Sylwester na Rynku: Maryla Rodowicz

„Najbardziej charakterystyczną cechą Maryli jest jej wielka żywotność. Kobieta ta nigdy nie czuje się zmęczona ani nawet znużona wykonywanymi przez siebie czynnościami i każdego poranka budzi się z uśmiechem i gotowością do kolejnych zmagań, choćby były one najtrudniejsze. Lubi, gdy piętrzą się przed nią trudności, bo tym większa jest potem jej satysfakcja z osiągniętego celu”. (imiona.net)

  • Maryla Rodowicz

    fot. TVP2


Znowu Maryla, i znowu i tak od lat... ale Maryli nigdy dosyć… Bo Maryla ma tę wielką umiejętność, że potrafi pogodzić gusty tych, co mają jeszcze mleko pod nosem, z tymi, których CV są już bardzo gęsto zapisane. Na jej koncertach podrygują i podśpiewują bowiem zgodnie ojciec z córką, dziadek z wnuczkiem, gimbaza z akademicką szarżą. Maryla po prostu łączy pokolenia! No i nigdy nie pozwala oczu od siebie oderwać  – a to fruwa jej kolorowa marynara, a to pawie pióra wirują wokół jej blond głowy, a to tren ślizga się za nią po estradzie jak pyton… Bo u Maryli jest ciągły bal, więc niech żyje!

Zgłoś uwagę