Straż miejska i park kulturowy

Park Kulturowy we Wrocławiu działa od 23 kwietnia. Do przestrzegania przepisów uchwały zobowiązani są wszyscy, którzy mieszkają, pracują lub prowadzą swój biznes w granicach parku. Sprawdzaniem czy wszystko jest zgodnie z zapisami uchwały zajmuje się zespół roboczy ds. parku kulturowego oraz straż miejska. Towarzyszyliśmy straży podczas pracy w granicach parku.

  • Straż Miejska, Park Kulturowy, Rynek, Wrocław

    Towarzyszyliśmy straży miejskiej podczas pracy w granicach wrocławskiego parku kulturowego; fot. www.wroclaw.pl


Strażnika osiedla Stare Miasto Dorotę Żukowską spotkaliśmy u zbiegu ulicy Świdnickiej i Oławskiej. Od razu zobaczyliśmy kilka naruszeń uchwały o Parku Kulturowym „Stare Miasto”. – W tej chwili skupiamy się przede wszystkim na święcących reklamach, które umieszczane są głównie przy kantorach i wejściach do sklepów – wyjaśnia Dorota Żukowska i od razu wskazuje mi kilka przykładów. Zarówno tych, gdzie właściciele lub zarządcy dostali już upomnienie i czas na demontaż, jak i te, gdzie jeszcze przed tygodniem podobne reklamy wisiały a dzisiaj już ich nie ma.

Na południowej pierzei Rynku zobaczyliśmy, że w jednym z okien na piętrze są wyklejanki reklamujące apartamenty do wynajęcia. Strażnik miejski w tym wypadku dzwoni pod wskazany w reklamie numer telefonu aby wyjaśnić kto jest odpowiedzialny za zaklejanie okna. Na szczęście biuro firmy jest niedaleko. Po spotkaniu i rozmowie obie strony ustaliły, że naklejone na oknach informacje znikną do końca czerwca. – Na początku lipca podczas rekontroli sprawdzimy czy nasze ustalenia przyniosły skutek, jeśli nie to wrócę do biura firmy i prawdopodobnie będzie mandat – wyjaśnia Dorota Żukowska. Straż miejska może wystawić mandat za niestosowanie się do zapisów uchwały w wysokości do 500 zł. – Podczas pierwszej naszej wizyty nie wręczamy mandatów, ale przede wszystkim informujemy o przepisach i wspólnie ustalamy sposób i czas na usunięcie naruszenia. Po każdym spotkaniu w sprawie naruszeń, sporządzana jest notatka służbowa, gdzie zapisujemy m.in. na co zobowiązał się zarządca lub właściciel.

Podczas patrolu na terenie parku kulturowego zaplanowany jest jeszcze jeden punkt. – Zajmujemy się głównie sprawami, które sami zauważamy. Podczas kontroli robimy dokumentację fotograficzną a jak reklama zniknie to też to dokumentujemy – zdradza kulisy swojej pracy Żukowska. Dochodzimy do kolejnego miejsca przy ul. Kazimierza Wielkiego, gdzie baner zasłania część zabytkowego budynku.
– Jest to reklama wydarzenia kulturalnego a nie komercyjnego, ale oczywiście nie ma wyjątków i takie reklamy również nie mogą być umieszczone w parku kulturowym – wyjaśnia Żukowska. Po rozmowie, podobnie jak w przypadku wcześniejszej wizyty, reklama ma zniknąć do końca miesiąca.

Towarzyszyliśmy Dorocie Żukowskiej w pracy zaledwie dwie godziny. W tym czasie uwieczniliśmy na zdjęciach kilka rażących naruszeń przepisów. Odwiedziliśmy dwa miejsca, aby poinformować o łamaniu przepisów i ustalić termin zdjęcia reklam. Sprawdziliśmy kilka lokalizacji, czy zniknęły (jak obiecano wcześniej) niedozwolone reklamy. – Tak to wygląda na co dzień. Spotkania, telefony, ustalenia terminów, rekontrola, zdjęcia i także mandaty – wylicza Żukowska. – Nie jesteśmy w stanie, jak niektórzy oczekują, w ciągu jednego dnia czy tygodnia obejść wszystkich naruszających przepisy, albo wypisać wszystkim mandaty. Systematycznie jednak działamy małymi krokami. Nawet w kilka miesięcy nie zlikwidujemy wieloletnich zaniedbań. Na szczęście bardzo często spotykamy się ze zrozumieniem, szybką reakcją i zmiany w parku widać gołym okiem – podkreśla Dorota Żukowska.

Mamy nadzieję, że po naszym wspólnym patrolu już wkrótce będziemy mogli pokazać kolejne miejsca, gdzie reklamy nie zasłaniają już zabytkowych budynków w centrum miasta.

Zgłoś uwagę