„Święta wojna” na remis!

Kolejny mecz z potężnym ładunkiem emocji w Hali Stulecia za nami. W pojedynku dwóch odwiecznych rywali nie padło rozstrzygnięcie. Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28. Ten wynik mógł zaboleć Duńczyków, którzy dali sobie wyrwać zwycięstwo w ostatniej sekundzie mecz.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.

  • Dania i Szwecja dopisują sobie w tabeli po jednym punkcie za remis 28:28.


Ogłuszający doping z trybun zagrzewający Duńczyków do walki i gwizdy niezadowolenia mające zdeprymować Szwedów, gdy ci byli przy piłce – taka atmosfera wdzierała się na parkiet i towarzyszyła obu reprezentacjom od początku meczu. Atmosfera gorąco, bo i starły się ze sobą dwie drużyny w spotkaniu będącym już klasykiem międzynarodowych turniejów. Szwedzi w początkowych fragmentach wydawali się jednak być odporni na duńskich kibiców, bo zaczęli grać z animuszem prowadząc przez kilka minut. Jednak powoli rozpędzająca się Duńska maszyna wchodziła na wyższe obroty. Szwedzi grali rzadko spotykanym systemem w obronie – dwóch graczy grało bardzo wysoko próbując odcinać od podań rozgrywających przeciwnika. Ten wariant działał przez chwilę i sprawiał odrobinę problemów liderom grupy, ale tylko do czasu. Sposób na rozdarcie takiego bloku obronnego znalazł Mensah Larsen, którego indywidualne akcje nabijały konto punktowe zawodników trenera Gudmundssona. Po około 20 minutach Szwecja przegrywała już 7:12 i wydawało się, że spotkanie pozostanie pod kontrolą zmierzających pewnym krokiem do półfinału Duńczyków. W ich zespole nie było nikogo szczególnie się wyróżniającego, po prostu cała drużyna grała dobrze w ataku i konsekwentnie w obronie. Gole też rozkładały się równomiernie na kilku zawodników. Szwedzi próbowali zerwać się w końcówce. Udało im się zmniejszyć stratę do dwóch goli i do szatni schodzili przy wyniku 13:15.

Gdy od razu po przerwie rzucili gola numer 14 dali swoim kibicom nadzieję, że jeszcze nie wszystko jest w tym meczu stracone. Dobrze w reprezentacji Trzech Koron prezentował się Johan Jakobsson, który najczęściej swoimi strzałami niepokoił Niklasa Landina. Po 10 minutach Dania nadal prowadziła, ale tylko jedną bramką w stosunku 18:17.Podobnie jak w meczu z Hiszpanią dopiero w drugiej połowie zaczął przebudzać się ich lider ataku Mikkel Hansen. Na parkiecie emocje rosly, także te negatywne – po utarczce słownej kapitana Szwedów ze swoim rywalem sędzia nie wahał się ani chwili odesłać go na dwuminutową karę za niesportowe zachowanie. Niewiele pomagał dzisiaj swoim obrońcom Mattias Andersson, będący nadal w czołówce klasyfikacji na najlepszego bramkarza całych Mistrzostw Europy. Mimo to gra toczyła się punkt za punkt i cały czas oscylowała w granicach remisu. Gdy na niecałe pięć minut do końca spotkania było 25:26 to podopieczni duetu Olsson – Lindgrenn zmarnowali szansę na zdobycie gola wyrównującego. Trudną piłkę obronił  Landin. To właśnie duński bramkarz był najjaśniejszą postacią swojego zespołu w ostatnich fragmentach. Ale nawet on nie mógł nic poradzić na to co się stało w ostatnich sekundach! Duńczycy mieli piłkę i przeprowadzali akcję, ale nie zdołali umieścić jej w bramce. Szwecja miała 35 sekund i przegrywała jedną bramką. Trenerzy Lindgrenn – Olsson wzięli czas, po którym zdecydowali się wycofać bramkarza i zagrać siedmioma zawodnikami w polu. Piłka krążyła długo między rozgrywającymi aż w końcu Mattias Zachrisson ze skrzydła zdecydował się na rzut i trafił! Wyrównanie dosłownie w ostatniej sekundzie. Szwedzi gonili, gonili aż w końcu dopadli swoich rywali. 28:28 i końcowa syrena rozbrzmiała w Hali Stulecia kończąc ten frapujący pojedynek.

Kibice byli dziś świadkami pierwszego, historycznego remisu między obiema ekipami. Duńczycy zaprzepaścili szansę, by przypieczętować awans do półfinału. A tak wszystkie rozstrzygnięcia zapadną dopiero w środę, gdzie Hiszpania zagra z Rosją, Dania z Niemcami a Szwecja z Węgrami.    

Zgłoś uwagę