Pieśni Leara” zdobyły znakomite recenzje m.in. w takich gazetach, jak „New York Times”, „New York Theatre Guide” czy „Washington Post”. Spektakl jak „malowanie dźwiękiem”, a poszczególne „pieśni jak obrazy” – tak amerykańscy krytycy często opisywali przedstawienie w wykonaniu wrocławskiego Teatru Pieśń Kozła, wyreżyserowane przez Grzegorza Brala. Zespół wystąpił w USA dziesięć razy – na scenach Chicago (Chicago Shakespeare Theater), Maryland oraz w Nowym Jorku (podczas Next Wave Festival w Brooklyn Academy of Music).

Ogromne wrażenie na publiczności i recenzentach za oceanem zrobił polifoniczny śpiew, przypominający gregoriański chór: „Nigdy nie słyszałam niczego lepszego” – podkreśliła recenzentka portalu „Around The Town Chicago”.
Krytycy docenili także oryginalne, świeże ujęcie motywów z dramatu „Król Lear” Szekspira oraz niezwykłą ekspresję aktorów:„W gruncie rzeczy oglądamy wewnętrzne życie emocjonalne doświadczonej grupy aktorów o wysokich umiejętnościach. Każdy obraz wymaga od nich totalnego podporządkowania swojej aktorskiej indywidualności” – napisał krytyk „Chicago Tribune”.

Uwagę recenzenta „New York Timesa” przykuła niezwykła energia aktorów Teatru Pieśń Kozła, m.in. w scenie, gdy w tańcu przypominającym rytuał wojenny uderzają w krzesła tak, jakby były to instrumenty perkusyjne: „Nagle jest tak, jakbyśmy widzieli grupę wojowników Dothraki z ‘Gry o tron’ w filmie ‘Pitch Perfect’: instynktownie budzące strach i podziw”.

Nie tylko Amerykanie zachwyceni...

Podczas tegorocznego tournée zespół Teatru Pieśń Kozła odwiedził łącznie siedem krajów na czterech kontynentach, oprócz USA również Chile, Kolumbię, Hiszpanię, Włochy, Gruzję, Chiny. „Pieśni Leara” wszędzie były oklaskiwane. Warto podkreślić, że Teatr Pieśń Kozła występował w dużych salach, na 1000-1200 miejsc. Na każdym spektaklu wszystkie bilety były wyprzedane.
– Zainteresowanie i reakcje publiczności pokazały nam, że przez dwadzieścia lat zyskaliśmy na świecie znakomitą reputację. Co dla nas bardzo ważne, jesteśmy doceniani w krajach o różnych tradycjach teatralnych. To dowód na to, że docieramy do źródeł, wątków uniwersalnych, ważnych dla każdego człowieka – mówi Grzegorz Bral, dyrektor Teatru Pieśń Kozła.
Wrocławski teatr zdobył międzynarodowe uznanie jako jeden z najbardziej nowatorskich i awangardowych zespołów europejskich. Przyciąga aktorów oraz studentów z całego świata. Wykorzystuje w swej praktyce unikalny trening aktorski, nazwany techniką koordynacji.
– „To jest najbardziej nowoczesna praca aktorska, jaką widziałem od kilkudziesięciu lat” – powiedział mi po spektaklu w Waszyngtonie Charles Dance, słynny angielski aktor szekspirowski, znany również z roli w serialu „Gra o tron” – mówi Grzegorz Bral.

Teraz będzie „Wyspa”

Po powrocie ze światowego tournée zespół przygotowuje nowy spektakl, zatytułowany „Wyspa”. Jest inspirowany „Burzą” Szekspira, ale nie stanowi adaptacji tej sztuki. Przedstawienie reżyseruje Grzegorz Bral, a na scenie wystąpią aktorzy teatru razem z tancerzami uznanego choreografa Ivana Pereza. Muzykę tworzą, podobnie jak w przypadku „Pieśni Leara”, Jean-Claude Acquaviva i Maciej Rychły. Autorką pieśni jest Alicja Bral.

Premiera jest zaplanowana na 1 grudnia, a kolejne przedstawienia odbędą się 2,3 i 4 grudnia w siedzibie Teatru Pieśń Kozła. „Wyspa” to już druga premiera w tym roku. Wcześniej zespół zaprezentował przedstawienie „Crazy God”, inspirowane „Hamletem” Szekspira.

 

mat. prasowe

Zgłoś uwagę