Stadion zbadany przez NIK [AKTUALIZACJA]

Najwyższa Izba Kontroli oceniła proces budowy stadionu


Wystąpienie pokontrolne przesłane przez NIK do zarządu spółki Wrocław 2012, która prowadziła w imieniu miasta budowę stadionu, a teraz nadzoruje jego działalność liczy 89 stron. Dokument ma charakter wstępny. Jego ostateczna wersja powstanie dopiero wtedy, gdy do wniosków pokontrolnych odniesie się zarząd spółki Wrocław 2012. I dopiero wtedy dokument będzie mógł zostać przekazany opinii publicznej.

Co Najwyższa Izba Kontroli zaleca spółce?

Wnioski pokontrolne zajmują jedną stronę dokumentu. NIK zaleca spółce m.in. akcelerację działań zapewniających rozliczenie budowy stadionu i usunięcie stwierdzonych niedociągnięć powstałych podczas jego budowy. Spółka powinna również jak najszybciej wynająć pozostałe przestrzenie komercyjne obiektu. NIK sugeruje, by zarząd zredukował koszty usług obcych, w tym przede wszystkim koszty obsługi prawnej. Stadion ma także zapewnić w budżecie środki na coroczne odśnieżanie dachu stadionu. Dodatkowo skorygowane mają zostać w spółce wewnętrzne procedury w zakresie wyboru organizatorów imprez masowych na stadionie, czy zasad wyboru imprezy. Kontrolerzy we wnioskach pokontrolnych sugerują również zarządowi spółki, by ta skorygowała praktyki przyjmowania za wartość szacunkową zamówienia, wartości podawanych przez wykonawcę zamówienia. Najwyższa Izba Kontroli wskazuje również, by jeszcze skrupulatniej była sporządzana i przechowywana dokumentacja zamówień. Zdaniem NIK, spółka powinna lepiej zabezpieczać swoje interesy w zawieranych umowach, a jeśli już dochodzi do niepoprawnej realizacji zamówień, to spółka lepiej powinna dochodzić swoich praw. Zarząd ma także skorygować deklarację na podatek od nieruchomości za 2012 r. NIK chce również, aby spółka Wrocław 2012 poinformowała jak najszybciej o wynikach końcowego rozliczenia budowy stadionu z Generalnym Wykonawcą, o zakończeniu sporu z bankiem udzielającym gwarancji należytego wykonania umowy zawartej z Konsorcjum Max Bogl, a także o rozliczeniu z podwykonawcami i firmą Imtech robót wykonanych na stadionie. Spółka ma również uzupełnić sporządzone w sierpniu 2013 r. rozliczenie końcowe dotyczące budowy stadionu , przekazane do Ministra Sportu i Turystyki.

Robert Pietryszyn: - Większość zaleceń NIK już realizujemy

W opinii prezesa spółki Wrocław 2012 Roberta Pietryszyna znaczna część wniosków pokontrolnych przesłanych przez NIK jest trafna i w dużej mierze pokrywa się z już prowadzonymi przez spółkę działaniami. – Większość z tych zaleceń staramy się na bieżąco realizować, niektóre zaczęliśmy już wdrażać od października 2012 roku po zmianach w zarządzie i radzie nadzorczej Spółki – zapewnia Pietryszyn i dodaje. – Nam przecież także zależy, by jak najszybciej zakończyć, także te sporne, rozliczenia związane z dawno zakończoną budową stadionu. Od czasu kontroli również bieżąca działalność spółki uległa zmianie na lepsze. Mamy coraz więcej ciekawych koncertów i imprez, praktycznie już prawie cała część komercyjna stadionu została wynajęta i jesteśmy coraz bliżej zrównoważenia kosztów funkcjonowania obiektu i pozyskiwanych wpływów.

Zachodzące pozytywne zmiany na stadionie nie zmieniają faktu, że Najwyższa Izba Kontroli we wstępnych wystąpieniu pokontrolnym oceniła negatywnie działalność spółki w okresie budowy stadionu i jego późniejszego wykorzystania, wskazując listę dwudziestu nieprawidłowości dotyczących procesu budowlanego, rozliczeń z wykonawcami i podwykonawcami, naruszeń prawa o zamówieniach publicznych, obsługi prawnej, działań zapewniających zabezpieczenie interesu spółki i miasta Wrocław oraz organizacji niektórych imprez na stadionie (pełne wystąpienie pokontrolne zostanie zamieszczone na stronach www.wroclaw.pl po zakończeniu procedury kontrolnej i powstaniu ostatecznej wersji tego dokumentu).

