Sztuka pod czterema kopułami – rozmowa o wystawie

Olbrzymia kolekcja sztuki współczesnej ze zbiorów Muzeum Narodowego od soboty będzie pokazywana w Pawilonie Czterech Kopuł. Zabytkowy budynek projektu Hansa Poelziga został wyremontowany i przebudowany. Na ponad 6,5 tys. metrów kwadratowych zobaczymy „Kolekcję sztuki polskiej II połowy XX i XXI wieku” - dzieła najsłynniejszych polskich artystów. Jej kuratorkami są Barbara Banaś i Barbara Ilkosz.


Zobacz jak wygląda Pawilon Czterech Kopuł po remoncie

Siedem dzieł, których nie możesz przegapić

Agnieszka Kołodyńska: W sobotę wielkie otwarcie Muzeum Sztuki Współczesnej w Pawilonie Czterech Kopuł. Zobaczymy kolekcję sztuki od lat budowaną przez Muzeum Narodowe i jego dawnego dyrektora Mariusza Hermansdorfera. Jak tworzyły Panie tę wystawę? To chronologiczna opowieść o sztuce współczesnej?

Barbara Ilkosz, historyk sztuki, kuratorka ekspozycji: Zależało nam na pokazaniu bogatych zbiorów Muzeum Narodowego, ale jak to zwykle bywa, musiałyśmy przeprowadzić selekcję, bo wszystkiego, mimo sporej przestrzeni Pawilonu Czterech Kopuł, nie da się pokazać. Selekcjonowałyśmy nie tylko pod kątem artystycznym, chciałyśmy pokazać prace w cyklu chronologicznym z naciskiem na osobowości twórcze polskiej sztuki powojennej, zaznaczając nurty i tendencje artystyczne, które pojawiały się w sztuce. Wyróżniłyśmy zagadnienia, które miały istotny wpływ na rozwój polskiej sztuki jak tragedia II wojny światowej, socrealizm, wprowadzenie stanu wojennego. Mimo że dotyczą naszych lokalnych wydarzeń to mają wymiar uniwersalny, jak choćby „Klatka” Magdaleny Abakanowicz, czy „Sieć” Włodzimierza Borowskiego. Te prace symbolizują zniewolenie i nie muszą być odczytywane w kontekście polskim.

Czy wrocławscy artyści zostali specjalnie wyróżnieni na wystawie?

- Uwzględniłyśmy ich, ale także prezentowani są w wyborze. Włączyłyśmy ich w ogólne nurty i tendencje sztuki, nie widziałyśmy powodu, by jakoś specjalnie ich wyróżniać. Zobaczymy np. prace Józefa Hałasa, Alfonsa Mazurkiewicza.

Nie wszystko z kolekcji zmieściło się na wystawie. Czy ekspozycja będzie się zmieniać?

- Tak, będzie się zmieniać. Architektura tego pięknego budynku dyktuje nam pewne ograniczenia i narzuca wybory, a kolekcja Muzeum Narodowego jest bardzo bogata. Chcemy pokazać jej różnorodność, dlatego planujemy zmiany. Będziemy o nich informować zwiedzających. Wcześniej, w budynku Muzeum Narodowego nie mogliśmy prezentować monumentalnych prac. Teraz mamy na to miejsce. Zobaczymy prace Pawła Althamera, Zdzisława Nitki, czy Krzysztofa Skarbka.

W sierpniu w Pawilonie Czterech Kopuł będzie pokazywana pierwsza wystawa czasowa „Letnia rezydencja. Kolekcja Marxa”. Pawilon stwarza nowe możliwości w organizowaniu międzynarodowych wystaw?

- Na wystawy czasowe przeznaczyliśmy jedno ze skrzydeł Pawilonu. Będziemy prezentować zarówno międzynarodowe wystawy jak też przygotowywane przez naszych pracowników. Muzeum Narodowe współpracuje od lat z wieloma zagranicznymi instytucjami, ale wcześniej skala wystaw była dostosowana do naszych możliwości, teraz mamy je trochę większe.

Zgłoś uwagę