Z papieru mógłby zbudować osiedle. Wyróżniło go prestiżowe „MIT Review”

, ,
Materiały MIT Review

Jerzy Łątka został uznany za jednego z najlepszych polskich innowatorów poniżej 35. roku życia.

Podczas naszego spotkania na Politechnice Wrocławskiej jego wypowiedzi notuję na kartce, której gramatura wynosi jakieś 80 gramów na mkw., a grubość to około 0,03 mm.
Jerzy Łątka również pracuje na kartkach papieru, ale zupełnie innych. Mają gęstość nawet 500 gramów na mkw., a ich grubość to nawet 20 cm. Z takich papierowych płyt, a także szkieletu na bazie kątowników tekturowych Łątka potrafi zbudować papierowy dom.
Mogą w nim przebywać trzy osoby, po połączeniu kilku jednostek mieszkalnych – 50, a po odpowiednim ułożeniu ich na planie przypominającym obóz rzymski – nawet 500. Powstałoby w ten sposób prawdziwe papierowe osiedle.

House of Cards

Schronienie i poczucie godności

– FLe2XARD, czyli konstrukcja szkieletowa i system ścian, którą opracowaliśmy, pozwalają na postawienie jednego domu w ciągu zaledwie dnia. Ściany z zewnątrz  są pokryte folią PVC, a od wewnątrz warstwą polietylenu, tak by nie zniszczyła ich wilgoć z wydychanego przez ludzi powietrza – opowiada Jerzy Łątka, założyciel firmy ARCHI-TEKTURA i doktorant Politechniki Wrocławskiej. – W takich domach mogliby mieszkać zarówno bezdomni, jak i ofiary katastrof naturalnych. Dałyby im one nie tylko schronienie, ale także po prostu poczucie godności – dodaje Łątka.

Ma 34 lata, pochodzi z Bielska-Białej, do Wrocławia przyjechał w 2002 roku na studia na Wydziale Architektury PWr.

Widok z budynku House of Cards

Przedszkole z papieru

Jego praca dyplomowa obroniona w 2009 roku dotyczyła już stworzenia w ten sposób tzw. domów treningowych, czyli miejsc, gdzie osoby bezdomne mogłoby przebywać po opuszczeniu specjalnego ośrodka, a jeszcze przed zajęciem lokalu komunalnego. W domach z papieru mogłyby przyzwyczaić się do własnej przestrzeni oraz do samodzielnego organizowania sobie życia. 

Do tego, by takie konstrukcje służyły raczej ofiarom trzęsień ziemi, powodzi czy huraganów, Jerzy Łątka przekonał się już na doktoracie, m.in. podczas stypendium na Uniwersytecie Technicznym w Delft w 2012 roku. Tuż po nim pojechał na staż do pracowni japońskiego architekta Shigeru Bana – nazywanego ojcem współczesnej architektury papierowej.

Pod jego kierunkiem młody naukowiec z Wrocławia brał udział w budowie przedszkola pomocowego w chińskim miasteczku Taiping – w 80 procentach zniszczonym przez trzęsienie ziemi. Filarami konstrukcji były w tym wypadku tuleje papierowe – podobne do tych, które zostają nam po papierze toaletowym, tylko odpowiednio wyższe i grubsze.
– Takie tuleje potrafią unieść nawet 750 kg – tłumaczy Jerzy Łątka.

Jerzy Łątka i jego promotor prof. Zbigniew Bać 

Obecnie założyciel ARCHI-TEKTURY jest doktorantem jednocześnie na PWr i Uniwersytecie Technicznym w Delft.

W 2016 roku jego projekt o nazwie „House of Cards” został oceniony najwyżej spośród wszystkich zgłoszonych do konkursu „FutuWro” – realizowanego w ramach Europejskiej Stolicy Kultury. Mieszkańcy miasta przyszłościowy „Domek z kart” mogli przez parę dni oglądać na placu Solnym. Dziś konstrukcja stoi na terenie kampusu Wydziału Architektury.

Innowator MIT

Za pomysł wykorzystania papieru w architekturze pomocowej prestiżowy „MIT Technology Review” umieścił Jerzego Łątkę w gronie najlepszych polskich innowatorów do 35. roku życia.

 – Bardzo cieszę się z tego wyróżnienia. Mam nadzieję, że pomoże mi ono przejść z fazy prototypu do faktycznej realizacji mojego pomysłu. Chciałbym kiedyś zamieszkać w takim papierowym domu, sprawdzić, jak żyje się tam na co dzień. W końcu takie konstrukcje mogą przetrwać nawet 20 lat – podkreśla Jerzy Łątka.

Innym naukowcem z Wrocławia uhonorowanym przez „MIT Technology Review” został dr inż. Jan Kędzierski, współzałożyciel firmy Flash Robotics z Wrocławskiego Parku Technologicznego. Doceniono go m.in. za projekt interaktywnego robota EMYS, który będzie uczył dzieci języków obcych.

 Wizualizacja domu z papieru w mieście przyszłości

Michał Karbowiak