Spółka wniesie uwagi do wystąpienia NIK

Stanowisko władz spółki w sprawie wskazanych przez NIK nieprawidłowości jest krótkie. – Większość nieprawidłowości zamieszczonych w wystąpieniu pokontrolnym jest doskonale znanych opinii publicznej. Opowiadały o tym poprzednie władze spółki, opowiadałem o tym ja, pisały o tym lokalne media. Budując stadion poprzedni zarząd działał pod ogromną presją EURO 2012. Dodatkowo musiał przeprowadzić bezprecedensową operację zmiany generalnego wykonawcy. Jednak gdyby wtedy nie podjęto tych wszystkich ryzykownych decyzji, to nie byłoby stadionu na czas, nie byłoby EURO we Wrocławiu i nie byłoby tego wielkiego sukcesu promocyjnego i biznesowego jakie odniosło miasto – mówi prezes Robert Pietryszyn. Zgadza się z nim dyrektor wydziału komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego we Wrocławiu Magdalena Okulowska. – Z jednej strony doszło do nieprawidłowości – choć zaznaczyć trzeba, że Spółka wniesie sporo uwag do treści raportu – z drugiej zdajemy sobie sprawę, że budowa stadionów na EURO 2012 okazała się przedsięwzięciem o skali, której nie można porównać z niczym, co miało do tej pory miejsce w Polsce. Nikt w kraju nie miał wystarczającego doświadczenia w tym zakresie i wszyscy realizatorzy tych inwestycji – tak firmy budowlane, jak i nadzorujące je spółki stadionowe, popełniali błędy. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że NIK negatywnie ocenił także procesy budowlane innych aren EURO w Polsce. Oczywiście trzeba z tego wyciągnąć odpowiednią naukę i wdrożyć rozwiązania, które nie dopuszczą do powielania tych błędów w przyszłości.

NIK ocenił również miasta organizujące EURO 2012

Wstępne wystąpienie pokontrolne trafiło także do Urzędu Miejskiego. Kontrolerzy NIK badali procesy nadzoru właścicielskiego nad spółką Wrocław 2012 w trakcie budowy Stadionu Miejskiego i w pierwszej fazie jego działalności. To wystąpienie jest znacznie krótsze i liczy zaledwie 30 stron. Także w nim NIK wystawia ocenę negatywną. Treść wystąpienia - zdaniem miejskich urzędników - budzi duże kontrowersje. – To wstępna faza procedury kończącej kontrolę w urzędzie. Teraz mamy trzy tygodnie, w trakcie których ustosunkujemy się do uwag NIKu. Jestem przekonany, że po naszych wyjaśnieniach Najwyższa Izba Kontroli zmieni swoją ocenę wielu badanych wcześniej spraw – zaznacza Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego Wrocławia i dodaje. – Uważamy, że działania urzędu w niezwykle trudnym czasie budowy stadionu były właściwe, nawet jeśli nie ustrzegliśmy się błędów. Tylko szybkie, odważne decyzje władz miasta doprowadziły do tego, że stadion powstał na czas, a teraz coraz mocniej wpisuje się w sportowy i artystyczny krajobraz Wrocławia. Mówiąc krótko, gdybyśmy postępowali tak jak w swoim wystąpieniu sugerują kontrolerzy, to nie byłoby stadionu do dzisiaj, nie byłoby EURO we Wrocławiu, a zamiast na Linkin Park, zapraszalibyśmy teraz wrocławian do słuchania jak wyje wiatr w nieskończonej konstrukcji. Pamiętajmy też, że zastrzeżenia NIKu wobec Wrocławia nie są niczym nadzwyczajnym. Podobne były formułowane pod adresem choćby Warszawy.

We wnioskach pokontrolnych przesłanych do Urzędu Miasta, Najwyższa Izba Kontroli wnosi o m.in. uzupełnienie sporządzonego w sierpniu 2013 roku i przekazanego ministrowi sportu i turystyki rozliczenia końcowego dotacji na budowę stadionu, skorygowanie faktury VAT o zaniżoną wartość 40/100 udziału w prawie własności nieruchomości wraz z rozpoczętą budową stadionu oraz skorygowanie rozliczenia podatku od towarów i usług za sierpień 2011 r. Postuluje wprowadzenie jeszcze efektywniejszego nadzoru gminy nad spółką Wrocław 2012.

Pełne wystąpienie pokontrolne zostanie zamieszczone na stronach www.wroclaw.pl po zakończeniu całości postępowania kontrolnego i powstaniu ostatecznej wersji tego dokumentu.

mano

Zgłoś uwagę