Sylwester na Rynku: Hey

„Katarzyna ma w sobie wiele godnych podziwu i pozazdroszczenia cech. Jest bardzo szlachetna i nigdy nie zniża się do zachowań, które w jej mniemaniu znajdują się poniżej jej honoru i które potem musiałaby sobie wyrzucać”. (www.imiona.net)

  • Hey

    fot. Adam Kliczek


Hey to Nosowska, a Nosowska to... Nosowska. Nie „gibie się” przy mikrofonie, nie podryguje, duże oczy wbija w jeden punkt, a widownia... szaleje, czyli „gibie się” i podryguje. A także śpiewa razem ze swoją idolką, która każdym kolejnym tekstem trafia w punkt, podbijając jego wymowę charakterystycznym, o specyficznej barwie głosem. I za ten muzyczny „kompakt” wielu uważa ją za najlepszą polską wokalistkę. Hey oczywiście na tym korzysta i dla swoich fanów jest najlepszą polską kapelą grunge'ową.   

 

Zgłoś uwagę